Zakończyła się specjalna sesja Rady Miejskiej w Rudzie Śląskiej, której tematem było górnictwo. Grzegorz Tobiszowski, wiceminister energii, oraz prezesi Polskiej Grupy Górniczej i Jastrzębskiej Spółki Węglowej podsumowali pierwsze półrocze 2017 roku w górnictwie i przypomnieli sytuację w momencie tworzenia Ministerstwa Energii w 2015 roku, kiedy to branża węgla kamiennego przyniosła stratę wysokości 4,5 mld zł.
- Mój udział w tej sesji to domknięcie pewnego etapu w branży i informacja o tym, co nas czeka w niedalekiej przyszłości – podkreślił Grzegorz Tobiszowski i podziękował samorządowcom za możliwość zaprezentowania tego, co wydarzyło się w ciągu ostatnich dwóch lat w węglu właśnie w Rudzie Śląskiej.
Przypomniał, że kiedy tworzono Ministerstwo Energii spółki były na progu bankructwa. Łączne zobowiązania sektora wynosiły 13 mld zł.
- Zapewniliśmy środki finansowe na wypłaty i barbórki w Kompanii Węglowej i JSW. Znowelizowana została ustawa o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego – mówi wiceminister Grzegorz Tobiszowski.
M.in. wydłużono dzięki temu okres zbywania kopalń i ich części do Spółki Restrukturyzacji Kopalń do końca 2018 roku. Zaś 1 maja 2016 roku rozpoczęła działalność Polska Grupa Górnicza. Zespolono kopalnie. Włączono do PGG KHW. Zrestrukturyzowano JSW, zawarto porozumienie z obligatariuszami i pozyskano środki na inwestycje zwiększające wydajność kopalń. Teraz już wiadomo, że nakłady inwestycyjne na branżę węgla kamiennego do 2020 roku wyniosą 7,2 mld zł
Podczas sesji w Rudzie Śląskiej przedstawiono nie tylko wyniki górnictwa, ale też projekty programu dla branży oraz polityki energetycznej kraju.
- Tylko w pierwszej połowie tego roku górnictwo przyniosło 1,5 mld zł zysku. W dużej mierze to oczywiście zasługa światowej koniunktury i wysokich cen węgla, ale kluczową rolę odegrała przemyślana i systematycznie przeprowadzana restrukturyzacja spółek węglowych. Dziś mamy sprawnie działające firmy, które korzystając z dobrej sytuacji na rynku przygotowują się i na gorsze czasy – mówił wiceminister Tobiszowski.
Na sali obecni byli przedstawiciele wszystkich zarządów firm węglowych oprócz LW Bogdanki, wojewoda śląski, prezydenci i burmistrzowie śląskich miast, parlamentarzyści, samorządowcy i związkowcy górniczy.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.
A czemu Bogdanka nie była, bo jest prywatna i sama zarabia na siebie bez okradania reszty obywateli z kasy tak jak PGG i JSW.