Górnictwo: Solidarność z Kompanii rozpocznie spór zbiorowy

fot: Maciej Dorosiński

Jarosław Grzesik stwierdził, że do tej pory strona społeczna dowiedziała się od zarządu KW jedynie tego, iż rada nadzorcza odrzuciła pogram naprawczy

fot: Maciej Dorosiński

W najbliższych dniach w Kompanii Węglowej rozpocznie się spór zbiorowy. Uchwałę w tej sprawie podjęli we wtorek (19 listopada) przedstawiciele Solidarności z wszystkich kopalń i zakładów spółki - poinformowało portal górniczy nettg.pl biuro prasowe śląsko-dąbrowskiej "S". Decyzja związkowców jest reakcją na założenia programu restrukturyzacji spółki, które dzień wcześniej zarząd przekazał Radzie Pracowników.

- Ostateczna decyzja w sprawie terminu rozpoczęcia procedury sporu zbiorowego zapadnie na posiedzeniu wspólnego sztabu protestacyjno-strajkowego, w skład którego wchodzą wszystkie centrale związkowe działające w KW. Sztab zbierze się najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu. Nie będziemy bezczynnie patrzeć, jak zarząd próbuję zniszczyć naszą firmę. Będziemy walczyć w obronie naszych miejsc pracy i naszych kopalń - powiedział Jarosław Grzesik przewodniczący górniczej Solidarności po spotkaniu Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej NSZZ "S" Kompanii Węglowej.

Grzesik pytany przez dziennikarzy o dalsze kroki sztabu protestacyjno-strajkowego odpowiedział, że nie można wykluczyć żadnych form protestu.

- Problemów nie powinno rozwiązywać się na ulicy. Natomiast jeżeli zarząd nie będzie chciał ich rozwiązać przy stole negocjacyjnym, nie będziemy mieli innego wyjścia - zapowiada przewodniczący.

19 listopada zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami zarząd Kompani Węglowej przyjął główne założenia programu restrukturyzacji spółki na lata 2013-2020. Ma on zakładać m.in. obniżkę, a następnie zamrożenie wynagrodzeń, łączenie kopalń, drastyczne zmniejszenie liczby czynnych ścian wydobywczych oraz wyprowadzenie zakładów dotychczas wchodzących w skład Kompanii Węglowej poza struktury spółki. Kolejnym elementem restrukturyzacji ma być zmniejszenie zatrudnienia w grupie pracowników administracyjnych o 1020 osób.

- Zarząd zapowiada, że te osoby będą mogły znaleźć inne zatrudnienie w ramach spółki, ale to jest nieprawda, bo tych miejsc pracy w Kompanii fizycznie nie ma. Jeżeli wśród pracowników administracyjnych dojdzie do zwolnień grupowych, to ci ludzie nie dostaną w firmie żadnej pracy - podkreśla Jarosław Grzesik.

W ocenie górniczej "S" zwolnienia w administracji mogą okazać się swoistym wstępem do redukcji miejsc pracy na dole.

- Zarząd twierdzi, że pracownicy dołowi mają zagwarantowaną pracę do 2015 roku. Ale co dalej? Jeżeli dziś zwalniamy tysiąc osób z administracji to równie dobrze w 2016 ktoś może przyjść i powiedzieć, że trzeba zwolnić np. 5 tys. górników. Jeżeli w Kompanii zamknie się 19 ścian, a także zredukuje liczbę zakładów przeróbczych i całą infrastrukturę spółki, to musi się to skończyć kolejnymi zwolnieniami. Dlatego już dzisiaj musimy zacząć walkę o miejsca pracy, zarówno te na powierzchni, jak i te na dole - zaznacza przewodniczący górniczej "S".

Obawy związkowców wzbudziła też informacja dotycząca podpisania listu intencyjnego w sprawie sprzedaży kopalni Knurów-Szczygłowicę Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Zatrudniająca blisko 6 tys. osób kopalnia, która stanowi obecnie jeden z najbardziej rentownych zakładów KW, ma zmienić właściciela już w połowie 2014 roku.

- Za tę decyzję ktoś powinien rozliczyć zarząd Kompanii. Sprzedaż jakiejkolwiek kopalni wchodzącej w skład KW, a szczególnie takiej, z której można obecnie czerpać zyski, to droga do samounicestwienia. To jest zwijanie firmy, zamiast jej rozwijania - zaznacza Jarosław Grzesik.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Sejmik wojewódzki zaapelował do rządu o ponowną analizę budowy Szlaku Staropolskiego

Radni województwa śląskiego przegłosowali apel, by rząd i resort infrastruktury ponownie przeanalizowały zasadność budowy drogi ekspresowej S46 Opole - Częstochowa - Kielce, którego nie ma w Rządowym Programie Budowy Dróg i Autostrad.

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.