Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 174.01 USD (+0.30%)

Srebro

85.61 USD (+0.28%)

Ropa naftowa

98.23 USD (+1.39%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.71%)

Miedź

5.88 USD (-0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 174.01 USD (+0.30%)

Srebro

85.61 USD (+0.28%)

Ropa naftowa

98.23 USD (+1.39%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.71%)

Miedź

5.88 USD (-0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnictwo: Mija 51 lat od katastrofy w kopalni Mikulczyce-Rokitnica w Zabrzu

Alojzypiontek

fot: Stanisław Jakubowski

Piontka przewieziono do szpitala w Zabrzu w stanie zadowalającym, bez wewnętrznych obrażeń. Był przytomny i kontaktowy

fot: Stanisław Jakubowski

23 marca 1971 r.,w kopalni Mikulczyce-Rokitnica w Zabrzu, na poziomie 780 m, nastąpiło tąpnięcie i zawał stropu. W katastrofie zginęło 10 górników, ale mimo to wydarzenie szybko zostało nazwane „cudem w Zabrzu”. Wszystko za sprawą historii Alojzego Piontka, do którego ratownicy dotarli po 158 godzinach od zawału.

Do katastrofy doszło po godz. 16, a przyczyną było silne tąpnięcie górotworu. W efekcie chodnik eksploatacyjny pokładu 508 został całkowicie zasypany na odcinku o długości 72 m. Sześciu rannych górników wydobyto niedługo po zawale. Następnego poszkodowanego dopiero dwa dni później, a w kolejnych trzech dniach wywieziono na powierzchnię ciała siedmiu górników.

Zaginiony było wciąż trzech górników, a z każdym dniem malała szansa, że któryś z nich przeżył. Tymczasem 30 marca, tuż po godz. 5 rano, nadsztygar Alojzy Wylężek usłyszał głos. To wołał 37-letni rębacz Alojzy Piontek: „Czy to wy, sztygarze? Pomóżcie mi, nie mogę się stąd wydostać”.

Po 158 godzinach od wypadku Piontek został uwolniony. Pod ziemią przetrwał bez wody i jedzenia, pijąc własny mocz. Przetrwał dzięki temu, że udało mu się dotrzeć do niewielkiej niszy, którą utworzył zawał. Piontek całkowicie stracił poczucie czasu i wydawało mu się, że pod ziemią spędził góra dwa dni podczas gdy od zawału minął niemal tydzień.

Uratowanie Piontka stało się symbolem udanej akcji ratowniczej i ratowniczej zasady, że „zawsze idzie się po żywego”. Po katastrofie Alojzy Piontek nigdy już nie zjechał na dół. Stał się za to postacią publiczną – bohaterem filmu dokumentalnego, książki, a nawet komiksu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.