Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 108.86 USD (+0.20%)

Srebro

84.31 USD (-0.11%)

Ropa naftowa

100.25 USD (-1.39%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.33%)

Miedź

5.81 USD (-0.36%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 108.86 USD (+0.20%)

Srebro

84.31 USD (-0.11%)

Ropa naftowa

100.25 USD (-1.39%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.33%)

Miedź

5.81 USD (-0.36%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Górnictwo. Polacy zmienili swoje podejście do węgla. Zielona pseudoideologia odchodzi do lamusa

fot: Maciej Dorosiński

fot: Maciej Dorosiński

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Trafność tego powiedzenia sprawdza się na przykładzie nagłej miłości Polaków do węgla. W obliczu zagrożenia zimnymi kaloryferami w sezonie grzewczym już nie chcemy zamykania kopalń. Aż 73 proc. badanych uznało, że w obecnej sytuacji powinniśmy zwiększyć wydobycie węgla, a 12 proc. ma przeciwne zdanie w tej sprawie – wynika z najnowszego sondażu pracowni Social Changes na zlecenie portalu wPolityce.pl.

Portal wPolityce.pl opublikował 8 sierpnia sondaż (pracownia Social Changes na grupie 1066 osób), w którym zapytał, czy w obecnej sytuacji Polska powinna zwiększyć wydobycie węgla. 44 proc. badanych odpowiedziało zdecydowanie tak, 29 proc. raczej tak, 5 proc. odpowiedziało zdecydowanie nie, 7 proc. raczej nie, a 15 proc. trudno powiedzieć. Za zwiększeniem wydobycia węgla opowiedziało się 89 proc. wyborców PiS, 1 proc. z nich było przeciw. Aż 66 proc. zwolenników Koalicji Obywatelskiej – 20 proc. z nich z przeciwnym zdaniem oraz 72 proc. wyborców Polska 2050, a przeciwne zdania w tej sprawie miało 15 proc. zwolenników tego ugrupowania.

– Ludzie chcą mieć węgiel, są przestraszeni wizją zimnych kaloryferów. Potrzebują bezpieczeństwa energetycznego, ciepłych mieszkań i prądu, z którym też mogą być problemy. Jeśli słyszą, że to zależy od węgla, to opowiadają się za zwiększeniem jego wydobycia – podkreśla prof. Władysław Mielczarski, ekspert z Politechniki Łódzkiej.

Dodaje, że jest też drugi aspekt tej sprawy: – Od mniej więcej początku roku bardzo wyraźnie widać, że zielona ideologia, lansująca odejście od węgla, załamuje się w starciu z rzeczywistością. Można powtarzać dziesiątki razy, że statki z węglem płyną do Polski, ale kiedy ludzie idą do składów węgla na zakupy – to nadal widzą puste place. Może nie wszyscy, ale spora grupa osób zdaje sobie sprawę także z tego, że rząd przygotowuje bardzo drastyczne rozwiązania prawne obniżające temperaturę w naszych domach i przygotowujące na wyłączenia dostaw energii elektrycznej.

Organizacje ekologiczne nie mają w ostatnim czasie dobrej prasy. Pod koniec marca niemiecki „Die Welt” napisał: „Wojna na Ukrainie pokazała wyraźnie, jak bardzo Europa stała się zależna od rosyjskiej ropy i gazu. Próby samodzielnego wydobycia gazu ziemnego często kończyły się niepowodzeniem z powodu protestów organizacji broniących klimatu, wspieranych pieniędzmi z Moskwy”.

Gazeta podkreśliła, że interesy zachodnich obrońców klimatu były zbieżne z dążeniami rosyjskiego dyktatora Władimira Putina. Dodała, że motywacje były jednak odmienne.

„Rosyjski rząd przekazał 82 mln euro europejskim stowarzyszeniom ochrony klimatu, których celem jest zapobieganie produkcji gazu ziemnego w Europie” – pisze gazeta. Zaznacza, że były sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen informował już w 2014 r., że Rosja wspierała organizacje ekologiczne „w celu utrzymania europejskiej zależności od rosyjskiego gazu”.

Kryzys energetyczny pokazał, że działania ekologów, którzy blokowali inwestycje gazowe i żądali zaprzestania wydobycia węgla, były krótkowzroczne. Doprowadziły Unię do uzależnienia od rosyjskich surowców, za co teraz w obliczu ataku Rosji na Ukrainę i embarga na paliwa energetyczne wszyscy słono płacimy.

Wszystko to nie oznacza jednak, że jest powrót do spalania paliw kopalnych na ogromną skalę. Energetyka, tak cieplna, jak i elektryczna, musi przejść na „zieloną stronę”. Zwrot ku rozwiązaniom nisko- i zeroemisyjnym jest nieunikniony. W tym celu w samej tylko energetyce konieczne są nakłady wysokości co najmniej 52 mld zł rocznie. To wyliczenia Forum Energii. Jego eksperci ostrzegają, że nie inwestując będziemy ponosić wysokie koszty paliw kopalnych i zanieczyszczenia środowiska. W najbliższej dekadzie pieniądze m.in. na urządzenia, sieci czy termomodernizację będą pochodzić ze środków unijnych oraz wpływów budżetowych z handlu emisjami CO2 i funduszy pomocowych w ramach ETS.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tereny dawnej kopalni Miechowice czeka potężna transformacja. Co tam powstanie?

"Silesia Bytom Park" to nowy rozdział w historii dawnej kopalni Miechowice. Na 26 poprzemysłowych hektarach pojawi się nowoczesne centrum aktywności gospodarczej. Tereny od SRK kupiło Towarzystwo Finansowe Silesia.

Fitch podwyższa prognozę wzrostu PKB Polski w '26 do 3,6 proc.

Agencja Fitch podwyższyła prognozę dynamiki PKB Polski w 2026 r. do 3,6 proc. z 3,2 proc., a w bieżącym roku prognozuje jeszcze jedną, ostatnią obniżkę stóp przez RPP o 25 pb. - podano w kwartalnym raporcie agencji.

Nie takie hałdy straszne, jak je malują

Wokół hałd narosło wiele opowieści o tym, jak potrafią uprzykrzyć życie, jak bardzo trują i niszczą wszystko, co na nich rośnie. Nie zawsze jednak tak się dzieje.

Konflikt na Bliskim Wschodzie pokazał, że Europa nie ma autonomii energetycznej

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie ponownie uwidoczniła brak pełnego bezpieczeństwa energetycznego Europy - ocenili w opublikowanym w czwartek komentarzu analitycy Allianz Trade. W ich opinii, choć zależność Europy od rosyjskiego gazu uległa poprawie, jest to jednak zastąpienie jednej zależności inną.