Górnictwo: urlop nie od razu i nie dla wszystkich

fot: Jarosław Galusek/ARC

630 osób zatrudnionych dotąd w Makoszowach złożyło deklaracje podjęcia pracy w kopalni Knurów-Szczygłowice. Na zdjęciu: naszybie szybu Jan w ruchu Knurów

fot: Jarosław Galusek/ARC

Do SRK w ciągu ostatnich trzech lat przeszło ponad 12,7 tys. pracowników. Najwięcej z kopalń Brzeszcze – 2083, Makoszowy – 1969 i Jas-Mos – 1600.

Ze świadczeń finansowanych z budżetu państwa, przewidzianych w Ustawie o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, skorzystało blisko 9 tys. osób. Przeszły na urlopy przedemerytalne lub otrzymały jednorazowe odprawy pieniężne.

Przepisy mówią, że urlopy górnicze przysługują pracownikom zatrudnionym pod ziemią, którym do emerytury brakuje nie więcej niż cztery lata. W przypadku pracowników zatrudnionych w zakładzie przeróbki mechanicznej węgla to trzy lata. Podczas urlopu pracownik otrzymuje 75 proc. wynagrodzenia, powiększonego o inne świadczenia. Najliczniejszą, 6-tysięczną, grupę wśród korzystających z urlopów stanowią górnicy dołowi. Dodatkowo są 524 osoby z przeróbki.

Z jednorazowych odpraw po przejściu do SRK skorzystało 2420 osób. To pracownicy zatrudnieni na powierzchni, także w zakładzie mechanicznej przeróbki węgla, którzy przepracowali w górnictwie co najmniej 5 lat i mają do emerytury ponad rok. Wysokość odpraw jest zróżnicowana, zależna od terminu rozwiązania umowy o pracę. Niezależnie od tego odchodzący otrzymują standardowe odprawy wynikające z Kodeksu pracy. Ponad 2420 osób, które przeszły do SRK, skorzystało dotychczas z jednorazowych odpraw pieniężnych.

Nie każdy uprawniony może natychmiast skorzystać z przysługujących osłon socjalnych przewidzianych w Ustawie o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Podyktowane jest to zapewnieniem bezpieczeństwa w likwidowanych kopalniach i utrzymania tam minimalnego stanu zatrudnienia. Takie stopniowe zmniejszanie zatrudnienia będzie realizowane w przejętej ostatnio przez SRK kopalni Śląsk.

- Odejścia na urlopy górnicze pracowników dołowych uzależnione będą od zapewnienia w procesie likwidacji tej kopalni pełnego bezpieczeństwa wykonywanych prac – podkreśla Tomasz Cudny, prezes SRK. – Zapewniam jednocześnie, że w planie likwidacji Śląska są określone koszty restrukturyzacji zatrudnienia.

Na osłony socjalne spółka w formie dotacji z budżetu państwa otrzymała w latach 2015-2017 prawie 850 mln zł.

Świadczenia przewidziane ustawą tj. urlop górniczy, urlop dla pracowników zakładu przeróbki mechanicznej węgla – udzielane mogą być wyłącznie pracownikom SRK. Pracownik składa wniosek do spółki, ta zaś wyraża ewentualną zgodę po zweryfikowaniu uprawnień pracownika przez ZUS oraz ARP. Ustawa nie przewiduje okresu minimalnego zatrudnienia w SRK przed skorzystaniem z pakietu.

SRK jest szczególnego rodzaju podmiotem, który jest operatorem programu osłonowego, ale również prowadzi procesy likwidacyjne i naprawcze przejmowanych zakładów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.