Górnictwo: wypadek na kopalni Piast

W lipcu w PGG rozpoczęły funkcjonowanie kopalnie zespolone

fot: Jarosław Galusek/ARC

26 kwietnia podpisane zostało porozumienie powołujące do życia Polską Grupę Górniczą. W uroczystości uczestniczyła m.in. premier Beata Szydło

fot: Jarosław Galusek/ARC

Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego odtransportował do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego św. Barbary w Sosnowcu 45-letniego górnika z kopalni Piast. Do wypadku, w którym został poszkodowany, doszło około godz. 13.

Zdarzenie miało miejsce na poziomie 650 m przy pracach likwidacyjnych ściany 390. Pracownik zatrudniony na stanowisku pomocnika przy transporcie kolejką podwieszaną, przechodził pomostem nad taśmą transportową.

- Potknął się i upadł. Do punktu opatrunkowego doszedł o własnych siłach. Tam stwierdzono stłuczenie żeber, urazy prawego biodra i lewego przedramienia. Cały czas był przytomny. Lekarz zdecydował o wezwaniu pogotowia lotniczego i przewiezieniu  poszkodowanego do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Sosnowcu - wyjaśnia Tomasz Głogowski, rzecznik Polskiej Grupy Górniczej.

Poszkodowany jest zatrudniony na etacie w PGG.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.