Górnictwo: trwa ustalanie szkód po wstrząsie

fot: Maciej Dorosiński

Kombajn Bolter Miner w akcji zaprezentowano dziennikarzom w kopalni Budryk w miniony piątek, 13 grudnia

fot: Maciej Dorosiński

Do wczesnych godzin porannych służby kopalniane Budryka odebrały 108 sygnałów o silnym wstrząsie, do którego doszło w poniedziałek, 13 stycznia, po godzinie 14.30. W tym 45 zgłoszeń dotyczyło uszkodzeń m.in. budynków, mieszkań.

- Nasze służby rozeznały już 11 przypadków uszkodzeń. Weryfikacja pozostałych trwa – mówi Sławomir Starzyński, rzecznik Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Nie wiadomo jak długo to potrwa, bo to zazwyczaj czasochłonne procedury. Na szczęście do tej pory nie odnotowano uszkodzeń pod powierzchnią, tam gdzie prowadzona jest eksploatacja. To póki co wstępna i nieoficjalna ocena. Sprawę badać będzie specjalny zespół. Kopalnia pracuje normalnie, prowadzone jest wydobycie. 

Z nieoficjalnych informacji wynika, że wstrząs był silny, miał około 3,8 st. w skali Richtera. Z miejsca wstrząsu wczoraj wyprowadzono całą załogę. Nikt nie ucierpiał. Informacje o odczuwalnych na powierzchni skutkach doszły do Wydawnictwa Górniczego od czytelników m.in. z Katowic, Mikołowa, Chorzowa, Świętochłowic, Tychów.

Jak już informowaliśmy poprzedni wstrząs w Budryku miał miejsce w czwartek, 9 stycznia, przed godz. 22. Z rejonu, w którym do niego doszło wycofano załogę. Nikomu nic się nie stało.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.