Górnictwo: nowy rząd nie będzie miał łatwego zadania

fot: Jarosław Galusek/ARC

Załoga KHW, który zatrudniał na początku swojego istnienia ponad 50 tysięcy górników, liczy dziś 17,5 tysiąca. W wielu kopalniach KHW fedrują całe górnicze rodziny, a pracę wciąż jeszcze przekazuje się z ojca na syna jak skarb.

fot: Jarosław Galusek/ARC

Nowy rząd będzie miał mało czasu na przygotowanie rozwiązań realnej restrukturyzacji górnictwa - akcentują Janusz Steinhoff i Jerzy Markowski. Eksperci przypominają, że pieniądze z TF Silesia starczą na razie na ok. trzy miesiące działania Kompanii Węglowej.

B. wicepremier, minister gospodarki, Janusz Steinhoff oraz b. wiceminister gospodarki, b. senator Jerzy Markowski wskazują, że dotychczasowe działania rządu mają wyłącznie wspierać - i taki dają efekt - bieżącą płynność finansową KW.

W rozmowie z PAP Markowski zaznaczył, że dzięki dokapitalizowaniom przez podmioty, które przejmują kopalnie KW, sama Kompania - czy jej nowa spółka - mają szanse zaciągnąć kredyty na wypłaty wynagrodzeń.

Jego zdaniem tee kredyty są w wielkości, które nie mogą przekroczyć zdolności kredytowej tego nowego podmiotu. Dobrze będzie, jeżeli starczy na kwotę około miliarda, to wtedy te trzy-cztery wypłaty jakoś po raz kolejny sektor zrobi - ocenił ekspert.

- Rozumiem, że nawet gdyby uzyskano przychylność Komisji Europejskiej dla operacji, które są przewidziane z Towarzystwem Finansowym Silesia, to będzie łatwiej przez dwa miesiące, ale nie rozwiązuje to żadnego z problemów sektora na lata następne. W dalszym ciągu pozostaje problem ponoszenia wysokich kosztów i samej zdolności tego sektora do takiej technicznej restrukturyzacji, która dawałaby szansę na konkurencyjność wydobycia polskiego węgla - podkreślił Markowski.

Zdaniem Steinhoffa obecnie pozyskiwane dla KW pieniądze, które starczą mniej więcej do końca roku, są środkami po części zmarnowanymi. Jego zdaniem po zapewnieniu KW bieżącej płynności, możliwie szybko należy opracować realistyczny program działań, który musi obejmować m.in. uruchomienie programu dobrowolnych odejść. Otworzyłoby to drogę do likwidacji trwale nierentownych kopalń.

- Nie da się zaklinać rzeczywistości. Rzeczywistość jest następująca: część kopalń jest trwale nierentowna, nie ma żadnych szans. Mamy w naszym kraju nadprodukcję miałów energetycznych; nic nie wskazuje, by eksport w najbliższym horyzoncie czasu był opłacalny, m.in. przez koszty transportu. Nadmiar miału na rynku komplikuje sytuację - cierpią dobre kopalnie - wymienił b. wicepremier.

Również Markowski uważa, że nowy rząd musi podjąć wysiłek restrukturyzacyjny; jego zdaniem obecna sytuacja polskiego górnictwa jest taka, że "gdyby ci wszyscy ludzie, którzy pracują tam, gdzie nie ma to szans na efektywność, zaczęli pracować tam, gdzie ma to szanse na efektywność, to wszyscy by z tego wyżyli".

- Tylko trzeba zdecydować, gdzie to ma być, kto to ma być , jaki okres to ma trwać i jakie przedsięwzięcia techniczne trzeba w tym kierunku zrobić. Jest to realne, tylko że na dziś cała doktryna restrukturyzacji polskiego górnictwa polega na podrzucaniu kopalń do podmiotów, które mają jeszcze jaką taką zdolność do skredytowania pieniędzy na wynagrodzenia - zaznaczył ekspert.

Według b. wicepremiera, b. ministra gospodarki dopiero, gdy pozostaną kopalnie rentowne, zrestrukturyzowane, należy myśleć o zmianach strukturalnych, czyli o lokowaniu ich jako zakładów nawęglania elektrowni - przynajmniej w części w energetyce.

- To, że można to zrobić na zasadach rynkowych - o tym świadczy wezwanie Enei na Bogdankę i zainteresowanie Enei Katowickiem Holdingiem Węglowym. To są racjonalne rozwiązania, tylko muszą być oparte na zasadach rynkowych i nie mogą być realizowane w takiej atmosferze, jak można było zauważyć w czwartek - powiedział Steinhoff, nawiązując do przeprowadzonej z inicjatywy Skarbu Państwa wymiany zarządu Tauronu w trakcie negocjacji koncernu ze Spółką Restrukturyzacji Kopalń ws. nabycia kopalni Brzeszcze.

B. wicepremier zaznaczył, że próby przerzucania - poprzez politykę kadrową w elektroenergetyce - kosztów restrukturyzacji na tę branżę są "drogą donikąd", biorąc pod uwagę wielkie potrzeby inwestycyjne w jej podsektorach wytwarzania i dystrybucji. Dodał też, że nie można zakładać, że kopalnie nierentowne staną się rentowne, gdy będą w strukturze elektroenergetyki. Za to zapłacą w konsekwencji odbiorcy energii elektrycznej i zapłaci utratą części konkurencyjności polski przemysł - przy stosunkowo wysokich obecnie energii.

Pytani o czas na przeprowadzenie realnych zmian restrukturyzacyjnych eksperci uznali, że musi to nastąpić jak najszybciej.

- Trzeba to zrobić po wyborach - powiedział Steinhoff, choć - jak ocenił - "wszystkie strony debaty politycznej prześcigają się w kampanii wyborczej w promowaniu nierealistycznych pomysłów".

Steinhoff wskazał, że nowy rząd będzie przede wszystkim musiał wynegocjować z KE zasady i formy udzielania pomocy publicznej - bez pieniędzy publicznych nie da się bowiem przeprowadzić restrukturyzacji; z budżetowych środków trzeba będzie np. sfinansować program dobrowolnych odejść.

Według Markowskiego jakikolwiek rząd powstanie po wyborach, musi rozstrzygnąć czy w polskim systemie elektroenergetycznym wykorzystywany będzie węgiel polski czy importowany.

- Jeżeli zdecyduje, że polski, musi coś zrobić z górnictwem. Jeżeli zdecyduje, że może to być węgiel importowany, niech nic nie robi. Ale nie rokuję mu nie dłużej niż kilka miesięcy, bo wtedy śląskie górnictwo... po prostu zmiotą kolejny rząd - ostrzegł specjalista.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Paliwa na stacjach podrożeją, benzyna 95 może kosztować 6,58 zł za litr

Paliwa na stacjach mogą w przyszłym tygodniu zdrożeć w związku z dalszym wzrostem cen hurtowych - wynika z prognozy biura Reflex. Średnia cena benzyny 95 ma wynieść 6,58 zł/l, benzyny 98 - 7,40 zł/l, a oleju napędowego - 7,60 zł/l. Autogaz może natomiast potanieć do 2,98 zł/l.

Kryminał na weekend: „Zbrodnia w raju”. Historia porwania dziecka na Lazurowym Wybrzeżu

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

Jacek Korski: Jastrzębska na kroplówce

Przeczytałem, że w kopalni Silesia rusza nowa ściana, a jednocześnie dzierżawca i właściciel zalegają pracownikom z wypłatami. Nie spodziewam się, że ściana dostanie nowe wyposażenie, bo to kosztuje. Mogę tylko mieć nadzieję, że nie oszczędzano na bezpieczeństwie.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej.