Górnictwo: mediacje za zamkniętymi drzwiami

fot: Maciej Dorosiński

Za tymi drzwiami toczą się mediacje płacowe w Polskiej Grupie Górniczej. Bierze w nich udział zarząd spółki i strona społeczna

fot: Maciej Dorosiński

Rozpoczęła się kolejna tura mediacji płacowych w Polskiej Grupie Górniczej. Odbywa się za zamkniętymi drzwiami. Chodzi nie o same podwyżki, ale o ich wysokość. Zarząd PGG proponuje przeznaczenie na nie całego zaplanowanego w tym roku zysku, czyli 200 mln zł. Żądania związkowców na początku rozmów były ponad dwukrotnie wyższe.

- Kiedy, jeśli nie teraz w czasach koniunktury? Za chwilę będziemy spłacać zadłużenie, wtedy tym bardziej zarząd nie będzie chciał rozmawiać o podwyżkach - powiedział przed rozpoczęciem spotkania Bogusław Hutek, szef Solidarności w PGG.

Podkreślił, że jego zdaniem zaplanowany przez PGG zysk jest bardzo ostrożny i zaniżony.

- Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski powiedział, że podwyżki są bezsprzeczne. Trzymamy za słowo - dodał Hutek i przypomniał, że załoga dla ratowania firmy i swoich miejsc pracy dużo poświęciła w ostatnich latach.

 Tomasz Głogowski, rzecznik PGG, podkreślił: - To kolejna tura mediacji, nie komentujemy jej przebiegu.

Zarząd proponuje, aby pieniądze były rozdysponowane pomiędzy poszczególne grupy pracowników w formie dopłat do dniówek. Pracownicy zatrudnieni pod ziemią w wyrobiskach zyskaliby średnio 440 zł miesięcznie podwyżki, pracownicy zatrudnieni pod ziemią poza wyrobiskami oraz pracownicy zakładu mechanicznej przeróbki węgla - średnio 330 zł miesięcznie podwyżki, zaś pozostali pracownicy - średnio 220 zł miesięcznie podwyżki.

Prezes PGG Tomasz Rogala nie wypowiedział się przed mediacjami. Jednak wcześniej podczas pierwszych rozmów (26 marca) wyjaśniał mediom: - Dla nas kluczowe jest utrzymanie w dalszym ciągu 43 tys. miejsc pracy w PGG. Do tego potrzebne są odpowiedzialne decyzje, a w ich ramach również zachowanie procesu inwestycyjnego. Nie możemy powtarzać błędów z przeszłości. Zaproponowaliśmy praktycznie cały planowany zysk dla pracowników. To jest bardzo dużo, po kilkaset zł miesięcznie. Liczymy na to, że znajdziemy porozumienie, ale w kontekście zachowania firmy jako całości - mówił prezes PGG.

Dodał też wtedy, że zarząd PGG dostrzega potrzebę wzrostu wynagrodzeń w spółce, jednak podwyżki powinny uwzględniać sytuację finansową i być powiązane z wypracowanym zyskiem. Prezes Tomasz Rogala podkreślił, że zarząd kieruje się odpowiedzialnością za spółkę i miejsca pracy. Dlatego chce uniknąć sytuacji, która miała miejsce w Kompanii Węglowej w 2015 r., kiedy przekraczające możliwości firmy żądania podwyżek doprowadziły w konsekwencji niemal do upadłości firmy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Lato, lato wszędzie!

Astronomiczne, kalendarzowe i… kolejowe. To ostatnie zaczęło się najprędzej – już w połowie czerwca. W trzeciej, tzw. letniej korekcie rozkładu jazdy na tory wróciły między innymi regularne połączenia z Częstochowy do Zakopanego.

Kanadyjczycy na Śląsku zadbają o dostęp do surowców krytycznych. Przejęli ważną inwestycję

Kinterra Capital Corp., kanadyjski fundusz private equity inwestujący w sektorze minerałów krytycznych, przejął zlokalizowany w Polsce projekt produkcji prekursora materiału katodowego (pCAM) i węglanu litu. To pierwsza inwestycja funduszu w Europie i zarazem projekt o strategicznym znaczeniu dla rozwoju europejskiej infrastruktury przetwarzania surowców krytycznych, kluczowych dla rozwoju nowoczesnej gospodarki i bezpieczeństwa łańcuchów dostaw.

W kopalniach JSW licealiści przeprowadzili pokazy udzielania pierwszej pomocy

Młodzież z klas ratowniczych II LO w Zespole Szkół Zawodowych nr 2 w Knurowie prowadziła pokazy udzielania pierwszej pomocy na fantomach. Akcję zorganizowano w ruchu Szczygłowice oraz ruchu Knurów.

30 lat KSSE. Bez Strefy transformacja regionu wyglądałaby zupełnie inaczej

Trzy dekady temu powstała Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna jako jedno z najważniejszych narzędzi transformacji gospodarczej Górnego Śląska. Dziś, po 30 latach działalności, można powiedzieć, że bez KSSE przemiana regionu od gospodarki opartej na tradycyjnym przemyśle do nowoczesnego centrum produkcji, technologii i innowacji nie przebiegałaby w tak dynamiczny sposób. Jubileuszowa gala była nie tylko okazją do świętowania, ale także do podsumowania trzech dekad inwestycji, które zmieniły gospodarcze oblicze regionu.