Energetyka: rosyjski szpieg polował na raport NIK o umowie gazowej

fot: Materiały prasowe

Pierwotnie terminal miał być oddany do eksploatacji 30 czerwca 2014 r.

fot: Materiały prasowe

Sąd Apelacyjny w Warszawie zaostrzył karę za szpiegostwo na rzecz Rosji dla Stanisława Sz., prawnika z obywatelstwem Polski i Rosji, z czterech do siedmiu lat więzienia. Prawomocny wyrok zapadł pod koniec listopada - poinformował we wtorek, 5 grudnia, rzecznik SA ds. karnych sędzia Jerzy Leder.

Prokuratura Krajowa ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji żądała 6 lat więzienia, ale Sąd Apelacyjny skazał oskarżonego na wyższą karę 7 lat pozbawienia wolności. Proces był niejawny. Sąd uznał Sz. winnym brania udziału w działalności GRU (wywiad wojskowy Federacji Rosyjskiej - przyp. red.) wymierzonej przeciw Polsce.

W jawnej części uzasadnienia Sąd Okręgowy I instancji ogłosił m.in., że "działanie przeciwko interesom Rzeczypospolitej Polskiej miało miejsce w aspekcie szkodzenia m.in. interesom ekonomicznym w kontekście bezpieczeństwa, w tym zwłaszcza energetycznego". Od początku 2012 r. Sz. odbywał spotkania operacyjne z "ustalonymi oficerami GRU” i po uprzednim przeszkoleniu wywiadowczym zobowiązał się do wykonania zadań: uzyskiwania informacji, w tym niejawnych, o polskiej energetyce, przede wszystkim o gazoporcie w Świnoujściu.

Sąd ujawnił też, że rosyjski szpieg zobowiązał się wykraść ("uzyskać dostęp i skopiować") niejawny raport NIK o umowach gazowych i gazoporcie. Sąd ocenił, że Sz. aktywnie zmierzał do uzyskania tajnego raportu NIK.

Jak przykrycia mające zmylić służby wykorzystywał np. pisanie pracy doktorskiej o rynku gazu w Polsce i Rosji, zatrudnienie w warszawskiej kancelarii prawnej, udział w konferencjach i szkoleniach w dziedzinie energetyki oraz ubieganie się o staż w Ministerstwie Gospodarki, pod pretekstem pisania pracy doktorskiej, przy czym zataił, że ma obywatelstwo Rosji. Brał też udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energetyki – w celu zdobycia od przebywających tam osób "nieoficjalnych informacji". "W tych działaniach konspirował rzeczywiste powody swego zainteresowania" – podkreśliła sędzia SO.

Sąd ujawnił, że Sz. "pozyskał dwa źródła osobowe" za obietnicę korzyści majątkowej, które "wykorzystywał do działań aktywnych". Przekazał też oficerowi GRU charakterystykę jednego z tych źródeł.

Sędziowie stwierdzli też, że szpieg dokonał rozpoznania polskich dziennikarzy i ekspertów, m.in. z branży energetycznej. Sporządził też opracowanie "zawierające ich charakterystyki, pod kątem ich podatności na wpływy rosyjskie i możliwości wykorzystania w opartej na założeniach rosyjskich kampanii informacyjnej dotyczącej energetyki, a następnie podjął działania dotyczące promowania rosyjskiego punktu widzenia w sektorze energetyki, oferując odpłatność za takie publikacje". "Zainspirował napisanie oraz publikację krytykującego polską politykę energetyczną i zagraniczną artykułu pt. Ukraiński katar, polska grypa". Artykuł ukazał się w branżowym portalu energetycznym.

Stopień winy Sz. sąd ocenił jako "znaczny", a stopień szkodliwości społecznej – jako "bardzo wysoki".

Sz. ma podwójne obywatelstwo. Urodził się w 1986 r. w miejscowości Ustinow jako syn Siergieja i Larysy. Według mediów Sz. przyjechał do Polski z rodzicami w 1991 r. Skończył prawo. Związany był z kancelarią specjalizującą się w sprawach gospodarczych. Pisywał do polskich gazet, m.in. o konieczności "europeizacji Rosji". Bronił też agresji Rosji na Krym. Prowadził także działalność konsultingową i doradczą.

Aresztowany został razem z ppłk Wojska Polskiego w październiku 2014 r. Obaj mieli szpiegować dla rosyjskiego wywiadu wojskowego. W 2016 r. Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie skazał ppłk J. na 6 lat więzienia (dobrowolnie poddał się on karze).

W 2014 r. media podawały, że kilku rosyjskich dyplomatów miało być w związku ze sprawą Sz. i J. wydalonych z Polski. W raporcie ABW za 2014 r. napisano, że „na wysokim poziomie” utrzymywała się aktywność rosyjskich służb wywiadowczych dotycząca Polski. Dwóch rosyjskich dyplomatów zostało uznanych za personae non gratae.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ledwo przeżył wypadek w kopalni, a teraz walczy o sprawność. Pomóż górnikowi z Lędzin

Trwa zbiórka na leczenie i intensywną rehabilitację byłego górnika Janusza Oberskiego. Do tej pory próbował radzić sobie sam, ale jego oszczędności już się skończyły. Dlatego zwrócił się o pomoc. 

Politechnika Śląska wśród najlepszych uczelni technicznych w prestiżowym rankingu

Politechnika Śląska znalazła się w gronie najlepszych polskich uczelni technicznych w najnowszej edycji Times Higher Education World University Rankings 2027. 

Plan dwuruchowej kopalni zatwierdzony, w zasięgu 429 mln ton węgla

Rząd Nowej Południowej Walii z zadowoleniem przyjął tę decyzję jako impuls dla wzrostu zatrudnienia, wskazując jednak, że kwestie ochrony klimatu też są istotne. Projekt nadal czeka na zgodę środowiskową australijskiego rządu federalnego, którą operator spodziewa się uzyskać do końca tego roku.

ArcelorMittal Poland za blisko 60 mln zł zmodernizuje odpylanie w dąbrowskiej spiekalni

Modernizacja instalacji odpylania spiekalni huty ArcelorMittal Poland w Dąbrowie Górniczej rozpocznie się w 2026 r. Koszt inwestycji to prawie 60 mln zł - zapowiedział ArcelorMittal Poland w komunikacie.