Górnictwo: 400 mln zł, które trafiło do PGG, zostało przeznaczone „na wszystkie koszty niezbędne do funkcjonowania”

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Do 2030 r., zapotrzebowanie na węgiel w Polsce ma się utrzymać na obecnym poziomie

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Jak przekazał prezes Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Rogala, w minionym roku największa węglowa spółka odnotowała stratę netto rzędu 700-800 mln zł. W tym roku spółka korzysta z subwencji budżetowych. Pierwsza transza pomocy wynosząca 400 mln zł wpłynęła pod koniec minionego tygodnia.

Jak poinformował Rogala, spółka zamknęła miniony rok stratą netto rzędu 700-800 mln zł, a przychody ze sprzedaży węgla wyniosły 7,6 mld zł.

- Ubiegłoroczny wynik był ujemny. W tym roku sytuacja jest zupełnie inna, bo spółka jest objęta wsparciem z tytułu redukcji mocy zdolności produkcyjnych. Ten element wsparcia znacznie zmienia sytuację – powiedział Rogala.

Potwierdził, że pierwsza transza pomocy publicznej, która została przekazana PGG pod koniec minionego tygodnia, wyniosła 400 mln zł. Nie chciał jednak komentować informacji podawanych podczas parlamentarnych prac nad nowelizacją ustawy górniczej, zgodnie z którymi łączna tegoroczna pomoc dla PGG ma przekroczyć 5 mld zł.

Jak wskazał Rogala, 400 mln zł, które trafiło do spółki, zostało przeznaczone „na wszystkie koszty niezbędne do funkcjonowania”.

- To są i koszty związane z funkcjonowaniem, czyli wydatkami bieżącymi na zakup materiałów i usług, i koszty związane z wynagrodzeniami, bo to są dwie równoważne pozycje kosztowe rozkładające się mniej więcej po 50 proc. w bilansie – zaznaczył szef PGG.

Jak dodał, wypłata kolejnych transz pomocy każdorazowo będzie uwarunkowana złożeniem kolejnych wniosków o pomoc. Wnioski mają pokazywać rzeczywiste koszty i potrzeby spółki, a wielkość kwot będzie również uwarunkowana aktualnymi cenami węgla.

- W najbliższym czasie będą składane kolejne wnioski. Z jednej strony będziemy rozliczali poprzednie środki, o które wnioskowaliśmy. Z drugiej strony przedstawiamy kolejne zapotrzebowanie na te środki wg niezbędnych kosztów – argumentował Rogala.

Prezes PGG odniósł się również to kwestii ewentualnego braku zgody Komisji Europejskie na finansowanie wygaszanego górnictwa. Przypomnijmy, że wciąż nie został złożony wniosek notyfikacyjny dotyczący pomocy publicznej dla branży i nie wiadomo, jaka będzie ostateczna decyzja Komisji Europejskiej w tej sprawie. W najczarniejszym scenariuszy mogłoby się okazać, że kopalnie muszą zwrócić otrzymaną pomoc.

- Idziemy drogą, która nie jest w Europie nieznana. To jest model, który funkcjonował w Niemczech przez niespełna 20 lat. Poza tym, to jest model uzasadniony otoczeniem zewnętrznym. To otoczenie usprawiedliwia, że forma i droga, którą przyjęliśmy, jest zasadna z punktu widzenia najniższego i najtańszego optymalnego kosztu energii. Szanujemy ambicje wspólnoty europejskiej zawarte w polityce klimatycznej, ale z drugiej strony musimy zapewnić obywatelom możliwie najtańszą energię – powiedział Rogala.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ceny gazu w Europie na najwyższym poziomie od niemal 4 lat

Ceny gazu w Europie rosną i są na najwyższym poziomie od niemal 4 lat - informują maklerzy. Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) zwyżkują o 1,8 proc. do 97,75 euro za MWh, po wzroście wcześniej o 2,6 proc. do 98 euro.

Na handlu przed cmentarzem w kilka dni można zarobić więcej niż przez miesiąc na etacie

Zbliżający się dzień Wszystkich Świętych napędza nie tylko handel i produkcję zniczy, ale również rynek pracy sezonowej - wskazali autorzy raportu Personnel Service. Szacują, że na handlu przed cmentarzem można w ciągu kilku dni zarobić więcej niż przez miesiąc na etacie. 

Do portu dotarły pierwsze fundamenty morskiej farmy wiatrowej BC-Wind

Pierwsze monopale, czyli fundamenty morskiej farmy wiatrowej BC-Wind dotarły do portu w Świnoujściu - poinformowała spółka Ocean Winds, która realizuje inwestycję. To początek przygotowań logistycznych do instalacji fundamentów na Bałtyku.

To naprawdę się dzieje! Cena gazu osiąga 100 euro, pierwszy raz od 2022 r., a przed nami zima

Cena gazu ziemnego w Europie osiągnęła w środę poziom 100 euro za megawatogodzinę, po raz pierwszy od prawie czterech lat, co podsyca obawy przed nawrotem kryzysu energetycznego w momencie, gdy region wkracza w okres szczytowego zapotrzebowania.