Górnictwo: podziękowania od premiera dla górników w Bielszowicach

1537355779 morawieckibielszowice

Mateusz Morawiecki w KWK Ruda Ruch Bielszowice w Rudzie Śląskiej podziękował górnikom za pracę. Na zdjęciu z Grzegorzem Tobiszowskim, wiceministrem energii

Premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z górnikami KWK Ruda Ruch Bielszowice w Rudzie Śląskiej podziękował im za pracę i życzył, żeby ich trud działał na rzecz lepszej przyszłości Polski.

Do Rudy Śląskiej pojechał zaraz po spotkaniu w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach, gdzie prezentowano dokonania w ramach Programu dla Śląska.

- Wierzę, że znajdziemy najlepsze mechanizmy, które przełożą się na lepsze warunki pracy górników, adaptację nowych technologii – podkreślił.

Dodał, że w 100-lecie odzyskania niepodległości wywalczyli razem nowe sposoby, by wartość gospodarki rosła.

- Wierzę, że Śląsk może być perłą naszej gospodarki. To, co tutaj widzę, sprawia, że coraz mocniej w to wierzę – mówił premier.

Zobacz więcej: W Bielszowicach premier dziękował za trud i restrukturyzację (foto)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.