Górnictwo: jedenasta doba strajku pod ziemią

1540846265 strajk lisiczanskwugilia uk

fot: NZZGU/kvpu.org.ua

Jedenastą dobę 16 górników w Lisiczańsku na Ukrainie kontynuuje na głębokości 600 m pod ziemią protest z żądaniem wypłaty zagległych wynagrodzeń (równowartość 1100-1200 zł miesięcznie), których nie widzieli od czerwca tego roku

fot: NZZGU/kvpu.org.ua

Już ponad dziesięć dni, od 19 października, górnicy prowadzą protest na głębokości 600 m pod ziemią w kopalni im. G. Kapustina, należącej do państwowego przedsiebiorstwa Lisiczańskwugillia. Związkowcy z Niezależnego Związku Zawodowego Górników Ukrainy wspierają strajk, dostarczając na dół wodę, żywność i lekarstwa - poinformowała portal netTG.pl Olesia Briazgunowa ze służby prasowej Konfederacji Wolnych Związków Zawodowych Ukrainy.

Najważniejszym żądaniem górników jest wypłacenie im pieniedzy należnych za pracę. Nie otrzymali wynagrodzeń od czerwca tego roku oraz za niektóre miesiące w latach 2015-2017.

- 33 górników rozpoczęło protest pod ziemią, ponieważ nie widzieli już jakiegokolwiek innego sposobu na odzyskanie swoich pieniędzy. Na dzisiaj pod ziemią trwa 16 górników. Niektórzy z pozostałych, którzy rozpoczynali strajk, musiało wyjechać na powierzchnię - trafili do szpitali lub przerwali protest pod ziemią z powodów rodzinnych. Wśród strajkujących są osoby z problemami zdrowotynymi, ale odmawiają wyjazdu na powierzchnię, dopóki nie zostaną wypłacone wynagrodzenia - mówi lider NZZGU Mychajło Wołyniec.

Związkowiec dodaje, że w czasie, gdy górnicy ryzykują życie i zdrowie pod ziemią w proteście, ukraiński minister energii i przemysłu węglowego Igor Nasałyk zachowuje się nieodpowiedzialnie. Zatwierdził dwutygodniowy urlop generalnemu dyrektorowi przedsiębiorstwa Walentynowi Kisieliowowi, podczas gdy górnicy żądają jego odwołania.

Związkowcy z NZZGU powiadomili o problemach w przedsiębiorstwie kilku posłów ukraińskiego parlamentu. Informują też o akcjach solidarnościowych ze strony innych organizacji związkowych NZZGU. W minionym tygodniu wsparcie strajkującym okazali m.in. górnicy z przedsiębiorstw Selydiwwugillia i Myrnohradwugillia.

Według wyliczeń związkowców państwo zadłużone jest u strajkujących górników łącznie na ok. jeden miliard hrywien. 

- W kopalni im. Kapustina, podobnie jak w wielu innych, sytuacja doprowadzona została do ostateczności. Wystarczy powiedzieć, że z powodu braku inwestycji i sprzętu wiele robót górnicy muszą wykonywać praktycznie gołymi rękami. Zrozumiałe, że załoga walczy nie tylko o zaległe wynagrodzenia, ale chce ocalić swoje miejsca pracy. W Lisiczańsku w czasach ZSRR działało 10 wielkich zakładów  z branży chemicznej, petrochemicznej, tworzyw sztucznych - wszystkie zniszczono. Pozostały jedynie 4 kopalnie. Ludzie pracują w nich w nadzwyczajnie trudnych warunkach, a w zamian za niebezpieczną pracę płaci im się bardzo niewiele. Górnicy zarabiają tam 8-9 tys. hrywien (równowartość 1,1-1,2 tys. zł - przyp. netTG.pl), a i to z wielkimi opóźnieniami - opisuje Mychajło Wołyniec, który w poniedziałek, 29 października zjechał do strajkujących pod ziemię razem z przedstawicielami ministerstwa energii i kierownictwa firmy. Podkreśla, że warunki pod ziemią są wyjątkowo nieprzyjazne, powietrze, którym oddychają górnicy jest bardzo wilgotne. Ze strony władz na strajkujących wywierana jest ogromna presja psychiczna, aby przerwali strajk.

Cztery dni temu do górników pod ziemią przyłączył się jeden z deputowanych parlamentu Ukrainy. Na znak poparcia dla kolegów w poniedziałek, 29 października, górnicy kopalni im. D.F. Mielnikowa przez dwie godziny blokowali drogę w mieście Lisiczańsk, żądając spełnienia postulatów strajkujących.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Metropolia przekaże gminom kolejne 25,2 mln zł z Funduszu Odporności

Kolejne 25,2 mln zł trafi do gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii z Funduszu Odporności - zdecydowało zgromadzenie GZM podczas środowej sesji. Większość tej kwoty pokryje koszty organizacji transportu publicznego.

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Przewodniczący rady nadzorczej JSW zrezygnował z funkcji

Przewodniczący Rady Nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej Łukasz Czopik złożył rezygnację z pełnienia funkcji w radzie nadzorczej spółki ze skutkiem na 30 czerwca 2026 r. - poinformowała w środę JSW.

PGE łączy siły z polską nauką. Podpisano umowy z kluczowymi jednostkami badawczymi

PGE Polska Grupa Energetyczna wchodzi na nowy poziom współpracy z polskim środowiskiem naukowym. Spółka podpisała ramowe umowy z dziewięcioma wiodącymi polskimi uczelniami i instytutami badawczymi, wśród których znajdują się m.in. Instytut Technologii Paliw i Energii oraz Akademia Górniczo‑Hutnicza. Celem partnerstwa jest przyspieszenie prac badawczo-rozwojowych (B+R), szybsze testowanie innowacji oraz ich wdrożenie w skali krajowego giganta energetycznego.