Górnictwo: węgiel pod pręgierzem? Dosyć tego, konieczna jest akcja promocyjna

fot: Jarosław Galusek/ARC

Łukasz Horbacz 20 kwietnia 2017 r. został wybrany na stanowisko prezesa Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla

fot: Jarosław Galusek/ARC

Górnictwo nie ma dobrej prasy, podobnie węgiel. Tymczasem ogrzewnictwo i energetyka będą oparte na tym surowcu jeszcze kilkadziesiąt lat. Zdaniem Łukasza Horbacza, prezesa Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla, konieczna jest akcja promocyjna, która „odczerni” wizerunek węgla.

- Mówimy o tym od lat. Chodzi o promocję węgla nie tu na Śląska, ale w skali kraju. To nie powinna być jednorazowa akcja, ale stała, konsekwentnie prowadzona polityka promocyjna z dużym budżetem. Jest ona niezbędna, jako kontra do prowadzonych przez ekolobbystów akcji antywęglowych – podkreśla Łukasz Horbacz.

Jego zdaniem nie można tego zrobić bez udziału spółek węglowych, bo to one mają odpowiednie środki.

- Węgiel jako opał będzie używany przez gospodarstwa domowe jeszcze przez długie lata, gdyż pozostaje on najtańszym paliwem w ogrzewnictwie indywidualnym, a wielu Polaków nie może sobie pozwolić na droższe o 30-100 proc. alternatywy. Zaś dzięki kotłom V klasy uda się osiągnąć oczekiwaną redukcję emisji pyłów do atmosfery – mówi prezes Izby.

Warto przypomnieć, że dużą akcję promocyjną branży prowadziła kilka lat temu Górnicza Izba Przemysłowo Handlowa. Miała ona jednak inny charakter, bo była skierowana na promocję branży na świecie. Był to program „Nasza marka na końcu świata”. Eksporterzy pokonali w ciągu trzech lat 150 tys. km, odwiedzając targi i misje gospodarczych w siedmiu państwach. Na promocję sprzętu wydobywczego przeznaczono aż 13 mln zł. Może czas na akcję promocyjną skierowaną do Polaków?

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.