PKN Orlen: 273 firmy na spotkaniu ws. budowy morskiej farmy wiatrowej

fot: ARC/Andrzej Bęben

Największe obroty odnotowywał PKN ORLEN

fot: ARC/Andrzej Bęben

- Prawie 400 osób z 273 firm wzięło udział w pierwszym z serii spotkań PKN Orlen dla dostawców zainteresowanych potencjalną współpracą w ramach planowanej budowy przez spółkę Baltic Power z Grupy Orlen morskiej farmy wiatrowej na Bałtyku - podał koncern.

Jak przekazał PKN Orlen, wydarzenie PKN Orlen Offshore Wind Supply Chain Meeting 2020 w formule on-line odbyło się 9 grudnia 2020 r., a jego uczestnicy "mogli dowiedzieć się m.in., jak wyglądają plany rozwoju morskiej energetyki wiatrowej koncernu w kontekście nowej strategii Orlen2030, poznać założenia projektu morskiej farmy wiatrowej Baltic Power oraz najważniejsze informacje na temat procesów zakupowych związanych z realizacją tej inwestycji".

"Blisko 400 osób z 273 firm wzięło udział w PKN Orlen Offshore Wind Supply Chain Meeting 2020. Było to pierwsze z serii zaplanowanych spotkań dla dostawców zainteresowanych potencjalną współpracą w ramach łańcucha dostaw dla morskiej farmy wiatrowej Baltic Power" - oznajmił w piątek koncern. Zapowiedział, że "planuje kolejne spotkania w ramach prowadzonego dialogu z dostawcami".

"W 2021 r. zorganizowana będzie seria spotkań dedykowanych poszczególnym pakietom realizacyjnym w ramach inwestycji i z udziałem m.in. dostawców Tier 1. Podczas spotkań w formule warsztatowej ich uczestnicy poznają szczegółowe informacje na temat zapotrzebowania, technologii i harmonogramów realizacji poszczególnych pakietów zakupowych" - zaznaczył PKN Orlen. Ocenił jednocześnie, że liczba uczestników pierwszego spotkania, czyli udział w nim blisko 400 osób z różnych firm i branż jest dla koncernu "ważnym sygnałem o wysokim zainteresowaniu przedsiębiorstw współpracą przy projektach offshore wind".

PKN Orlen podkreślił, że jego plany dotyczące rozwoju morskiej energetyki wiatrowej na Bałtyku są szansą dla polskich firm. Koncern zwrócił uwagę, że "inwestycje zlokalizowane w Wyłączonej Strefie Ekonomicznej Polski będą potrzebowały sprawnie działającego łańcucha dostaw".

"Warunki na Bałtyku, położenie geograficzne Polski oraz deklarowana już gotowość firm do zaangażowania w nowy obszar biznesowy sprawia, że branża morskiej energetyki wiatrowej ma szansę stać się kołem zamachowym polskiej gospodarki. Oznacza również wielomiliardowe inwestycje oraz utworzenie tysięcy miejsc pracy dla wykwalifikowanej kadry" - wskazał PKN Orlen. Przypomniał, iż zgodnie z nową strategią, planuje on do 2030 r. przeznaczyć 47 mld zł na inwestycje w nowoczesną energetykę, w tym na projekty w obszarze morskiej energetyki wiatrowej.

PKN Orlen wspomniał także, że jako pierwszy koncern paliwowo-energetyczny z Europy Środkowej zadeklarował cel osiągnięcia neutralności emisyjnej w 2050 r. Koncern zapowiada, że do 2030 r. o 20 proc. zredukuje emisje CO2 z obecnych aktywów rafineryjnych i petrochemicznych oraz o 33 proc. CO2/MWh z produkcji energii elektrycznej.

"Będący obecnie w zaawansowanej fazie przygotowania projekt morskiej farmy wiatrowej Baltic Power jest dla koncernu jedną z kluczowych inwestycji dla realizacji tych celów" - oświadczył PKN Orlen.

W połowie listopada PKN Orlen ogłosił, iż rozpoczął lądowe badania geologiczne na trasie przyłącza farmy wiatrowej, która ma powstać na Morzu Bałtyckim. Jak podano, możliwe będzie wytyczenie podziemnej trasy kablowej z morza do stacji elektroenergetycznej położonej na lądzie. W informacji o przygotowaniach do budowy farmy wiatrowej koncern informował, że pomiary zostaną wykonane w gminie Choczewo, gdzie powstanie infrastruktura przesyłowa.

W ostatnim czasie PKN Orlen zapowiedział, że do 2030 r. zainwestuje ponad 25 mld zł w projekty, które umożliwią spółce i jej grupie kapitałowej "redukcję oddziaływania na środowisko i otwarcie na nowe modele biznesowe". Koncern podkreślał przy tym, że "inwestując w zieloną energię buduje również pozycję Orlenu jako lidera transformacji energetycznej w Europie Środkowej".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej