Górnictwo: pasieki przy ruchu Borynia działają od prawie roku

fot: Krystian Krawczyk

Miód to efekt reakcji: C12H22O11 + H2O → C6H12O6 + C6H12O6

fot: Krystian Krawczyk

W środę, 20 maja, po raz trzeci obchodzony jest Światowy Dzień Pszczół ustanowiony przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Choć te owady nie kojarzą się z kopalnią, to nawet tam można je spotkać. Od sierpnia ub.r. na terenie ruchu Borynia kopalni Borynia-Zofiówka działa bowiem pasieka, która powstała w ramach projektu „Miód z jastrzębskiej pasieki” zrealizowanego przez Zespół CSR Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz spółkę JSW Innowacje.

Inicjatywa ta jest skierowana do najmłodszych, a jej głównymi celami jest ochrona pszczół oraz edukacja. Pasieka powstała na terenie szybu V ruchu Borynia. W ubiegłym roku można było ją odwiedzać do końca października. W tym czasie pojawiło się tam kilkaset dzieci. W tym roku otwarcie pasieki dla zwiedzających planowano na początek kwietnia, ale epidemia koronawirusa pokrzyżowała te plany.

Pszczeli projekt JSW został doceniony na Forum Odpowiedzialnego Biznesu i znalazł się w raporcie „Odpowiedzialny biznes w Polsce. Dobre praktyki”, który został opublikowany w kwietniu br. Podkreślono, że JSW zdecydowała się nie tylko wybudować i zasiedlić pszczelimi rodzinami ule oraz przy wsparciu pszczelarzy produkować miód, ale również uruchomiła program edukacyjny.

Należy pamiętać, że pszczoły są bardzo ważną częścią ekosystemu. To one zapylają rośliny owadopylne. Szacuje się, że 80 proc. roślin jest uzależnione od takiego sposobu zapylania. Co to oznacza w praktyce, wyjaśnił Albert Einstein, któremu przypisuje się stwierdzenie, że po wyginięciu pszczół ludziom pozostaną jeszcze 3-4 lata egzystencji. Taka wyrwa w łańcuchu pokarmowym będzie miała ogromne konsekwencje dla całej przyrody

Niestety znajdują się osoby, które nie zdają sobie z tego sprawy i w przypływie głupoty niszczą pasieki lub trują pszczoły. O takich przypadkach niestety słyszymy w Polsce. Ostatni miał miejsce w maju we wsi Sroczyn w woj. wielkopolskim, gdzie jakiś wandal doprowadził do wytrucia pszczół z 20 uli. Szacuje się, że w wyniku tej zbrodni padło ok. 600 tys. owadów.

Poniesionych strat nie da się nawet oszacować, bo poszkodowany jest nie tylko pszczelarz, ale także rolnicy i my, czyli społeczeństwo.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.