Przetrwał pod ziemią niemal tydzień
23 marca 1971 r.,w kopalni Mikulczyce-Rokitnica w Zabrzu, na poziomie 780 m, nastąpiło tąpnięcie i zawał stropu. W katastrofie zginęło 10 górników, ale mimo to wydarzenie szybko zostało nazwane „cudem w Zabrzu”. Wszystko za sprawą historii Alojzego Piontka, do którego ratownicy dotarli po 158 godzinach od zawału. Do katastrofy doszło po godz. 16, a przyczyną było silne