Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 179.41 USD (+0.41%)

Srebro

85.75 USD (+0.43%)

Ropa naftowa

98.87 USD (+2.05%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.52%)

Miedź

5.89 USD (+0.02%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 179.41 USD (+0.41%)

Srebro

85.75 USD (+0.43%)

Ropa naftowa

98.87 USD (+2.05%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.52%)

Miedź

5.89 USD (+0.02%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnictwo: Pięćdziesiąt dwa lata temu doszło do cudu w Zabrzu, górnik przetrwał pod ziemią 158 godzin

Alojzypiontek

fot: Stanisław Jakubowski

Piontka przewieziono do szpitala w Zabrzu w stanie zadowalającym, bez wewnętrznych obrażeń. Był przytomny i kontaktowy

fot: Stanisław Jakubowski

O godz. 5.14 ratownicy usłyszeli głos górnika wołającego o pomoc. To był głos Alojzego Piontka, 37-letniego rębacza, który po tąpnięciu został uwięziony w długim na ponad 70 m chodniku. Ratownicy zanim dotarli do Piontka, wcześniej odnaleźli ciała 8 górników, którzy nie przeżyli katastrofy. 37-latek przetrwał pod ziemią 158 godzin, a to, co zdarzyło się w kopalni Rokitnica, określa się mianem „cudu w Zabrzu”. Od tych wydarzeń mija równo 52 lata.

Wstrząs w zabrskiej kopalni miał miejsce 23 marca 1971 r. Jego energię oszacowano na 7,1 x 10^7 J. Objął ścianę 83 w pokładzie 508 oraz przyległe wyrobiska.

W pierwszym etapie akcji udało się uratować 8 górników. Do odnalezienia było jeszcze 11 osób. W miejsca, gdzie potencjalnie mogli się znajdować, prowadzono trzy chodniki ratunkowe. Pierwsze ciało odnaleziono 25 marca po 38 godzinach akcji. W kolejnych dniach udało się odnaleźć siedem kolejnych. Nikt wówczas nie przypuszczał, że ktoś mógł przeżyć tąpnięcie. Ratownicy 30 marca dotarli jednak do żywego 37-letniego rębacza Alojzego Piontka. Potem odnaleziono jeszcze dwa ciała.

Piontek znajdował się w chodniku, który był zawalony na długości ok. 70 m. Był przyciśnięty styliskiem od łopaty. Udało mu się jednak wyswobodzić. Stylisko przepiłował blaszką od lampki górniczej i potem udało mu się przedostać do niszy, w której czekał na ratunek. Później opowiadał, że gdyby nie tracił przytomności, to pewnie by nie przeżył. Aby przetrwać, pił mocz oraz nakłuwał dziąsła. Krwią nawilżał spierzchnięte wargi. W miarę możliwości starał się też nadawać sygnały dla ratowników. Przede wszystkim był skrajnie wyczerpany, ale żadnych innych poważnych obrażeń nie miał. Przeważały stłuczenia.

Po wypadku dostał rentę i mieszkanie. Do kopalni już nigdy więcej nie zjechał. Stał się postacią publiczną i symbolem wytrwałości górniczej oraz słuszności zasady, że akcję ratowniczą prowadzić trzeba aż do znalezienia wszystkich górników. Poświęcono mu film dokumentalny, książkę, a nawet komiks. Gdy zmarł w 2005 r., miał 71 lat. Pod koniec życia zmagał się z górniczą chorobą – pylicą.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.