Górnictwo: płacowa łamigłówka

fot: Jarosław Galusek/ARC

Na nadchodzącą dekoniunkturę już w połowie 2012 roku przygotowały nas rosnące zwały węgla

fot: Jarosław Galusek/ARC

Koszty, koszty, koszty. Od ponad dwóch lat na każdym z branżowych spotkań poświęconych rentowności branży padają stwierdzenia, że jeżeli sektor nie upora się z rosnącym poziomem kosztów, polski węgiel zostanie wypchnięty z rynku przez konkurencję. Elementem, który od zawsze w strukturze kosztów produkcji węgla miał największy udział, są koszty pracy, które średnio, w skali branży, wynosiły w ub. r. 51 proc.

Jak podczas konferencji Górnictwo 2013 wskazywał Artur Maziarka z firmy Deloitte, tzw. proste rezerwy dotyczące cięcia kosztów już dawno temu zostały wykorzystane.

- Teraz, aby zwiększyć efektywność, potrzebne są bardzo głębokie zmiany strukturalne, albo dotknięcie sfery pracowniczej. Nie chodzi o same płace, ale o bardzo skomplikowany system wynagrodzeń. Ale zmiana systemu wymaga porozumienia ze stroną społeczną i to jest największy problem - wyjaśniał.

O konieczności uproszczenia systemu wynagradzania w górnictwie przekonany jest także Roman Łój, prezes KHW. - Referent w spółce węglowej czy urzędzie miasta wykonuje tę samą pracę i nie ma podstaw, żeby obciążać fundusz płac, który musi mieć segment motywacyjny, elementami wsparcia. Musimy uprościć system wynagradzania i jak najszybciej uporządkować wszystkie nieperiodyczne składniki - mówił podczas tej samej konferencji.

Jednym z elementów, które negatywnie wpływają na kondycję górniczych spółek, niezależnie od sytuacji na rynku węgla, jest deputat węglowy dla górniczych emerytów. Według danych MG, w 2014 r. z deputatu korzysta ok. 240 tys. emerytów, a roczne koszty zabezpieczenia tego świadczenia sięgają nawet 400 mln zł. Zobowiązania długoterminowe z tytułu węgla emeryckiego, na które zostały utworzone rezerwy w spółkach, wynoszą blisko 3 mld zł. Bez odpowiedzi pozostaje pytanie, kto będzie spłacał te zobowiązania, gdy nie będzie już górnictwa.

Relikt przeszłości czy święte prawo?
Deputat to część wynagrodzenia za pracę, dostarczana w naturze oprócz i niezależnie od pensji. "Obecnie deputaty odgrywają marginalną rolę i są stosowane tylko w niektórych gałęziach przemysłu, np. w górnictwie. Podstawą prawną przyznawania deputatu są zwykle układy zbiorowe pracy. Deputaty są w dużej mierze pozostałością poprzedniego ustroju gospodarczego, kiedy deputaty, np. węglowe, miały wynagrodzić niski poziom zarobków" - czytamy w portalu wynagrodzenia.pl. Tyle teoria.

W praktyce deputaty węglowe - niejednokrotnie w postaci ekwiwalentu pieniężnego - funkcjonują we wszystkich spółkach węglowych. Są także wydawane lub wypłacane górniczym emerytom i rencistom z większości kopalń czynnych. Prawo do ekwiwalentu pieniężnego za deputat węglowy przysługuje także emerytom i rencistom z kopalń zlikwidowanych oraz przedsiębiorstw robót górniczych. W tym wypadku (z pewnymi wyjątkami, dotyczącymi Kompanii Węglowej) ciężar wypłaty tego świadczenia bierze na siebie budżet państwa. Kwota ekwiwalentu jest określana co roku w obwieszczeniach ministra gospodarki. W 1991 r. wartość węgla deputatowego została włączona do wynagrodzeń jako podstawa do naliczania emerytury.

W JSW wyłącznie ekwiwalent
W Jastrzębskiej Spółce Węglowej emeryci i renciści mają prawo do 2,5 lub 3 t, a pracownicy do 8 t węgla. Od 2012 r. JSW nie wydaje węgla w naturze, świadczenie wypłacane jest wyłącznie w postaci ekwiwalentu pieniężnego. Emeryci otrzymują ekwiwalent w dwóch ratach - w maju i październiku, pracownicy zatrudnieni na "starych" umowach o pracę mogą wybrać, czy ekwiwalent chcą otrzymywać z comiesięczną wypłatą, czy też raz w roku dostawać go w całości. Jeśli zdecydują się na to drugie rozwiązanie, pieniądze z ekwiwalentu trafiają na ich konta w kwietniu.
- Pracownicy zatrudnieni w oparciu o nowe umowy, a więc od lutego 2012 r., otrzymują ekwiwalent częściami - co miesiąc przy wypłacie, a po przejściu na emeryturę nie mają prawa do ekwiwalentu za węgiel - mówi Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka prasowa spółki.

Jak wyjaśnia rzeczniczka, wartość ekwiwalentu za tonę węgla ustalana jest w oparciu o obwieszczenie ministra gospodarki ukazujące się w lutym każdego roku - w tym roku jest to 597,54 zł. Realnie taką kwotę otrzymują emeryci, bo do ekwiwalentu pracowniczego doliczany jest ZUS, a potem od całej kwoty naliczane są podatki. Pracownik "na rękę" dostaje więc ok. 515 zł za tonę węgla. Łączny koszt ekwiwalentu dla pracowników w 2013 r. wyniósł 135,95 mln zł, w przypadku emerytów kwota ta wynosiła 64,2 mln zł.

W KHW mogą w naturze
Zasady przyznawania deputatów węglowych w Katowickim Holdingu Węglowym reguluje protokół dodatkowy nr 52 do Holdingowej Umowy Zbiorowej z 28 stycznia 2010 r. Dokument ten został zaakceptowany przez wszystkie związki zawodowe, dlatego każda zmiana w tym zakresie wymaga zgody wszystkich sygnatariuszy. Brak choćby jednego podpisu powoduje nieważność zmiany. Zgodnie z protokołem pracownicy Holdingu uprawnieni są do 8 t węgla rocznie w sortymencie orzech II płukany, a świadczenie to może być realizowane w naturze bądź w formie ekwiwalentu pieniężnego.

- Emeryci, którym przysługują 3 t węgla rocznie, swoje uprawnienie mogą realizować wyłącznie w naturze - wyjaśnia Wojciech Jaros, kierownik Działu Komunikacji Korporacyjnej KHW.
Emeryci mogą spieniężyć talony na węgiel w kasie kopalni. Za jedną tonę otrzymują wówczas 339 zł. Kwota ta wynika z uzgodnień z organizacjami związkowymi. Wojciech Jaros przypomina, że deputat pracowniczy wchodzi w skład wynagrodzenia. Jest wykazywany jako jego składnik, opodatkowany i "ozusowany", a zatem wchodzi też w wyliczenie podstawy emerytury. W 2013 r. deputaty pracownicze kosztowały spółkę 84,2 mln zł, a węgiel emerycki ok. 40 mln zł. W 2012 r. od wydawania deputatu węglowego dla emerytów odstąpiono całkowicie w kopalni Kazimierz-Juliusz.

Kompania zmniejsza deputat emerytom
16 lutego 2012 r. zarząd Kompanii Węglowej podpisał z działającymi w spółce organizacjami związkowymi porozumienie dotyczące zasad wydawania bezpłatnego węgla dla emerytów, rencistów i innych uprawnionych osób. Od tego momentu węgiel, wydawany dotąd w naturze, można zamienić na ekwiwalent pieniężny. Osoby, które są zainteresowane otrzymywaniem ekwiwalentu pieniężnego, powinny złożyć w tej sprawie oświadczenie w referacie węglowym - biurze dotychczas zajmującym się wydawaniem talonów. Pieniądze przekazywane są na wskazane konto bankowe do 30 marca danego roku. Emerycki węgiel nadal można odbierać w naturze w sortymencie orzech lub kostka. Porozumienie z 6 lutego 2014 r. ustaliło nowy wymiar emeryckiego deputatu, który - w zależności od tego, czy zainteresowana osoba przeszła na emeryturę przed czy po 21 grudnia 1991 r., gdy zaczął obowiązywać Układ Zbiorowy Pracy dla Pracowników Zakładów Górniczych - wynosi obecnie 1,5 lub 2 t.

- Uzgodniliśmy ze stroną społeczną, że deputat emerycki zostanie zmniejszony o jedną tonę węgla. W skali roku daje to Kompanii oszczędności w wysokości ok. 100 mln zł. Gdy w ubiegłych latach spółkę było stać na takie świadczenia, realizowaliśmy je. W perspektywie wieloletniej nie ma jednak żadnych przesłanek, żeby do poprzedniego wymiaru emeryckiego deputatu można było wrócić. Zakładamy, że w przyszłości niezbędne będzie dalsze ograniczenie tego świadczenia - tłumaczył w rozmowie z TG wiceprezes Marek Uszko.

Jak wyjaśnia rzecznik prasowy spółki Zbigniew Madej, koszty, które ponosi Kompania Węglowa z tytułu emeryckiego węgla, wynoszą rocznie 266 mln zł - tyle co miesięczne wynagrodzenia netto dla jej pracowników. Węgiel pracowniczy, przysługujący zatrudnionym w KW w wymiarze 8 t rocznie, to koszt 280 mln zł. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Metropolia przekaże gminom kolejne 25,2 mln zł z Funduszu Odporności

Kolejne 25,2 mln zł trafi do gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii z Funduszu Odporności - zdecydowało zgromadzenie GZM podczas środowej sesji. Większość tej kwoty pokryje koszty organizacji transportu publicznego.

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Przewodniczący rady nadzorczej JSW zrezygnował z funkcji

Przewodniczący Rady Nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej Łukasz Czopik złożył rezygnację z pełnienia funkcji w radzie nadzorczej spółki ze skutkiem na 30 czerwca 2026 r. - poinformowała w środę JSW.

PGE łączy siły z polską nauką. Podpisano umowy z kluczowymi jednostkami badawczymi

PGE Polska Grupa Energetyczna wchodzi na nowy poziom współpracy z polskim środowiskiem naukowym. Spółka podpisała ramowe umowy z dziewięcioma wiodącymi polskimi uczelniami i instytutami badawczymi, wśród których znajdują się m.in. Instytut Technologii Paliw i Energii oraz Akademia Górniczo‑Hutnicza. Celem partnerstwa jest przyspieszenie prac badawczo-rozwojowych (B+R), szybsze testowanie innowacji oraz ich wdrożenie w skali krajowego giganta energetycznego.