Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.

fot: Kajetan Berezowski

Jan Dohnal, burmistrz Ostrawy

fot: Kajetan Berezowski

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.

Uczestnikom konferencji przedstawiono projekt Memorandum o współpracy pomiędzy Stołecznym Miastem Ostrawa a Miastem Katowice w sprawie wspólnego rozwoju transgranicznego obszaru metropolitalnego. 

„Stołeczne Miasto Ostrawa oraz Miasto Katowice wychodzą z przekonania, że przyszłość Europy Środkowej będzie w coraz większym stopniu kształtowana przez silne, powiązane i świadome swojej roli regiony metropolitalne zdolne do współpracy ponad granicami państw, dostrzegają, że obszar Ostrawy, Katowic oraz ich naturalnego zaplecza już dziś funkcjonuje jako przestrzeń połączona gospodarką, transportem, rynkiem pracy, edukacją i codziennym życiem mieszkańców, mają świadomość, że historyczne granice i podziały administracyjne często nie odpowiadają rzeczywistemu funkcjonowaniu tego obszaru ani potrzebom jego dalszego rozwoju, podzielają dążenie do wzmacniania konkurencyjności, atrakcyjności inwestycyjnej, jakości życia oraz międzynarodowego znaczenia całego regionu transgranicznego, oraz deklarują wolę rozwijania długofalowej współpracy opartej na partnerstwie, koordynacji i wspólnej wizji strategicznej” – czytamy w jego treści.

– Jesteśmy przekonani, że ze strony polskiej będzie poparcie dla tego projektu. Znamy pana Leszka Pietraszka, przewodniczącego Śląskiej Metropolii, jako świetnego samorządowca, wcześniej wicemarszałka województwa śląskiego. Postrzegamy go jako dobrego partnera. Z pewnością będzie się nam dobrze współpracowało – przyznał Ondřej Šimíček, dyrektor Instytutu Polityki Metropolitalnej w Ostrawie, instytucji odpowiedzialnej m.in. za zagadnienia rozwoju obszarów metropolitalnych, planowanie przestrzenne oraz współpracę transgraniczną i biznes.

Metropolie to nic nowego

Czesi powołują doświadczenia europejskie. 

– Zarządzanie metropolitalne nie jest konstrukcją teoretyczną. Jest odpowiedzią na konkretną sytuację historyczną. Wiele regionów Europy przeszło głęboką deindustrializację – zamykanie kopalń, hut i utratę setek tysięcy miejsc pracy – zwraca uwagę Ondřej Šimíček i wylicza przykłady:

Lyon Métropole zintegrował miasto Lyon i 58 gmin w jedną instytucję publiczną posiadającą kompetencje w planowaniu przestrzennym, transporcie i rozwoju gospodarczym. Włochy wprowadziły ustawą tzw. miasta metropolitalne. Bolonia koordynuje dziś 55 gmin i ponad milion mieszkańców w ramach wspólnej strategii rozwoju. W Niemczech powstały różne modele koordynacji metropolitalnej – Frankfurt Rhein-Main, Stuttgart czy Zagłębie Ruhry, które umożliwiły transformację przemysłową i rozwój nowych sektorów gospodarki. 

– Wspólnym mianownikiem tych przykładów nie jest centralizacja władzy ani likwidacja samorządów, ale koncentracja odpowiedzialności w skali funkcjonalnego obszaru – dodaje.

Tymczasem biznes żyje własnym życiem. Przedsiębiorcy z kraju morawsko-śląskiego wykazują coraz większą aktywność w Polsce. Chwalą przede wszystkim brak, ich zdaniem, biurokracji. Inwestycje budowlane realizowane są dwa, a nawet trzy razy szybciej niż w Czechach – wyliczają. Polscy przedsiębiorcy zakładają firmy w kraju morawsko-śląskim argumentując, że czeskie prawo podatkowe jest proste i stabilne. Przyznają, że Ostrawa posiada zaawansowaną infrastrukturę transportową i nie brakuje terenów inwestycyjnych. To prawda, w mieście prowadzonych jest wiele inwestycji. Miasto planuje w 2026 r. działać z budżetem w wysokości 16 mld koron. Z tej kwoty 34,2 proc. zarezerwowano na inwestycje, co odpowiada kwocie 5,445 mld koron. To rekordowy budżet w historii. A skoro pieniędzy nie brakuje, to – jak podkreślają czescy samorządowcy – czas myśleć o dalszych inwestycjach wespół z sąsiednim regionem, czyli województwem śląskim i działającą już tam metropolią. Ma to być pierwszy krok w kierunku systematycznej i długofalowej współpracy, opartej na świadomości, że Ostrawa i Katowice są częścią jednej, naturalnie powiązanej przestrzeni. Wskazują, że wspólną ambicją miast partnerskich musi być tworzenie nowoczesnej, otwartej i dynamicznie rozwijającej się metropolii, zdolnej do skutecznego konkurowania w skali europejskiej i globalnej. 

Odnaleźli swoją tożsamość

Żeby było ciekawiej, nasi południowi sąsiedzi dopiero planują powołanie metropolii u siebie.

Jan Dohnal tłumaczy jednak, że lepiej zacząć rozmawiać o metropolii wcześniej niż później, bo czasu jest mało.

– Jeszcze nie tak dawno temu do naszych kopalń przyjeżdżali górnicy mieszkający na stałe w Polsce. Dziś kopalń już nie ma, ale zainteresowani branżą automotive mają wciąż otwarte drzwi do pracy u nas. Dziś młodzi ludzie dobrze się komunikują, a z pewnością i po polskiej stronie pojawią się duże przedsięwzięcia, powstaną fabryki, do których dojeżdżać będą Czesi i wtedy ta granica między naszymi państwami zupełnie padnie. Mieszkać w Katowicach i pracować w Ostrawie? A może na odwrót? Czemu nie? – wskazuje w rozmowie z dziennikarzem TG.pl.

Ondřej Šimíček jest zdania, że za metropolią przemawiają także kwestie bezpieczeństwa energetycznego. 

– My mamy elektrownie atomowe, po polskiej stronie jest węgiel, to się świetnie uzupełnia. Wychodzimy z założenia, że miks energetyczny musi być zróżnicowany, źródła energii muszą się wzajemnie uzupełniać. Współpraca i na tej płaszczyźnie jest wręcz konieczna. Nasze regiony muszą rozwijać się wspólnie, nie możemy bać się nowych technologii. Wy zadajecie sobie pytanie: „co po węglu?”. Myśmy robili podobnie 30 lat temu. Mówiło się, że koniec kopalń węgla będzie końcem Ostrawy. I co? Odnaleźliśmy swoją tożsamość. Kto nie chce współpracy, podejmowania wyzwań w nowych obszarach, jest na straconej pozycji – podkreśla.

Leszek Bizoń, starosta powiatu wodzisławskiego oraz przewodniczący zarządu Związku Gmin i Powiatów Subregionu Zachodniego Województwa Śląskiego, ma swój pogląd na sprawę.

– Pomysł na pewno jest dobry, ale moim zdaniem lepiej byłoby, gdyby siły połączyły w przyszłości dwa silne organizmy wojewódzkie, a nie tylko miasta Ostrawa i Katowice. Przecież zarówno w województwie śląskim, jak i w kraju morawsko-śląskim jest jeszcze ogromna liczba gmin, które być może byłyby zainteresowane taką współpracą – przyznał.

Takie rozumowanie wydaje się logiczne i bardziej uzasadnione. Podczas konferencji kilkakrotnie padło zresztą stwierdzenie, że w województwie śląskim i kraju morawsko-śląskim mieszka ponad 5,5 mln ludzi. A to już jest potężna ludzka siła. Kiedy dojdzie do tego silne zaplecze biznesowo-gospodarcze, kilkadziesiąt wyższych uczelni i dobre skomunikowanie z resztą Europy, o wspólnych przedsięwzięciach można rozmawiać już dziś. 

Kiedy zatem spodziewać się powstania transgranicznej metropolii, łączącej organizmy gospodarcze województwa śląskiego i kraju morawsko-śląskiego? Daty nie znamy, ale jedno jest pewne – tego rodzaju przedsięwzięcia muszą znaleźć społeczną akceptację. Fakt ten akcentował podczas konferencji Aleksander Wolski, dziekan Akademii Górnośląskiej z Katowic.

– Beneficjentami takiej metropolii będą zwykli ludzie, Tomasz, Anna, Vojtěch czy Markéta. Oni muszą taki pomysł kupić. Jeśli tak się nie stanie, to nic z tego nie wyjdzie. Trzeba zatem budować pomost kulturowy. Nasze społeczeństwa żyją obok siebie, ale praktycznie to my się mało znamy. Mamy o sobie dużo stereotypów, a bardzo mało wiedzy. Jedności kulturowej nie da się uzyskać, ale chodziłoby o stworzenie obszaru wspólnoty kulturowej. Zmniejszyłoby to dzielące nas dystanse, wzmocniło wzajemne zaufanie – tłumaczył.

A zatem najwyższy czas zadać sobie pytanie: czy jesteśmy rzeczywiście gotowi na wielką metropolię?

XXXII Spotkaniu Biznesu Czech, Polski i Słowacji 11 czerwca w Ostrawie patronowały medialnie „Trybuna Górnicza” i portal netTG.pl.


 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

Koniec „zaklinania rzeczywistości” w górnictwie. Śląsk musi znaleźć nowy impuls, by nie więdnąć

Podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” eksperci, samorządowcy i przedstawiciele biznesu debatowali o tym, jak przekształcić tradycyjny region przemysłowy w globalnego lidera innowacji i nowych technologii

Regiony odchodzące od węgla nie mogą zostać same. To przepis na katastrofę

Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji (FST) stał się jednym z kluczowych narzędzi wspierających polskie regiony węglowe. Ale jego brak po 2027 r. może osłabić zdolność państwa i samorządów do łagodzenia społecznych i gospodarczych skutków odchodzenia od węgla - wynika z raportu Instytutu Badań Strukturalnych przygotowanego na zlecenie Polskiej Zielonej Sieci. Autorzy rekomendują utrzymanie wsparcia dedykowanego dla regionów węglowych także w kolejnej perspektywie finansowej UE.

Prezes SRK stawia sprawę jasno: Hałdy to nie problem, to potencjał

Podczas dorocznej Konferencji Gmin Górniczych w Rybniku (9 czerwca), prezes Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) Jarosław Wieszołek podsumował dotychczasowe działania i przedstawił plany dotyczące zagospodarowania terenów pogórniczych. Podkreślił też, że zrekultywowane obszary o łącznej powierzchni 1000 hektarów mają stać się nowym impulsem gospodarczym dla samorządów.