Instrat: Górnictwo węgla trwale nierentowne. To naprawdę się już nie opłaca?
Polskie spółki górnicze są trwale nierentowne i uzależnione od budżetowej kroplówki ze Skarbu Państwa - alarmuje Fundacja Instrat w najnowszym wydaniu Bazy danych o kopalniach w Polsce, którą publikuje co roku latem. Eksperci podkreślają, że równolegle bardzo przyspiesza tempo odchodzenia górników z zawodu.
fot: Dawid Lach/JSW
Kopalnia Budryk
fot: Dawid Lach/JSW
Polskie spółki górnicze są trwale nierentowne i uzależnione od budżetowej kroplówki ze Skarbu Państwa - alarmuje Fundacja Instrat w najnowszym wydaniu Bazy danych o kopalniach w Polsce, którą publikuje co roku latem. Eksperci podkreślają, że równolegle bardzo przyspiesza tempo odchodzenia górników z zawodu.
W styczniu 2026 r. Czesi zakończyli wydobycie w swojej ostatniej kopalni węgla kamiennego, co uczyniło Polskę ostatnim krajem w UE wydobywającym ten surowiec. Co więcej, w tym sektorze kolejny rok z rzędu łączne wyniki operacyjne polskich spółek górniczych są grubo pod kreską – strata operacyjna sektora (EBITDA) wyniosła 8 mld zł. Jedyne spółki na plusie to LW Bogdanka i Południowy Koncern Węglowy (PKW) – ta pierwsza wydobywa węgiel najtaniej w Polsce (bez dotacji), ale jest zależna od jednego odbiorcy (Enea). Znacznie na minusie były JSW (-3,9 mld zł) i PGG (-2 mld zł) - ta druga spółka otwarcie przyznaje, że bez państwowych dotacji straciłaby płynność finansową. Pytanie co dalej z trwale nierentownymi kompleksami węgla brunatnego PGE w Bełchatowie i Turowie - spółka z grupy, PGE GiEK zaliczyła w 2025 r. rekordowy spadek rentowności aż o ponad 2 mld zł w porównaniu z rokiem ubiegłym – informuje Instrat.
Wydobycie węgla w Polsce się już nie opłaca
Michał Hetmański, prezes Fundacji Instrat, zauważa, że wydobycie węgla w Polsce się już nie opłaca: - Musimy spojrzeć prawdzie w oczy – rynek zweryfikował przyszłość górnictwa. Za kilka lat nasze zapotrzebowanie na węgiel obsłużą 2-3 kopalnie. Ktokolwiek twierdzi inaczej, nie zaglądał w dane.
Wydobycie węgla kamiennego w Polsce kontynuuje wieloletni spadek, wraz ze zmniejszającym się zapotrzebowaniem. W 2025 r. wyniosło 42,8 mln ton, czyli o 2,7 proc. mniej niż przed rokiem. Wydobycie węgla brunatnego spadło w ciągu roku o ponad 3 miliony ton (8 proc.). W 2026 r. zakończy się wydobycie na najstarszym ze złóż kopalni Bełchatów, a także w odkrywce Tomisławice należącej do ZE PAK-u - tym samym kończąc epokę wydobycie węgla w Wielkopolsce Wschodniej.
Górnicy odchodzą z zawodu
Tylko w tym roku z zawodu odejdzie prawie 10 tys. górników. Powód? Dostali solidne zabezpieczenie. Proces ten przyspieszył dzięki nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego i programom osłonowym, które ta zapewnia.
PGG i JSW do końca 2026 r. prognozują redukcję zatrudnienia łącznie o ok. 8,5 tys. osób. Stanowi to 12 proc. zatrudnienia w górnictwie węgla kamiennego i oznacza 6-krotnie szybsze tempo niż średnia z ostatnich 4 lat. W innych kopalniach, takich jak LW Bogdanka, przyszłość górników po zakończeniu lub znacznym zmniejszeniu wydobycia nadal jest niepewna.
- Pora na aktywne działania pracodawców – rynek pokazuje, że powinni przyspieszyć działania na rzecz komunikacji oferty działań osłonowych wobec pracowników. Górnicy i energetycy zasługują na mapę drogową sprawiedliwej transformacji, a nie bajki od polityków o rzekomym odbiciu i szansach na uratowanie sektora – komentuje Hetmański. - Tymczasem Polska zamknęła w ciągu ostatniego roku tylko 3 kopalnie (Wujek, Bielszowice, Bobrek), a nawet otworzyła jedną nową, czyli niepotrzebny na rynku węgla Szyb Grzegorz w Jaworznie w ramach PKW. Gdzie tu logika?
Niespodziewanie dane Fundacji Instrat pokazują pozytywny trend – to wyraźny spadek emisji metanu o 21 proc. – silnego gazu cieplarnianego, który w krótkim czasie ogrzewa ziemię kilkadziesiąt razy mocniej niż dwutlenek węgla. W Polsce to wydobycie węgla kamiennego odpowiada za ponad jedną trzecią całkowitych emisji tego gazu.
O ile w PGG obserwujemy spadek emisji w miarę proporcjonalny do zmniejszenia wydobycia, to sytuacja w JSW jest odmienna. Przy niewielkim wzroście wydobycia wielkość emisji ograniczono o ok. 30 proc.
Mimo pozytywnego trendu należy pamiętać, że polskie kopalnie węgla kamiennego charakteryzują się wysokim wskaźnikiem metanowości i według obliczeń Fundacji Instrat, bez podjęcia stanowczych działań, mogą mieć poważny problem ze zmieszczeniem się w limicie emisji wchodzącym w życie już za niecałe pół roku.
Jerzy Markowski komentuje raport (tutaj)