Górnictwo: Największe wyłączenia w sektorze górniczym będą miały miejsce w Śląskiem i Wielkopolsce.

fot: Krystian Krawczyk

Katowicki ośrodek Hyland odgrywa kluczową rolę w zwiększaniu możliwości badawczo-rozwojowych na świecie oraz rozwijaniu oprogramowania do zarządzania treścią

fot: Krystian Krawczyk

To województwo śląskie zostanie najbardziej dotknięte transformacją i musimy mieć środki na odpowiednim poziomie. Bez tego trudno przejść ten proces. Są regiony w Europie, które odchodząc od węgla bez tego bardzo zubożały – mówił Jakub Chełstowski, marszałek województwa śląskiego podczas konsultacji z mediami Funduszu Sprawiedliwej Transformacji i funduszy UE dla regionu w ramach nowego okresu programowania.

Odniósł się do współpracy z samorządami, która jego zdaniem jest konieczna, by region przeszedł transformację suchą nogą. Podkreślił, że największe zmiany czekają subregion zachodni województwa, który jest nadal silnie górniczy.

- Sektor górniczy gwarantował miejsca pracy, stałe, wysokie dochody, nie było ciągu na innowacje zmiany. Teraz te gminy potrzebują największego wsparcia – podkreślał marszałek.

Przypomniał, że to regiony będa zarządzać komponentami regionalnymi w ramach Krajowego Planu Odbudowy.

- Największe wyłączenia w sektorze górniczym będą miały miejsce w Śląskiem i Wielkopolsce. W tym drugim przypadku dotyczy to głównie sektora prywatnego. Oni już się przestawiają na nowe tory, a Fundusz Sprawiedliwej Transformacji będzie dodatkowym wsparciem. Te największe zmiany czekają województwo śląskie i w mniejszym stopniu Małopolskę. Musimy tych środków dostać najwięcej, bo u nas ten proces będzie najtrudniejszy i najbardziej skomplikowany – wyliczył Jakub Chełstowski.

Dodał: - Jako samorząd odpowiadamy za transformację w kierunku gospodarki niskoemisyjnej, zajmujemy się gospodarką regionalną na poziomie małych i średnich firm

Podkreślił, że odczuł transformację przeprowadzaną w l. 90 na własnej skórze, jako syn górnika i wie, jaki to miało negatywny wpływ na ludzi i gospodarkę.

- Na szczęście w Tychach, gdzie mieszkałem, zaczęła aktywnie działać Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna, która pomogła odbudować gospodarkę. Nie wszędzie to się tak udało. Przykład to Bytom. Brak dobrego gospodarza przez lata przyniósł przykre efekty. Dobry przykład to z kolei Katowice, gdzie było wiele kopalń, a teraz rozwija się biznes. Podobnie Tychy, które zostały zdominowane przez motoryzację. Także Gliwice fantastycznie się rozwinęły przez ostatnie lata – mówił.

Dodał, że unijne dotacje to nie jest koncert życzeń, które możena dowolnie spełniać. Obszary interwencji muszą być dobrze przemyślane, muszą budować przyszłość regionu.

- Miasta muszą same znaleźć pomysł na siebie. To, jak chcą być postrzegane, jak chcą się rozwijać, walczyć ze zjawiskiem depopulacji. Te strategie na poziomie miejskim są bardzo ważne. Światowy biznes pyta o to, jak wygląda nasze podejście do środowiska, ekologii. Pomaga w tym przyjęta niedawno Strategia Zielone Śląskie. Ruda Śląska, Bieruń, Lędziny, Wodzisław Śląski – to m.in. przed tymi miastami stoją ogromne wyzwania – podkreślił.

Stwierdził także, że przyszłości nie należy lukrować.

- Nie wiemy czy wszystko się uda. Nasi partnerzy w Europie ponieśli wiele porażek. Metoda kalki nie działa. Każdy region ma swoją specyfikę. Nasza to tworzenie parków technologicznych. Ale musi być wola współpracy ze strony samorządów. Potrzebne są dobrze opracowane plany zagospodarowania przestrzennego – zapewnił marszałek.

Dodał: - Gminy górnicze muszą się wziąć do pracy, by te kierunki i trendy wyznaczyć. Tu nie ma już czasu na gadanie. Przedstawiciele jednej z gmin wprost powiedzieli nam: Dajcie pieniądz, a my uzbroimy teren i go sprzedamy. To przecież nie o to chodzi w rozwoju. Możemy przez transformację przejść suchą nogą, o ile będzie współpraca. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.