Górnictwo: Greenpeace posługuje się nieuprawnionymi argumentami, chcąc zamknąć polskie kopalnie

fot: Maciej Dorosiński

PPF Group N.V. to spółka inwestycyjna, która rozpoczęła działalność w 1991 r. Weszła ona w posiadanie 44,44 proc. udziałów w przedsiębiorstwie Energetický a průmyslový holding, które było właścicielem PG Silesia

fot: Maciej Dorosiński

Greenpeace zapowiedział podjęcie kroków prawnych mających na celu wstrzymanie pozwoleń na działalność co najmniej dziewięciu kopalń węgla, do czasu uzupełnienia przez ich właścicieli dokumentacji o oceny oddziaływania na środowisko. Ekolodzy nie pierwszy raz mijają się z prawdą. Spółki uzyskały koncesje zgodnie z obowiązującym prawem i nie muszą ponownie ubiegać się o ponowne ich wydanie.

Wśród zakładów, które ma na celowniku Greenpeace, znalazło się dwanaście kopalń należących do Polskiej Grupy Górniczej, dwa zakłady Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz PG Silesia i jeden zakład przeniesiony do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Zezwolenia wydali dla nich byli ministrowie środowiska: Henryk Kowalczyk oraz Michał Woś, a także obecny szef ministerstwa klimatu i środowiska Michał Kurtyka.

„Większość przedłużonych koncesji na wydobycie została pierwotnie wydana w latach 90., kiedy ocena oddziaływania kopalń na środowisko nie była wymagana. Na podstawie wprowadzonej w 2018 r. specustawy jednokrotnie przedłużono 16 zezwoleń na wydobycie bez konieczności dostarczenia ocen oddziaływania na środowisko oraz bez uwzględnienia stanowiska osób i samorządów bezpośrednio dotkniętych działalnością kopalni. Spółkom górniczym pozwolono na pominięcie procedury oceny oddziaływania na środowisko, której częścią są konsultacje społeczne” – przekonuje Greenpeace.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska przyznaje, że faktycznie nastąpiło przedłużenie koncesji kończących się w 2020 r. w ramach ówcześnie obowiązujących przepisów. Było to konieczne ze względu na skomplikowaną sytuację, przed którą stanął sektor wydobywczy węgla kamiennego w 2016 r. i latach następujących. Istotną rolę przy przedłużaniu koncesji odgrywał także czynnik społeczno-ekonomiczny, związany ze skalą zatrudnienia w tych zakładach.

„Wyłączanie lub czasowe zawieszanie produkcji w kolejnych kopalniach, które nastąpiłoby w przeciągu kilku następujących po sobie miesięcy, doprowadziłoby do bezprecedensowego kryzysu. Aby zabezpieczyć dostawy paliwa dla elektrowni oraz elektrociepłowni niezbędne było podjęcie omawianych działań” - czytamy w opublikowanym stanowisku ministerstwa.

Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki nie ma wątpliwości, że żądania Greenpeace nie mają umocowania prawnego.

- To kolejny wyczyn tej organizacji na szkodę polskiego systemu elektroenergetycznego. Posługując się pseudoprawną motywacją próbuje się doprowadzić do zamknięcia kopalń wydobywających węgiel kamienny w Polsce. Koncesje zostały przedłużone w oparciu o prawo, o uchwaloną ustawę, której nikt nie podważał, nawet sam prezydent. Skoro jest zgodna z prawem, to obowiązuje – komentuje Jerzy Markowski wskazując, że Greenpeace ponownie chce doprowadzić do tego, aby Polska stała się rynkiem zbytu dla energii elektrycznej, płynącej nie wiadomo skąd, ponieważ żaden z ościennych krajów nie produkuje jej obecnie w nadmiarze.

- Minister Aktywów Państwowych nie powinien zatem w żaden sposób inspirować do tworzenia nowych raportów środowiskowych i ponownego ubiegania się przez spółki o koncesje na wydobycie, ponieważ te prawnie są już w ich posiadaniu – wskazuje Markowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.