Górnictwo: Powoli zbliżają się do zaginionego

fot: Krystian Krawczyk

Nie zmieniła się ilość surowca na przykopalnianych zwałach - w końcu sierpnia leżało tam 7,9 mln ton węgla, wobec ponad 4,9 mln ton rok wcześniej

fot: Krystian Krawczyk

Kolejne około 4 metry pokonali od rana do godz.15. ratownicy górniczy w akcji trwającej w kopalni Bielszowice. Co oznacza, że do zaginionego pozostało około 6 metrów. Jak poinformował Tomasz Głogowski, rzecznik Polskiej Grupy Górniczej, w skład której wchodzi ruch, powoli, ale sukcesywnie zbliżają się do zaginionego.

- Tych odlegości nie można precyzyjnie określić. Akcja jest w toku. Dążymy do celu, czyli miejsca, w którym wychwycono sygnał z lokalizatora. Niestety nie ma kontaktu z zaginionym. Około godziny 17. przekażemy kolejne informacje - podkreślił rzecznik. 

Przypomnijmy, że akcja ratunkowa prowadzona jest w trudnych warunkach. Odległość od pierwszego do drugiego z poszukiwanych górników to około 10 m. Tak wskazały urządzenia użyte do lokalizacji zaginionych. Ale w ekstremalnych warunkach, a w jakich prowadzona jest akcja w Bielszowicach, przejście tego odcinka przez ratowników może zająć wiele godzin. To przesuwanie się centymetr po centymetrze z zachowaniem zasad bezpieczeństwa dla ratowników biorących udział w akcji.

Jak już informowaliśmy, do wypadku doszło w sobotę przed godz. 9. W wyniku wstrząsu na odcinku 50-60 m doszło do obwału skał. Na szczęście atmosfera w tym rejonie jest zdatna do oddychania i stwierdzono tam obieg powietrza. To ułatwia akcję ratunkową.

Jeden z przebywających tam w czasie wstrząsu górników wyszedł o własnych siłach, drugi o 1.30 w nocy został wydobyty przez zastępy ratownicze na powierznię i z dolegliwościami bólowymi przewieziony do szpitala górniczego w Sosnowcu i po badaniach umieszczony na oddziale ortopedycznym.

Jego stan jest dobry. Jest pod opieką psychologa. Widział się już z żoną.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.

Z Wełnowca na koniec świata. Jak chłopak ze Śląska zarządza gigantyczną kopalnią na pustyni Atakama

Mateusz Moskwa pochodzi z Katowic, wykształcenie zdobywał na krakowskiej AGH, a dziś odpowiada za kluczowe operacje w jednej z największych kopalni miedzi na świecie, należącej do KGHM

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".