Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.

fot: ARC

Duży wpływ na popyt na stal ma budownictwo, a ono ostatnimi czasy boom ma ono za sobą

fot: ARC

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.

Jak podaje Rada UE, zgodnie z prognozami do 2027 roku światowa nadwyżka podaży stali wzrośnie do poziomu 721 mln t i będzie ponad pięciokrotnie większa niż roczna konsumpcja w państwach członkowskich Unii. W wyniku środków ograniczających import stali unijny rynek był do tej pory głównym odbiorcą światowej nadwyżki. W ostatnich latach doprowadziło to do znaczącego zwiększenia importu, niskiego wykorzystania mocy produkcyjnych (67 proc. w 2024 roku) i wysokich kosztów produkcji w UE. Jak wynika z danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Stali EUROFER, udział importu w konsumpcji stali w III kwartale 2025 roku osiągnął poziom 29 proc. W całym 2024 roku było to 27 proc. W odpowiedzi na te rynkowe zmiany Komisja Europejska przygotowała przepisy chroniące unijnych producentów stali.

– Przede wszystkim mówimy o mechanizmach, które będą zapobiegały nieuczciwej konkurencji ze strony krajów, które na przykład subsydiują ten przemysł, bądź takich, które nie mając określonych wymogów dotyczących produkcji energii, mogą stosować ceny dumpingowe – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Borys Budka, poseł do Parlamentu Europejskiego z Koalicji Obywatelskiej, przewodniczący parlamentarnej Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii (ITRE).

Nowe rozporządzenie przyjęte 19 maja br. przez Parlament Europejski przewiduje obniżenie kontyngentów importowych. W efekcie ma dojść do obniżenia wolumenów importu bezcłowego do 18,3 mln t rocznie, czyli o 47 proc. w porównaniu do stanu z 2024 roku. Po przekroczeniu limitu przywozu mają obowiązywać 50-proc., a nie 25-proc. cła. EUROFER w komentarzu podkreślił, że nawet po tych zmianach UE pozostanie jednym z najbardziej otwartych rynków na świecie. Producenci popierają jednak ten krok i liczą na kolejne działania, m.in. wzmacniające wewnętrzny popyt na stal. Z drugiej strony nowe regulacje martwią odbiorców stali importowanej, którzy obawiają się wzrostu cen surowca.

– Bardzo ważne jest, żeby przy tych mechanizmach pamiętać o ochronie europejskiego przemysłu. Te narzędzia też muszą być wprowadzane bardzo rozsądnie. Są sektory, które już sygnalizują, że bez zmiany niektórych propozycji może być nakręcona spirala w innych branżach – uważa Borys Budka. – Staramy się więc te niebezpieczeństwa zniwelować i mam nadzieję, że finalnie uda się dzięki tym przepisom wzmocnić konkurencyjność europejskiego przemysłu stalowego.

Nowe przepisy mają zastąpić środki ochronne obowiązujące od 2018 roku, które wygasają 30 czerwca 2026 roku. 

Stal to materiał niezbędny dla unijnej gospodarki, m.in. dla transformacji ekologicznej i sektorów o strategicznym znaczeniu takich jak obronność. Przemysł stalowy w UE jest trzecim co do wielkości producentem tego metalu na świecie. Europejskie Stowarzyszenie Producentów Stali wskazuje, że sektor to ok. 500 zakładów w 22 krajach, które zatrudniają bezpośrednio ok. 300 tys. pracowników i produkują średnio 146 mln t stali rocznie. Rada UE podaje, że od 2007 roku sektor utracił ok. 65 mln t mocy produkcyjnych i 100 tys. miejsc pracy. 

– Trzeba mieć silną unijną gospodarkę, być silnym rynkiem wewnętrznym, rozmawiać z partnerami. Natomiast musimy pamiętać, że żyjemy w bardzo trudnych czasach, jeśli chodzi o uczciwy handel międzynarodowy. Obserwujemy bardzo duże subsydia ze strony chociażby Stanów Zjednoczonych czy Chin. Europa musi na to właściwie odpowiadać, jeżeli chcemy, aby nasz przemysł przetrwał – uważa europoseł.

W lutym br. stowarzyszenie EUROFER podało za Eurostatem, że w drugiej połowie 2025 roku eksport stali z UE do USA w związku z wprowadzeniem przez administrację Trumpa 50-proc. ceł spadł o 30 proc. r/r.

Zdaniem europosła na nowych zmianach dotyczących importu może skorzystać również polski przemysł stalowy.

– W Polsce mamy inwestycje stalowe ze strony ArcelorMittal w województwie śląskim. Zawsze byliśmy mocni w produkcji stali i chciałbym, żeby dzięki tym nowym regulacjom tak zostało, aby Polska była liczącym się graczem w Unii Europejskiej, a co za tym idzie, w przyszłości na arenie międzynarodowej – podkreśla Borys Budka.

Jak podkreślają przedstawiciele spółki ArcelorMittal w wynikach za I kwartał br., niższy poziom importu doprowadzi do wyższego wykorzystania mocy produkcyjnych, przywracając rentowność oraz zwrot z kapitału do zdrowych, zrównoważonych poziomów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Balczun: MAP czeka na stanowisko Saudi Aramco ws. biznesu w Polsce

Ministerstwo Aktywów Państwowych czeka na stanowisko Saudi Aramco ws. biznesu w Polsce - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Jak dodał, z Saudyjczykami rozmawiać ma prezes Orlenu.

Wielka przebudowa dróg na północy woj. śląskiego. Koniec prac na DW 491 i 492 w 2028 roku

Na północy województwa śląskiego realizowane są największe inwestycje drogowe w tej części regionu – przebudowy dróg wojewódzkich nr 491 i 492. O postępach prac rozmawiali w poniedziałek, 26 października 2026 r., przedstawiciele parlamentarzystów, władz województwa i samorządów lokalnych – informują w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Śląskiego.

Hutnictwo, papier i rafinerie. Prawie 2,2 mld zł rekompensat trafi do energochłonnego przemysłu

Przedsiębiorstwa z sektorów i podsektorów energochłonnych otrzymają rekompensaty za 2025 rok o łącznej wartości blisko 2,2 mld zł. O przyznaniu wsparcia poinformowała prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE). Największe środki trafią do hutnictwa, producentów papieru i tektury oraz branży rafinacji ropy naftowej.

Flota osobowych elektryków w Polsce wzrosła w ciągu roku o połowę

Liczba elektrycznych samochodów osobowych była we wrześniu o połowę wyższa niż rok wcześniej, jednak liczba nowych rejestracji spadła - wynika z danych Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności, F5A i Otomoto.