Górnictwo: rolnicze eksperymenty pod ziemią

fot: Tomasz Rzeczycki

Szybem Bolko kopalni Orzeł Biały na powierzchnię wywożono wyhodowane pieczarki

fot: Tomasz Rzeczycki

Nietypowy "fedrunek" prowadziły w latach pięćdziesiątych XX w. Zakłady Górnicze im. Ludwika Waryńskiego, stanowiące później część Zakładów Górniczo-Hutniczych Orzeł Biały. Co kilka dni z szybu Bolko tychże zakładów wyjeżdżały na powierzchnię wózki z... pieczarkami.

W nieużywanych wyrobiskach, na obszarze siedemdziesięciu m kw,. górnicy założyli próbną hodowlę. Przyniosła ona nadspodziewane efekty. O sprawie w maju 1958 r. informowała Polska Agencja Prasowa, a jej relację przedrukowała krajowa prasa, m. in. wrocławska Gazeta Robotnicza. Pieczarki hodowano zarówno w schronach przeciwlotniczych, jak i w chodnikach. Eksperyment nie był może zbyt zyskowny, ale przyniósł rozgłos.

Trzydzieści lat później podobną inicjatywę podjęto na Dolnym Śląsku w kopalni Konrad, wydobywającej rudy miedzi i anhydryt. Kopalnia Konrad zbliżała się ku kresowi wydobycia. Tam hodowlę pieczarek podjęto w dwóch starych komorach, służących wcześniej do celów magazynowych, na głębokości 240 m.

Hodowlę pieczarek w październiku 1988 r. założył tam ośmioosobowy oddział górników sztygara Jerzego Juniego. W ciągu pięciu miesięcy zebrano ponad tonę grzybów, które przeznaczono do sprzedaży na eksport. Pieczarkami z Konrada zainteresowali się nawet odbiorcy z Holandii. Rozważano nawet podjęcie hodowli w innych nieczynnych wyrobiskach na poziomie 550 metrów, w sześciu nieużywanych komorach. Przeszkodą okazał się jednak wymóg Holendrów, aby hodowla kontrolowana była komputerowo. W ówczesnych warunkach zapewnienie tego wymogu w podziemiach uznano za niewykonalne.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.