Górnictwo: zarząd PGG nie komentuje wydarzeń w siedzibie spółki

fot: Maciej Dorosiński

Związkowcy weszli do siedziby spółki PGG, trwają rozmowy z zarządem

fot: Maciej Dorosiński

Rozpoczęły się rozmowy w Polskiej Grupie Górniczej pomiędzy stroną społeczną a zarządem w ramach sporu zbiorowego. Zarząd nie komentuje ich przebiegu, ani wejścia związkowców do spółki.

Związkowcy pojawili się w katowickiej siedzibie zarządu PGG dzisiaj rano niezapowiedziani. Oznajmili, że będą czekać na spotkanie do skutku. Żądają 12 proc. podwyżki, co ma kosztować firmę 610 mln zł.

Bogusław Hutek, szef górniczej Solidarności przypomniał, że pierwsze pismo do zarządu wysłano 1 sierpnia. Efektem rozmów będzie m.in. wypłata jednorazowego świadczenia dla górników. Reszta postulatów pozostała w zawieszeniu.

- Zwróciliśmy się z pismem w trybie sporu zbiorowego do zarządu PGG z żądaniem spełnienia żądań podwyżki wynagrodzeń. Do wczoraj zarząd miał czas spełnić żądania, nie zrobił tego, a zgodnie z ustawą powinien niezwłocznie przystąpić do negocjacji – mówił Bogusław Hutek, szef górniczej Solidarności.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.