Górnictwo: czy 12 proc. podwyżki płac jest realne?

fot: Witold Gałązka/ARC

Spotkanie rozpoczęło się o 11.30 w siedzibie PGG przy ul. Powstańców. Potrwa zapewne kilka godzin. Jest zamknięte dla mediów

fot: Witold Gałązka/ARC

Przedstawiciele 13 związków zawodowych rozmawiają o przyszłorocznych podwyżkach z zarządem Polskiej Grupy Górniczej. Domagają się wzrostu pensji o 12 proc. Spółka nie komentuje rozmów, które są w toku.

- To jedno z wielu spotkań. Spodziewamy się, że zarząd przedstawi nam przynajmniej część wyliczeń, być może jeszcze nie te potrzebne do dyskusji nad wysokością podwyżek w 2020 , bo zostaliśmy uprzedzeni, że to skomplikowane. Mamy jeszcze trzy inne postulaty, którena dzisiaj są pilniejsze do załatwienia - podkreśla Artur Braszkiewicz, wiceprzewodniczący zakładowej organizacji koordynacyjnej NSZZ Solidarność w PGG.

Te dodatkowe żądania to rekompensaty premii za dwa miesiące, w których jest mniej dni roboczych, oraz zaliczenie podwyżek tegorocznych do postawy naliczania premii barbórkowej i nagrody barbórkowej.

Spotkanie rozpoczęło się o 11.30 w siedzibie PGG przy ul. Powstańców. Potrwa zapewne kilka godzin. Jest zamknięte dla mediów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.