Ok. 150 górników kontynuuje w piątek podziemny protest w przeznaczonej do likwidacji sosnowieckiej kopalni Kazimierz-Juliusz. Domagają się wypłaty zaległych wynagrodzeń, chcą też przedłużenia działania kopalni.
W piątek (26 września) do protestujących pojechał wojewoda śląski Piotr Litwa. Zarząd Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW) spotkał się z żonami protestujących górników.
Rzecznik kopalni Artur Krawiec powiedział PAP, że obecnie w podziemnych wyrobiskach przebywa 154 protestujących górników. Przed południem przyjechał do nich wojewoda, który dzień wcześniej o problemach związanych z likwidacją kopalni rozmawiał z premier Ewą Kopacz.
Krawiec powiedział, że protestujący deklarowali chęć podjęcia pracy na swoich zmianach.
- Zarząd zdecydował, że ze względów bezpieczeństwa nie będą kierowani do prowadzenia eksploatacji - są już zmęczeni protestem.
Wraz z górnikami stale pod ziemią przebywa co najmniej jedna osoba z nadzoru. W odległości ok. 150 m od protestujących jest jeden oddział ratowniczy.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.