Górnictwo: mniej szycht w Chinach na nadpodaż węgla

fot: ARC xinhuanet.com

Sąd w Kanadzie rozstrzygnie, właściciel nowej kopalni może wynająć w Chinach 201 górników, którzy pracowaliby znacznie taniej, niż ich kanadyjscy koledzy.

fot: ARC xinhuanet.com

Największy światowy konsument węgla - Chiny postanowiły zredukować czas pracy górników w kopalniach z 330 do 276 dni w roku.

Ma to być sposób na walkę z nadpodażą surowca na rynku oraz z zanieczyszczeniem atmosfery nad większymi miastami Chin.

Rząd zdecydował, że zdolności produkcyjne chińskich kopalń państwowych zostaną zmniejszone. Poinformowała o tym w poniedziałek (18 kwietnia) agencja Reutera, cytująca obwieszczenie ze strony internetowej chińskiej administracji państwowej ds. bezpieczeństwa pracy.

Najnowszy ruch chińskich władz następuje po styczniowej decyzji o zamknięciu ok. 4,3 tys. kopalń węgla do 2019 r. (z czego przynajmniej tysiąc zlikwidowanych ma zostać jeszcze w tym roku). Jak przypomina portal mining.com Chiny zawiesiło ponadto wydawanie zezwoleń na budowę nowych zakładów górniczych w ciągu najbliższych 3 lat.

Szacuje się, że nadpodaż węgla w Chinach wynosi obecnie ok. 700 mln t a przerost zatrudnienia w kopalniach węgla obejmuje ok. miliona pracowników.
Przez ostatnich 5 lat Chiny wyeliminowały już 560 mln t wydobycia węgla i doprowadziły do likwidacji 7250 kopalń. Niemniej w dalszym ciągu na koniec 2015 r. działało w Państwie Środka ok. 11 tys. zakładów górnictwa węglowego, o zdolności wydobywczej 5,7 mld t rocznie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego