Gliwice: dogadali się Oplu, spór zakończony

fot: ARC

Widzimy szerokie perspektywy dla współpracy, również dla polskich firm - deklaruje litewski rząd...

fot: ARC

6 sierpnia związki zawodowe podpisały z zarządem gliwickiej fabryki Opla porozumienie kończące trwający w zakładzie spór zbiorowy. Pracodawca m.in. wycofał się z wprowadzonego jednostronnie sześciodniowego tygodnia pracy dla pracowników wydziału tłoczni oraz zobowiązał się do rozpoczęcia rozmów nad regulaminem pracy - podało w piątek (7 sierpnia) biuro prasowe śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku tych negocjacji. Udało nam się osiągnąć kompromis we wszystkich punktach sporu zbiorowego. Teraz możemy spokojnie przygotować się do produkcji nowego modelu samochodu - powiedział po zakończeniu rozmów Mariusz Król, przewodniczący Solidarności w General Motors Manufacturing Poland (GMMP).

Zarząd spółki wycofał się z wprowadzonego bezterminowo i z pominięciem uzgodnień ze związkami zawodowymi sześciodniowego tygodnia pracy na wydziale tłoczni. W ocenie związkowców system ten negatywnie odbijał się na życiu rodzinnym pracowników oraz powodował przeciążenie pracą.

- Uzgodniliśmy, że w związku z uruchamianiem produkcji nowego modelu sześciodniowy tydzień pracy na wydziale tłoczni będzie obowiązywał jedynie okresowo, do 31 grudnia 2016 r. System ten nie będzie jednak obejmował niedziel i świąt. Dodatkowo pracownicy pracujący w tym systemie otrzymają dodatek miesięczny w wysokości 140 zł brutto bez względu na to, czy w danym miesiącu pracowali w soboty, czy też nie - tłumaczy przewodniczący.

W drugim punkcie porozumienia pracodawca zobowiązał się, że do 1 listopada 2015 r. uzgodni ze związkami zawodowymi zasady zmian harmonogramów dla pozostałej części pracowników nieobjętych sześciodniowym tygodniem pracy.

- Z kolei ci pracownicy, którzy od marca do czerwca pracowali w soboty w wyniku zmian jednostronnie wprowadzonych przez pracodawcę, dostaną w ramach rekompensaty dzień lub dwa dni dodatkowego płatnego urlopu w zależności od liczby sobót, które przepracowali - wyjaśnia szef zakładowej Solidarności

Zdecydowano, że do negocjacje na temat regulaminu pracy w GMMP rozpoczną się we wrześniu. W porozumieniu znalazł się zapis, zgodnie z którym, będziemy chronologicznie omawiać kolejne rozdziały regulaminu, które po ustaleniu od razy będą wchodzić w życie.

Zgodnie z dokumentem podpisanym przez centrale związkowe i zarząd GMMP w firmie ma zostać również uruchomiony specjalny program dla pracowników w grupie wiekowej 50+, którego treść zostanie uzgodniona ze związkami zawodowymi. Od 1 stycznia 2017 roku pracownicy otrzymają również dodatkową pięciominutową przerwę w pracy.

Spór zbiorowy w fabryce Opla trwał od 23 czerwca. 24 lipca po fiasku rokowań w ramach sporu zbiorowego zakład został oflagowany. Związkowcy zapowiedzieli eskalację akcji protestacyjnych do strajku włącznie, jeżeli zarząd firmy nie spełni ich postulatów.

GMMP zatrudnia ok. 4 tys. pracowników. W fabryce trwają przygotowania do wdrożenia produkcji Opla Astry piątej generacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.