Górnictwo: Nadal szukają drugiego poszkodowanego

fot: Witold Gałązka/ARC

Wypadek w kopalni Bielszowice. Jeden górnik nie żyje

fot: Witold Gałązka/ARC

Pierwszy z górników z kopalni Bielszowice został w nocy przetransportowany do szpitala świętej Barbary w Sosnowcu - poinformował Tomasz Głogowski, rzecznik Polskiej Grupy Górniczej. Sygnał z lampy drugiego z zaginionych został namierzony.

- Górnik wywieziony na powierzchnię, podczas transportu był przytomny. Rozmawiał z ratownikami. Skarżył się na ból nogi i pleców. Natomiast drugi mężczyzna nadal jest poszukiwany. Znajduje się prawdopodobnie około 10 m od miejsca, w którym znaleziono pierwszego. Tak wskazuje lokalizator - podkreśla rzecznik.

Ratownikom kontakt udało się z nim nawiązać około godz. 19. Skarżył się na ból. Mówił, że jest w pozycji siedzącej. Widział lampy ratowników. Za pomocą wysięgnika podano mu wodę i koc.

Akcja jest utrudniona ratownicy posuwają się po kilkanaście centymetrów na godzinę. Z drugim uwięzionymm górnikiem nie ma niestety kontaktu wzrokowego i głosowego. Rodziny są w kontakcie z kopalnią.

W sobotę, 4 grudnia, o godz 8.52 w ruchu Bielszowice w rejonie ściany 001z w pokładzie 504wg na poziomie 780 wystąpił wstrząs. W jego efekcie na odcinku 50-60 m doszło do obwału skał. W rejonie tym przebywali górnicy, którzy wykonywali prace konserwacyjne. Dwóch górników zaginęło. Poszukiwani to ślusarze w wieku 31 i 42 lat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.

Z Wełnowca na koniec świata. Jak chłopak ze Śląska zarządza gigantyczną kopalnią na pustyni Atakama

Mateusz Moskwa pochodzi z Katowic, wykształcenie zdobywał na krakowskiej AGH, a dziś odpowiada za kluczowe operacje w jednej z największych kopalni miedzi na świecie, należącej do KGHM

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".