Śląski Ład: Metan do tej pory był ignorowany, ale to się zmienia, stał się priorytetem w UE

1668431521 slaskilad spyraki arch

fot: materiały prasowe

Jeśli chodzi o metody wychwytu, potrzebujemy ich pilnie dla branży energetycznej i petrochemicznej. Demetanizacja przemysłu jest kluczowa - mówi Maria Spyraki

fot: materiały prasowe

Maria Spyraki, europarlamentarzystka z Grupy Europejskiej Partii Ludowej podkreśliła podczas konferencji Śląski Ład, że emisje metanu są kluczowym elementem, jeśli chodzi o cele klimatyczne i dążenie do neutralności.

- Metan do tej pory był ignorowany, ale to się zmienia, stał się priorytetem w UE. Odpowiada bowiem znacząco za wzrost temperatury - podkreśliła.

Przypomniała, że podczas szczytu klimatycznego COP26 kwestie emisji metanu zostały ujęte w polityce przyjętej przez 146 krajów. Zobowiązały się one do ograniczenia jego emisji.

- Wychwyt to jedna z najbardziej skutecznych metod i efektywnych kosztowo. Trzeba wdrażać skuteczne technologie. Zdefiniowaliśmy cele. Ograniczenie emisji met anu z sektora energetycznego powinno wpisać się w polityki poszczególnych krajów, też tych spoza UE – podkreśliła grecka europarlamentarzystka.

Dodała, że konieczne jest globalne narzędzie monitorowania emisji metanu, byśmy dowiedzieli się skąd się on bierze, z jakich gałęzi przemysłu.

- Jeśli chodzi o metody wychwytu, potrzebujemy ich pilnie dla branży energetycznej i petrochemicznej. Demetanizacja przemysłu jest kluczowa. Kraje muszą tu działać ramię w ramię. Konieczne będzie przyjęcie bardzo konkretnych celów emisji, akceptowalnych, ale też bardzo ambitnych. Mamy technologie, one są skuteczne. Musimy zacząć działać natychmiast – podsumowała Spyraki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej