Górnictwo: minister Tobiszowski o presji płacowej w JSW

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Koszty pracy są elementem, który od zawsze miał największy udział w strukturze kosztów produkcji węgla

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski ocenił w piątek, 27 kwietnia, że decyzje dotyczące wzrostu wynagrodzeń w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, gdzie związki postulują 15-proc. podwyżkę, muszą być efektem wyważenia między "godnymi" zarobkami a inwestycjami i wyzwaniami rozwojowymi spółki.

Tobiszowski zapowiedział, że w maju w Warszawie dojdzie do spotkania przedstawicieli kierownictwa resortu energii z władzami JSW i stroną społeczną. Tematem ma być m.in. sprawa wzrostu wynagrodzeń w spółce. Termin spotkania jest ustalany; na pewno będzie to po długim majowym weekendzie.

Niedawno działające w JSW reprezentatywne organizacje związkowe wystąpiły do zarządu - w trybie ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych - z żądaniem wzrostu stawek płacy zasadniczej o 15 proc. oraz nadpłaty świadczeń utraconych wskutek porozumienia z 16 września 2015 r., kiedy - wobec dekoniunktury na rynku i trudnej sytuacji spółki - związkowcy zgodzili się na zawieszenie niektórych świadczeń pracowniczych. Ubiegły rok, w efekcie powrotu i koniunktury i restrukturyzacji, JSW zamknęła przeszło 2,5-miliardowym zyskiem.

- Dzisiaj rzeczywiście JSW ma dobrą sytuację, ale musimy zauważyć też olbrzymie obciążenie finansowe z lat poprzednich. Byłoby nieroztropnością, gdybyśmy nie widzieli tej spółki w perspektywie wyzwań, związanych m.in. z inwestycjami, nowoczesnymi technologiami czy potencjalnym zaangażowaniem JSW za granicą - powiedział w piątek dziennikarzom Tobiszowski w Katowicach.

- Ważne, żebyśmy nie spowodowali roztrwonienia pewnej +górki+ finansowej, którą dzisiaj mamy. To oznacza szukanie pewnego wyważenia, aby z jednej strony godnie wynagradzać pracowników, by czuli sens i także byli beneficjentami dobrej sytuacji, a przy tym by nie zapominać o planie inwestycyjnym - mówił wiceminister, przywołując przykład Kompanii Węglowej, która w okresie dekoniunktury znalazła się na skraju bankructwa, m.in. po ograniczeniu inwestycji i wcześniejszych podwyżkach wynagrodzeń.

- Ta historyczna nauczka (Kompanii Węglowej - PAP) powinna być dla nas przestrogą, abyśmy zawsze mieli w perspektywie to, co przed nami, i przede wszystkim budowali oraz utrzymali stabilność, zarazem budując poczucie pewności dla pracowników - dodał Tobiszowski, podkreślając, że brak stabilności mógłby znów wpędzić branżę w kłopoty.

- Cóż mi z tego, że przez rok-dwa będę zarabiał bardzo dobrze, a później będę mieć kłopoty, bo może się okazać, że będą redukcje. Przede wszystkim stracimy wtedy prestiż stabilnej branży - ocenił Tobiszowski. Wiceminister liczy, że tak jak niedawno udało się osiągnąć kompromisowe porozumienie płacowe w Polskiej Grupie Górniczej, tak będzie to możliwe również w JSW.

Związkowcy z JSW wskazują, że od 2014 r. płace w firmie są zamrożone, podczas gdy przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w tym czasie o kilkanaście procent. Organizacje związkowe oceniają, że spółkę stać na 15-procentowe podwyżki i nadrobienie zaległości płacowych z lat poprzednich. Przypominają, że trzy lata temu JSW nie upadła m.in. dzięki oszczędnościom, które poniosła załoga na mocy porozumienia z 16 września 2015 r.

W grudniu ub. roku JSW podpisała ze związkami porozumienie, na mocy którego spółka wypłaca pracownikom w latach 2018 i 2019 świadczenia zawieszone w roku 2015. Jak wówczas podano, wartość tych świadczeń w 2018 r. to ok. 350 mln zł, a w 2019 r. ok. 200 mln zł. - Pracownicy w latach największego kryzysu, gdy spółka balansowała na granicy niewypłacalności, włożyli wielki wysiłek w uratowanie firmy. W dużej mierze dzięki ich wyrzeczeniom płacowym udało się wyjść na prostą. Pod koniec ubiegłego roku (2016) sytuacja spółki poprawiła się, dlatego chcieliśmy częściowo zrekompensować załodze utracone zarobki - argumentował wówczas prezes JSW Daniel Ozon.

W porozumieniu zawartym w JSW we wrześniu 2015 r. na trzy lata (2016-2018) zawieszono tzw. czternastki i deputaty węglowe, a pracownicy administracji stracili prawo do nagród barbórkowych. Jak wówczas szacowano, łączna wartość oszczędności wynikających z zawieszenia świadczeń w ciągu trzech lat to ok. 2 mld zł. We wrześniu ub. roku załoga JSW otrzymała 4,3 tys. zł jednorazowej nagrody, co w części zrekompensowało zawieszone świadczenia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.