W czwartek zebranie zespołu ds. transformacji Śląska, w poniedziałek zebranie zespołu ds. pomocy publicznej i we wtorek posiedzenie plenarne w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim – tak wygląda rozkład jazdy na najbliższe dni, jeśli chodzi o prace nad umową społeczną dla górnictwa.
Strony ostatni raz spotkały się we wtorek, 16 lutego, w Katowicach. Rozmowy trwały ponad godzinę. W ich czasie poruszono temat osłon socjalnych.
- Chcielibyśmy, aby tym pakietem zostało objętych jak najwięcej osób. Ponadto zasugerowaliśmy, aby te 120 tys. zł to było netto, a nie brutto oraz aby ta kwota była waloryzowana, bo za ileś lat – ze względu na inflację – te środki mogą okazać się nie za duże. Dlatego zaproponowaliśmy wprowadzenia takiego mechanizmu. Ponadto skoro mamy zadbać o ludzi, to dobrze było, żeby do uprawnień emerytalnych zaliczać wojsko, krwiodawstwo czy działalność społecznych inspektorów pracy. Można także przyspieszyć emerytury stażowe. To byłaby kolejna grupa, którą objęłaby ta restrukturyzacja – powiedział portalowi netTG.pl Gospodarka i Ludzie przewodniczący Rady OPZZ woj. śląskiego Wacław Czerkawski.
Dodał, że do wtorku będą trwać prace zespołów. Przyznał także, że najwięcej rozbieżności pomiędzy stroną rządową i społeczną jest w kwestiach subsydiowania, alokacji i osłon socjalnych.
- Dostaliśmy od rządu materiały, w których jest wytłumaczone, że pewnych rozwiązań nie można wdrożyć. W drugiej ich części jest natomiast wyjaśnienie, dlaczego można zrobić, tak jak chce rząd. Ministrowie starają się uargumentować swoje stanowisko, ale czy nas do niego przekonają, to już zupełnie inna sprawa. Do wtorku ogółem jest czas na przemyślenie pewnych spraw i wypracowanie rozwiązań w zespołach. Mam nadzieję, że właśnie wtedy wrócimy już do negocjacji, bo w końcu trzeba dojść do jakiegoś konsensusu – podsumował przewodniczący Czerkawski.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.