Górnictwo: urobek z Wieczorka wyjedzie w Staszicu

fot: Jacek Madeja/ARC

Marek Skuza, dyrektor kopalni Murcki-Staszic, w 2016 r. stanął na czele zespołu, który zajął się opracowaniem modelu podziemnego połączenia zakładu z kopalnią Wieczorek

fot: Jacek Madeja/ARC

Kopalnia Wieczorek została przekazana do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, co oznacza likwidację zakładu. Zanim to się jednak stanie, górnicy wciąż będą wydobywali węgiel – najpierw z macierzystego pola kopalni Wieczorek, a następnie z pola Wschodniego i Centralnego. O tym, jak będzie wyglądała praca po połączeniu kopalń, opowiada dyrektor Marek Skuza.

- W pierwszej kolejności chcemy skończyć eksploatację ściany 113 i 121 w pokładzie 510 w polu macierzystym kopalni Wieczorek. To zajmie około roku. W tym przypadku bardziej efektywne będzie opuszczanie ludzi szybem Pułaski, skąd mają po prostu bliżej do ścian. Dlatego ten szyb, mimo że wraz z pozostałymi dwoma - Roździeńskim i Giszowcem, został przekazany do SRK, wciąż będzie normalnie pracował. To wszystko będzie się odbywało na zasadzie odpłatnego użytkowania, za które będziemy płacili SRK. Nie opłaca nam się również doprowadzać od strony Staszica zasilania, wody czy sprężonego powietrza. To wszystko będziemy kupowali od SRK. Cała transakcja zostanie częściowo skompensowana o usługi, które dla odmiany my będziemy świadczyć na rzecz SRK. Od pierwszego dnia SRK nie będzie w stanie od strony organizacyjnej w sposób płynny zapewnić funkcjonowania całego zakładu. Dlatego przykładowo dyspozytornia będzie częścią SRK, ale będą w niej pracowali nasi ludzie, którzy będą zarówno obsługiwali część czynnej kopalni, jak i część likwidowaną zakładu. To samo będzie dotyczyło pracowników rozdzielni oraz innych elementów infrastruktury. Te wszystkie wzajemne zobowiązania szczegółowo reguluje zawarta umowa – argumentuje Marek Skuza, dyrektor kopalni Murcki-Staszic.

Życiodajny przekop
Jeśli chodzi o węgiel, to wyjazd urobku szybem kopalni Murcki-Staszic umożliwi właśnie podziemne połączenie kopalń. Znaczna część przekopu na poziomie 720 istniała już wcześniej, kiedy pole Wschód należało jeszcze do kopalni Staszic.

- Najpierw, bo już w 2016 r. wydrążyliśmy w Staszicu wyrobisko kamienne, które łączy przekop z główną odstawą kopalni. Następnie przez cały 2017 r. trwały prace nad odtworzeniem i przystosowaniem przekopu, na który składają się właściwie dwa równoległe wyrobiska. Pierwsze zabudowaliśmy razem czterema taśmociągami o szerokości 1,2 m, którymi będzie szedł urobek. W drugim są tory i pociąg, który służy do transportu załogi. Natomiast od drugiej strony swoje wyrobisko łączące z przekopem wykonał Wieczorek. To wszystko sprawia, że jesteśmy gotowi na przyjmowanie węgla z Wieczorka – zapewnia Skuza.

Jak dodaje dyrektor kopalni Murcki-Staszic, całe przedsięwzięcie będzie dość skomplikowane od strony organizacyjnej i logistycznej, ale powinno odbyć się w miarę płynnie. Cała operacja już się rozpoczęła. Wraz z początkiem kwietnia, czyli w momencie przekazania Wieczorka do SRK, dotychczasowa odstawa przez szyb Roździeński została wstrzymana. Dzień wcześniej wstrzymane zostało również wydobycie ze ściany 113. Przymusowy przestój potrwa ok. dwóch tygodni. Tyle czasu będzie trzeba, żeby „odwrócić” taśmy i przekierować przenośniki w stronę Staszica. Pierwszy urobek z Wieczorka ma wyjechać szybem kopalni Murcki-Staszic w połowie kwietnia.

Płynny proces przekazania
Po około roku, czyli po sczerpaniu węgla w ścianach 113 i 121, załoga dawnego Wieczorka rozpocznie eksploatację czterech ścian - 407, 408, 409 i 172a - w polu Wschodnim i Centralnym, które wraz z likwidacją kopalni Wieczorek znów stało się częścią kopalni Murcki-Staszic

- To właściwie będzie proces płynny, bo od kwietnia ok. 80 proc. ludzi, których przejęliśmy z Wieczorka będzie fedrowało na ścianie 113 i 121, a pozostała część, np. ludzie, którzy pracują na przodkach, będą przygotowywali wydobycie w ścianach na polu Wschodnim. Z czasem liczba pracowników w dwóch ścianach pola macierzystego kopalni Wieczorek będzie się zmniejszała, a pracownicy będą w miarę potrzeb przenoszeni w rejon pola Wschodniego. W tym przypadku ludzie będą zjeżdżali szybem kopalni Staszic, a następnie koleją podziemną, która biegnie we wspomnianym przekopie na poziomie 720 m, dostaną się prawie prosto pod ściany. Przekop ma długość ok. 1,5 km, więc cała droga zajmuje ok. 10 min. To bardzo dobry wynik. Pod koniec 2019 r. w tym rejonie z modelu dwuścianowego przejdziemy na eksploatację jedną ścianą, więc zatrudnienie spadnie do ok. 550 osób. Natomiast cały węgiel w polu Wschodnim zostanie sczerpany w roku 2020/2021 – wylicza Skuza.

Do tego czasu pracownicy Wieczorka, którzy przeszli do kopalni Murcki-Staszic, będą stopniowo przenoszeni w inne rejony zakładu (zapotrzebowanie jest duże, bo każdego roku z przyczyn naturalnych z kopalni Murcki-Staszic odchodzi ok. 200 osób) lub będą alokowani w innych zakładach Polskiej Grupy Górniczej.

.

fot.: jacek madeja

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Punkty konsultacyjne PGG? Pracownicy chętnie z nich korzystają

W działających w kopalniach Polskiej Grupy Górniczej Punktach Konsultacyjnych  pracownicy mogą uzyskać informacje dotyczące dostępnych instrumentów osłonowych oraz możliwości skorzystania z nich. To miejsca, w których można zapytać m.in. o urlopy górnicze, urlopy dla pracowników przeróbki mechanicznej węgla, jednorazowe odprawy pieniężne, zasady składania wniosków, wymagane dokumenty, uprawnienia emerytalne, staż pracy oraz kwestie związane z procedurami prowadzonymi przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Już po spotkaniu na temat zwałowiska przy szybie Leon IV. Co nowego w sprawie hałdy Szarlota?

W Rydułtowach odbyło się kolejne spotkanie dotyczące działań związanych z likwidacją zapożarowania zwałowiska przy szybie Leon IV. Chodzi o hałdę Szarlota.

Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa podsumuje kolejny rok działalności

8 czerwca 2026 roku w siedzibie Grupy Kapitałowej FASING S.A. odbędzie się Walne Zgromadzenie Przedstawicieli Członków Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej. Spotkanie będzie okazją do podsumowania kolejnego roku działalności Izby, omówienia najważniejszych działań podejmowanych na rzecz zarówno producentów węgla, jaki i firm oraz instytucji działających w otoczeniu branży górniczej.

„Górnicy rzewnie płakali na kolędzie”. Poruszające słowa proboszcza z Bielszowic przed zamknięciem kopalni

Już 30 czerwca ruch Bielszowice KWK Ruda w Rudzie Śląskiej oficjalnie zakończy wydobycie, co dla lokalnej społeczności oznacza niewątpliwie koniec pewnej epoki. O łzach górników podczas kolędy, strachu małych przedsiębiorców o przetrwanie oraz pożegnalnej mszy świętej rozmawiamy z ks. Mariuszem Obałką, proboszczem bielszowickiej parafii.