Umowa społeczna dla górnictwa podpisana, rozpoczyna się wygaszanie kopalń wydobywających węgiel kamienny dla energetyki

+13 Zobacz galerię

Galeria
(16 zdjęć)

Umowa społeczna dla górnictwa podpisana. W piątek (28 maja) przedstawiciele strony rządowej i związkowcy podpisali w Katowicach umowę społeczną dla górnictwa. Dokument ma regulować proces wygaszania kopalń oraz transformację pogórniczych terenów.

Podpisanie umowy nie obyło się bez zgrzytu. Umowa miała zostać podpisana o godz. 16 w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach. W Sali Marmurowej zebrali się przedstawiciele strony związkowej oraz m.in. wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń, który stał na czele delegacji rządowej negocjującej zapisy umowy.

Nie było natomiast wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina. Po ponad 20 minutach oczekiwania związkowcy zaczęli opuszczać salę. Spóźniony Sasin pojawił się dopiero po 35 minutach i dopiero wtedy uczestnicy spotkania zaczęli podpisywanie umowy.

- Ta umowa to efekt wielomiesięcznych negocjacji. Negocjacji trudnych, czasami emocjonalnych, ale też i temat nie był łatwy. Musieliśmy się zmierzyć z tematem transformacji sektora górniczego, a właściwie wygaszania polskiego górnictwa węgla kamiennego, węgla energetycznego, co zostało wymuszone przez politykę klimatyczną Unii Europejskiej. To umowa, która gwarantuje, że ten proces będzie uporządkowany, który zagwarantuje bezpieczeństwo górników i ich rodzin – powiedział po podpisaniu umowy wicepremier Sasin.

Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności, podkreślił, że stronom negocjacji zależało na wypracowaniu najlepszych rozwiązań, które zapewnią sprawiedliwą transformację branży górniczej i całego woj. śląskiego.

- Ta umowa daje też duże szanse na pozytywną transformację naszego województwa. Korzystając z okazji musiałbym również zadać publiczne pytanie tym wszystkim, którzy negują tą umową i mówią, że wzajemnie "robimy się w konia". Dlaczego nikt z jakiegokolwiek gremium politycznego, dlaczego nikt z jakiegokolwiek innego gremium społecznego – np. koledzy z Greenpeace i inni – nie położyli na stole innych, normalnych i dobrych rozwiązań dla ludzi, tak, żeby ta transformacja była sprawiedliwa dla ludzi i akceptowalna społecznie? Bo jeżeli my słyszymy, że górnictwo trzeba zaorać szybciej, za 10 lat i region sobie bez górnictwa poradzi, to najzwyczajniej w świecie tych wszystkich, którzy negują tą umowę, trzeba zaprosić do Bytomia, Wodzisławia, części Rybnika, Siemianowic. Blisko 23 lata minęły od pierwszej dużej – i to nie była transformacja - tylko likwidacja sektora górnictwa węgla kamiennego i mamy w tych miejscach Śląska biedę i strukturalne bezrobocie – argumentował Kolorz.

Prace nad dokumentem trwały siedem miesięcy – umowa została parafowana 28 kwietnia przez przedstawicieli rządu i związków zawodowych. Najważniejsze zapisy umowy dotyczą m.in. mechanizmu finansowania spółek węglowych, systemu gwarancji dla pracowników, inwestycji w nowe technologie węglowe oraz instrumentów umożliwiające gospodarczą transformację regionu.

Zgodnie z przyjętą osią czasu ostatnie kopalnie węgla energetycznego na Śląsku mają zakończyć wydobycie w 2049 r., a odchodzący z kopalń górnicy będą korzystać z osłon socjalnych. Aby umowa mogła jednak wejść w życie, jej treść i zapisy – zwłaszcza te dotyczące pomocy publicznej dla kopalń – musi najpierw zaakceptować Komisja Europejska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.