O zamykaniu kopalń mówi się w Polsce często jak o zwykłym wyłączniku. Tymczasem Polska Grupa Górnicza pokazuje coś odwrotnego: transformacja to projekt inżynierski, w którym trzeba jednocześnie wygaszać wydobycie, utrzymać bezpieczeństwo energetyczne, ochronić ludzi i zaplanować nowe życie dla terenów pogórniczych – bez chaosu i bez utraty kompetencji regionu. Założenie zaprezentowane podczas XXXV Szkoły Eksploatacji Podziemnej układają się w spójną całość opartą o zmianę modelu funkcjonowania spółki: od planowania, przez wdrożenie, po optymalizację – przy założeniu stopniowego zmniejszania skali działalności zgodnie z umową społeczną, ale równocześnie z utrzymaniem zdolności operacyjnych i rynkowych w okresie przejściowym.
Skala PGG – i skala odpowiedzialności
PGG zamknęła 2025 r z około 48 proc. udziałem w produkcji węgla energetycznego w Polsce, z siecią 7 kopalń (13 ruchów), 4 zakładami specjalistycznymi, ok. 35 tys. pracowników, ok. 100 tys. miejsc pracy w otoczeniu oraz ok. 3,5 tys. dostawców. W prezentacji wskazano także ok. 15,4 mld zł przepływów finansowych związanych z pracownikami i otoczeniem spółki.
Dla zobrazowania skali infrastruktury pokazano, że obszar górniczy PGG to 468,8 km kw. (porównywalny z powierzchnią Warszawa), a długość wyrobisk pod ziemią to 1 251 km (w przybliżeniu jak dystans Katowice – Bruksela).
„Transformujemy się dla ludzi” – narzędzia, które mają ograniczać chaos
W centrum przekazu PGG wybrzmiała teza, że transformacja ma być prowadzona „dla ludzi” – czyli z mechanizmami, które pomagają pracownikom i regionowi przejść przez zmianę bez utraty szans zawodowych. Spółka zapowiedziała i/lub rozwija narzędzia informacyjne i współpracy, w tym: platformę projektową do zgłaszania pomysłów dotyczących zagospodarowania terenów, rozwiązania wspierające przepływ kompetencji na rynek pracy (w tym „ślepe CV”) oraz współpracę z samorządami i środowiskiem naukowym.
2026: likwidacja dwóch ruchów i „twardy” zakres robót
Jednym z kluczowych, konkretnych punktów prezentacji była informacja o starcie likwidacji dwóch ruchów w 2026 r.: ruch Wujek – start procesu 1 kwietnia 2026 r., czas trwania ok. 4 lata, likwidacja i zabezpieczenie 27,5 km wyrobisk, zabezpieczenia w obszarze zagrożeń (m.in. woda, gaz, pożary), przekazanie 29 obiektów miastu. Ruch Bielszowice – zakończenie wydobycia 30 czerwca 2026 r., następnie likwidacja 47,7 km wyrobisk, wyburzenie 468 z 663 obiektów przy zachowaniu obiektów zabytkowych.
W stenogramie zebrano to w jednym zdaniu – i ta liczba robi wrażenie, bo pokazuje „robotę na dole”, nie hasło - zgodnie potwierdzali obserwatorzy.
Optymalizacja i wiarygodność procesu: audyty bez zastrzeżeń
W podsumowaniu działań 2025 r. wskazano m.in. redukcję średniego zatrudnienia o 1 267 osób (-3,4%) oraz ograniczenie outsourcingu o 1 359 osób (-26,1%), przy równoległej optymalizacji struktur oddziałów.
PGG akcentowała też wymiar kontroli i zgodności: 603 kontrole w 2025 r. (w tym 513 ze strony urzędów górniczych) oraz audyty sprawozdań finansowych i pomocy publicznej – bez zastrzeżeń.
„Local content” i nowe funkcje terenów: kolej, obronność, dziedzictwo, GOZ
Wśród przykładów działań, które mają utrzymać kompetencje i tworzyć alternatywne miejsca pracy, wymieniono współpracę z Koleje Śląskie (w tym baza taborowa i przekwalifikowanie – do 200 pracowników w pierwszym etapie, porozumienie do 2030 r.), porozumienie z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu dotyczące ochrony i digitalizacji dziedzictwa, a także współpracę z Polska Grupa Zbrojeniowa w obszarze projektów na rzecz bezpieczeństwa i obronności. Wskazano również działania z samorządami (m.in. pakiet dla terenów Wujka) oraz wątki GOZ.
Rynek i produkt: „Klasa Błękitny” jako odpowiedź na normy po 2031 r.
Ciekawym elementem – wykraczającym poza klasyczne „zamykanie/likwidację” – była prezentacja rozwoju oferty produktowej dla rynku komunalno-bytowego. PGG rozwija linię „Klasa Błękitny” (m.in. Karolinka Błękitny, Pieklorz Błękitny) z dodatkiem tzw. „błękitnego węgla”, z deklarowanym efektem środowiskowym ≥30 proc. mniej emisji w porównaniu do tradycyjnych groszków oraz zgodnością z przyszłymi normami jakości paliw (po 30.06.2031). Zapowiedziano też warianty „Premium” z 40 proc. zawartością dodatku i celem redukcji emisji do 55 proc.
W prezentacji padło również obrazowe porównanie efektu ograniczenia NOx dla skali 150 tys. ton rocznie – jako porównywalnego do eliminacji ok. 400 tys. samochodów osobowych z ruchu.
– Produkty powstają z dodatkiem błękitnego węgla, który pozwala na czystsze spalanie przy zachowaniu wysokiej jakości paliwa – wskazała Iwona Szczygioł, wiceprezes zarządu PGG ds. sprzedaży
Komentarz Szkoły: oczekujemy sterowności, nie deklaracji
– Jako Szkoła Eksploatacji Podziemnej oczekujemy od dużych podmiotów nie deklaracji, lecz sterowności procesu: harmonogramów, danych, planu dla ludzi i planu dla terenów. Wystąpienie PGG pokazuje, że transformacja w praktyce to równoległe zarządzanie bezpieczeństwem, zatrudnieniem, majątkiem i rynkiem – w sposób kontrolowany i społecznie akceptowalny – powiedział prof. Artur Dyczko, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Szkoły.
PGG nie próbuje przedstawiać transformacji jako prostego „zamykania”. Pokazuje ją jako operację na żywym organizmie regionu: z setkami kilometrów infrastruktury, z dziesiątkami tysięcy ludzi i z odpowiedzialnością za bezpieczeństwo. I dlatego najważniejsze pytanie nie brzmi dziś „czy”, ale „jak”: czy umiemy przeprowadzać kontrolowane wygaszanie wydobycia tak, aby jednocześnie bronić kompetencji, tworzyć nowe miejsca pracy i zostawiać po kopalniach przestrzeń do rozwoju – a nie pustkę.
– Transformacja jest skuteczna tylko wtedy, gdy po jej zakończeniu region ma coś więcej niż wspomnienia: ma ludzi z kompetencjami, działające łańcuchy dostaw i realne projekty na terenach pogórniczych. – podsumował prof. Artur Dyczko.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.