Górnictwo: czy 12 proc. podwyżki płac jest realne?

fot: Witold Gałązka/ARC

Spotkanie rozpoczęło się o 11.30 w siedzibie PGG przy ul. Powstańców. Potrwa zapewne kilka godzin. Jest zamknięte dla mediów

fot: Witold Gałązka/ARC

Przedstawiciele 13 związków zawodowych rozmawiają o przyszłorocznych podwyżkach z zarządem Polskiej Grupy Górniczej. Domagają się wzrostu pensji o 12 proc. Spółka nie komentuje rozmów, które są w toku.

- To jedno z wielu spotkań. Spodziewamy się, że zarząd przedstawi nam przynajmniej część wyliczeń, być może jeszcze nie te potrzebne do dyskusji nad wysokością podwyżek w 2020 , bo zostaliśmy uprzedzeni, że to skomplikowane. Mamy jeszcze trzy inne postulaty, którena dzisiaj są pilniejsze do załatwienia - podkreśla Artur Braszkiewicz, wiceprzewodniczący zakładowej organizacji koordynacyjnej NSZZ Solidarność w PGG.

Te dodatkowe żądania to rekompensaty premii za dwa miesiące, w których jest mniej dni roboczych, oraz zaliczenie podwyżek tegorocznych do postawy naliczania premii barbórkowej i nagrody barbórkowej.

Spotkanie rozpoczęło się o 11.30 w siedzibie PGG przy ul. Powstańców. Potrwa zapewne kilka godzin. Jest zamknięte dla mediów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.