Górnictwo: czy spółki węglowe wypłacą sztygarom grube miliony za nadgodziny?

fot: Jarosław Galusek/ARC

Proces rozpoczął się w czwartek 26 kwietnia

fot: Jarosław Galusek/ARC

Sąd Najwyższy nie miał wątpliwości, że do czasu pracy górnika wlicza się zebrania przed rozpoczęciem szychty i po niej, w trakcie których składane są raporty i następuje podział czynności koniecznych do wykonania. 22 sierpnia taki wyrok zapadł w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN. W kolejce są dwa podobne wnioski kasacyjne, w których wyrokowanie zostało wstrzymane do czasu zakończenia sprawy sztygara z należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej kopalni Krupiński. Teraz raczej łatwo jest przewidzieć wyroki także w tych sprawach.

Podczas konferencji podsumowującej I półrocze w JSW przedstawiciele zarządu skomentowali ewentualne skutki finansowe wyroku SN dla spółki: - Na dzisiaj nie mamy szacunków, ale nic nie wskazuje na to, aby to były znacząco duże kwoty.

- Wyrok dotyczy pracownika byłej KWK Krupiński, który wytoczył powództwo o zapłatę nadgodzin. Uzasadnił swoje roszczenie m.in. tym, że musiał brać udział w odprawach po zakończonej pracy. To miało wpływ na wymiar czasu pracy, przekraczający zapisany w regulaminie pracy dobowy wymiar czasu pracy. Sprawy sądowe o zapłatę za tzw. nadgodziny zdarzają się od lat, jednak sądy pracy rozpatrują każdą sprawę indywidualnie, a ich rozstrzygnięcia zależą od szeregu okoliczności, stanu faktycznego sprawy oraz strony dowodowej. Nie wszystkie sprawy kończą się wyrokami zasądzającymi na rzecz pracowników – uściśla Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzecznik prasowy JSW.

Orzeczenie SN to nie tylko wymóg wypłaty samych nadgodzin. To także konieczność weryfikacji i wyrównania 14. pensji oraz barbórek zatrudnionym na stanowiskach dozoru w kopalniach. Sztygar z Krupińskiego był zatrudniony przez lata pod ziemią i obowiązywał go skrócony czas pracy w postaci 7,5 godzin na dobę. Jednak każdego dnia przebywał na terenie kopalni dłużej, a przychodził do niej na 40 min przed oficjalnym rozpoczęciem dniówki. Po pracy i wyjeździe na powierzchnię korzystał z łaźni i następnie szedł złożyć raport. Podlegał systemowi rejestracji czterokrotnie: przy wejściu na teren zakładu, przy zjeździe pod ziemię, po powrocie z dołu i przy wyjściu z kopalni.

Sąd pierwszej instancji przyznał mu rację. Także Sąd Okręgowy w Katowicach, do którego od wyroku odwołali się prawnicy JSW, nie miał wątpliwości. Dlatego spółka skierowała skargę kasacyjną do SN, która została oddalona jako niemająca podstaw prawnych.

„Sądy właściwie zinterpretowały przepisy Kodeksu pracy (art. 151 Kodeksu pracy, art. 128 kp i art. 22 kp)” - orzekł SN. Zdaniem składu orzekającego do czasu pracy zalicza się także udział w naradach i zebraniach, bo to czynności należące do zadań merytorycznych. W tym konkretnym wypadku do tego czasu należało też doliczyć pobyt w łaźni, bo powód nie mógł prosto z dołu iść na naradę, musiał wcześniej się umyć.

Ten wyrok może dotyczyć wielu tysięcy osób i kosztować spółki węglowe grube miliony złotych. Sztygar z Krupińskiego ma otrzymać kilkadziesiąt tysięcy zł za nadgodziny plus wyrównanie czternastek i barbórek.

Aby uzyskać odszkodowanie, konieczne jest pozwanie spółki. Nie stanie się to z automatu. Nie można też wnioskować o pieniądze za nadgodziny za wszystkie przepracowane lata, a jedynie za trzy lata do tyłu. Dodatkowo w każdej z górniczych spółek obowiązują inne zasady liczenia godzin pracy. Niemniej SN otworzył furtkę do roszczeń. Po tym przełomowym wyroku można się spodziewać fali takich procesów. Ogólna zasada brzmi, że pracodawca jest zobowiązany do rekompensowania pracownikowi pracy w godzinach nadliczbowych: w naturze lub w formie pieniężnej. SN stanął po stronie pracowników dozoru i stwierdził, że za dodatkowe, kierownicze czynności wykonywane poza dniówką, również należy się im wynagrodzenie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.