Górnictwo: część rady nadzorczej JSW krytykuje odwołanie wiceprezesów

fot: Witold Gałązka/ARC

Czterech członków RN oświadczyło, że czują się oszukani i nie zgadzają się z decyzją o odwołaniu wiceprezesów

fot: Witold Gałązka/ARC

+10 Zobacz galerię

Galeria
(13 zdjęć)

Czterech członków rady nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej krytykuje decyzję (10 stycznia) o odwołaniu wiceprezesów spółki: Artura Dyczko i Jolanty Gruszki. Ich zdaniem nie służy ona dobru spółki. Napisali w tej sprawie oświadczenie, które publikujemy poniżej. Rada Nadzorcza JSW SA liczy 10 członków.

Członkowie RN Robert Kudelski, Arkadiusz Wypych, Paweł Bieszczad i Tadeusz Kubiczek napisali:

„Jako przedstawiciele pracowników w Radzie Nadzorczej JSW SA, mając na uwadze przede wszystkim dobro spółki, oświadczamy, iż nie zgadzamy się z treścią podjętych uchwał, w związku z czym głosowaliśmy przeciwko ich podjęciu. Przed głosowaniem nie przedstawiono nam jakichkolwiek argumentów i okoliczności uzasadniających podjęcie przedmiotowych uchwał. Wcześniej poinformowano nas, że głosowanie będzie dotyczyło innego członka zarządu. W naszej ocenie powyższe działania nie służą dobru spółki i negatywnie wpływają na jej funkcjonowanie i dalszy rozwój”.

Podczas briefingu dla mediów po zakończeniu burzliwych obrad Rady Nadzorczej JSW głos zabrali także związkowcy.
- Będziemy na bieżąco informować o podjętych decyzjach komitetu protestacyjnego, który na pewno przekształci się teraz w komitet protestacyjno-strajkowy - powiedziano dziennikarzom.

Protestujący tłumaczyli, że chociaż większość górników była zdeterminowana zablokować siedzibę spółki, ostatecznie pozwolono radzie nadzorczej opuścić budynek.
- Pamiętamy, co działo się tutaj w 2015 r. Postanowiliśmy zachować się bardzo odpowiedzialnie i nie dawać pretekstu do interwencji służb porządkowych. Widzieliśmy, jakie siły zgormadzono w 35 "sukach" policyjnych w pobliżu - tłumaczyli związkowcy.

Ocenili, że decyzje RN wystawiają spółkę na poważne niebezpieczeństwo, straty na giełdzie i ryzyko, że nie poradzi sobie po 2020 r., gdy prognozowana jest gorsza koniunktura. Związkowcy podkreślili, że odpowiedzialność za to wziął na siebie minister energii.

Nie doszło do rękoczynów ani innych aktów przemocy. Członkowie Rady Nadzorczej, którzy zagłosowali za odwołaniem wiceprezesów JSW, przy gromkich gwizdach i okrzykach "Złodzieje!" wyszli z biurowca i natychmiast odjechali busem pod eksortą funkcjonariuszy policji w cywilnych ubraniach, którzy od początku czuwali na miejscu.

Związkowcy także opuścili już siedzibę spółki. Udali się na naradę i konsultacje z centralami związkowymi. Decyzję w sprawie dalszych działań prawdopodobnie podejmą jutro. Nastroje są niepokojące.

Na radzie nadzorczej planowano jeszcze odwołanie trzeciego wiceprezesa Tomasza Śledzia. Po południu protestujący - powołując się na przygotowane protokoły RN - ujawnili, że wakaty po wiceprezesach miały zostać obsadzone członkami rady, których delegowano by do pełnienia obowiązków w zarządzie JSW. 

Wiceprezes Robert Ostrowski zrezygnował ze sprawowania funkcji wcześniej. Rada Nadzorcza PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna 20 grudnia powołała Roberta Ostrowskiego na prezesa tej spółki z dniem 1 marca.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kiedyś korzystali z tego budynku górnicy, teraz wprowadzają się przedszkolaki

W budynku należącym przez lata do kopalni Anna w Pszowie otwarto Miejski Żłobek „Ania” . To kolejny budynek zrewitalizowany przez miasto na terenie pokopalnianym.

W górnictwie pracuje już mniej niż 67 tys. osób. Od początku roku z kopalń odeszło 5 tysięcy osób

Według danych Agencji Rozwoju Przemysłu w branży górnictwa węgla kamiennego w Polsce w dniu 31 czerwca br. zatrudnionych było 66 417 osób.

W Górniczej o tym, jak górnik z PGG został kolejarzem

Jak to jest odejść z pracy w kopalni i odnaleźć się w innym zawodzie? Co z terenami po kopalni Julian? Jak upadała wieża szybowa Jas II? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek 28 sierpnia. 

Zapasy gazu w magazynach UE przekroczyły 63 proc., w Polsce już 91 proc.

Zapasy gazu ziemnego w magazynach UE wynoszą 63,5 proc. wobec średniej 5-letniej na tę porę wynoszącej 80,8 proc. W magazynach znajduje się obecnie 718,21 TWh gazu - wynika z wyliczeń firmy Gas Infrastructure Europe.