Gagarin na Śląsku. Odwiedzał kopalnie i górników

Chcesz zobaczyć jak Jurij Gagarin odwiedzał Śląsk i górników? Polska Grupa Górnicza w mediach społecznościowych udostępniła archiwalne zdjęcia z tej wizyty. PGG Szuka autora tych fotografii. 

fot: FB/PGG

Jurij Gararin na Śląsku

fot: FB/PGG

Chcesz zobaczyć jak Jurij Gagarin odwiedzał Śląsk i górników? Polska Grupa Górnicza w mediach społecznościowych udostępniła archiwalne zdjęcia z tej wizyty. PGG Szuka autora tych fotografii. 

Gdy 21 lipca 1961 roku o godzinie 9:10 pociąg z Jurijem Gagarinem wjechał na dworzec w Katowicach, na peronie czekał już I sekretarz KW PZPR Edward Gierek i tłumy mieszkańców. Pierwszy człowiek w kosmosie przyjechał na Górny Śląsk na zaproszenie władz PRL, w ramach obchodów centralnego Święta Odrodzenia Polski 22 Lipca.

Wizyta stała się bezprecedensową manifestacją. Gagarin poruszał się w otwartym samochodzie, pozdrawiając ludzi zgromadzonych wzdłuż trasy. Jak szacowano, na ulicach aglomeracji zebrało się ponad milion osób. W ciągu dwóch dni odwiedził Katowice, Chorzów, Rudę Śląską, Bytom i Zabrze.

Kulminacyjnym punktem pobytu był zjazd pod ziemię

W Zabrzu kosmonauta zjechał do kopalni „Pstrowski”, gdzie górnicy wręczyli mu tradycyjną lampę górniczą i rzeźbę wykonaną z węgla. Odwiedził także śląskie huty – m.in. Baildon, Zgodę i Pokój – spotykając się z załogami.

Gagarin wziął udział w oficjalnych uroczystościach państwowych na katowickim Torkacie, w towarzystwie Władysława Gomułki i przewodniczącego Rady Państwa Aleksandra Zawadzkiego.

Ponieważ Katowice nie miały wówczas cywilnego lotniska zdolnego przyjąć samolotu Ił-14, 22 lipca rano kolumna ruszyła na północ. Gagarin opuścił region z lotniska Aeroklubu Częstochowskiego w Rudnikach pod Częstochową. Tam, przy dźwiękach górniczej orkiestry, pożegnały go kolejne tysiące mieszkańców.

Jurij Gagarin – pierwszy człowiek w kosmosie

Jurij Aleksiejewicz Gagarin (ur. 9 marca 1934 w Kłuszynie, zm. 27 marca 1968 koło Kirżacza) – radziecki pilot i kosmonauta, pierwszy człowiek w przestrzeni kosmicznej.

Pochodził z prostej rodziny – ojciec był stolarzem, matka dojarką w kołchozie. Po szkole zawodowej w Lubiercach, gdzie zdobył zawód odlewnika, uczył się w technikum w Saratowie. Tam wstąpił do aeroklubu, w 1954 odbył pierwszy samodzielny lot na Jaku-18. 

Ukończył Wojskową Szkołę Pilotów w Czkałowie, służył w pułku myśliwskim na dalekiej północy za kołem podbiegunowym. W 1960 trafił do pierwszej grupy 20 kandydatów na kosmonautów w Gwiezdnym Miasteczku. 12 kwietnia 1961 jako pilot statku Wostok-1 dokonał jednego okrążenia Ziemi w czasie 1 godziny 48 minut. Jego sygnał wywoławczy to „Cedr”. Lot uczynił go Bohaterem Związku Radzieckiego i światową ikoną.

Po locie odbył „Misję Pokoju” po 30 krajach, w tym w Polsce w lipcu 1961 roku. Został dowódcą korpusu kosmonautów i zastępcą szefa ośrodka szkolenia.Zginął w katastrofie samolotu MiG-15 UTI podczas lotu treningowego. Pochowany został przy Murze Kremlowskim.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inauguracja roku akademickiego w górniczym stylu - już dawno tak nie było

Wiceminister prof. Krzysztof Galos:  Dolny Śląsk, ze swoim bogactwem zasobów mineralnych, potencjałem naukowym i silnym zapleczem przemysłowym, ma wszelkie predyspozycje, aby stać się jednym z kluczowych ośrodków wypracowywania rozwiązań dla przyszłości polskiego górnictwa.

Reprezentacja PGG o krok o zwycięstwa. I ma najlepszego zawodnika turnieju!

Na Stadionie Śląskim w Chorzowie odbył się Turniej Piłkarski o Puchar Marszałka Województwa Śląskiego. Dawid Colik z KWK ROW Ruch Marcel został wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju!

Uwaga, Barbórka idzie! Dlaczego tuż przed świętem pod ziemią dochodzi do tragedii?

Ależ ten czas leci. Zanim się obejrzymy, znowu spotkamy się na Barbórce. Oby tak się stało, bo przyszłości nie znamy. Dlatego zachowajcie w ciągu tych najbliższych tygodni wyjątkową czujność przy robocie. 

Kolejny raz radośnie ogłaszamy odpływ wykwalifikowanych kadr z kopalń

Kiedy ponad dwa tygodnie temu usłyszałem z ust jednego z kandydatów na przyszłego premiera, że on nigdzie nie zamierza uciekać, więc żaden plecak ewakuacyjny nie jest mu potrzebny, to miałem ochotę się pomodlić. Tak, pomodlić się o zdrowie dla tego człowieka, bo o rozum to już chyba za późno…