Fundusz sprawiedliwej transformacji to sukces czy porażka Polski? Oceny są krańcowe

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W czerwcu zeszłego roku Komisja Europejska przyjęła pakiet antykorupcyjny, wzywając do większej koncentracji na problemie korupcji w ramach wszystkich właściwych obszarów polityki UE

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Komisja Europejska przyjęła propozycję w sprawie Funduszu Sprawiedliwej Transformacji (FST) i mechanizmu wspierania regionów, w których realizacja polityki klimatycznej - np. utrata miejsc pracy w górnictwie - będzie najbardziej bolesna. Projekt KE zakłada, że pieniądze mają być dostępne dla wszystkich państw UE, a nie tylko tych z regionami węglowymi. Do Polski ma trafić 26,7 proc. tych środków. To dużo czy mało? Sukces czy wręcz przeciwnie? Głosy są podzielone.

Michał Kurtyka, minister klimatu, tak skomentował unijne postanowienia: - Propozycja ta pokazuje, że jest zrozumienie ze strony KE dla konkretnych wyzwań, z którymi będą musiały zmierzyć się poszczególne regiony w Polsce. W celu zagwarantowania sprawiedliwej transformacji dla wszystkich obywateli, musimy zapewnić lokalnym społeczeństwom, w rejonach uzależnionych od wydobycia paliw kopalnych, warunki dalszego rozwoju.

- Trwają jeszcze negocjacje ws. ostatecznego podziału środków. Rola Parlamentu Europejskiego w finalizacji ostatecznego kształtu mechanizmu będzie kluczowa – dodał.

Jak zaznacza minister Kurtyka, przygotowanie planów transformacji dla regionów jest znaczące, ponieważ pomoże zidentyfikować obszary, w których są największe wyzwania. Ponadto regiony będą musiały wskazać potrzeby inwestycyjne, co zapewni lepsze wykorzystanie tych środków. Od jakości przedstawionych planów będzie zależeć możliwość wykorzystania środków przyznanych Polsce.

- Możliwość uzyskania tych kwot wpisuje się doskonale w naszą polską politykę regionalną – m.in. Program dla Śląska zyskuje możliwość potężnego źródła finansowania – powiedział minister.

Sceptycyzm profesora
Sceptyczny wobec polskich osiągnięć w Brukseli jest prof. Władysław Mielczarski z Instytutu Elektroenergetyki Politechniki Łódzkiej.

- Miało być 100 mld euro, jest 7,5 mld euro i to do podziału na kilkanaście państw. Co mamy zrobić z tymi pieniędzmi? Zamknąć kopalnie i dać odprawy górnikom? To nie rozwiąże problemu. Traktuję to jako próbę przekupstwa ze strony Komisji Europejskiej. Tymczasem Polska bez węgla nie istnieje. Jak mamy zapewnić dostawy energii społeczeństwu i gospodarce? O tym powinniśmy teraz dyskutować, a nie sięgać po pieniądze z funduszu. Niemcy za naszą granicą otwierają elektrownię na węgiel, a my mamy zamykać nasze? Jak zapewnimy ciągłość zasilania? - pyta ekspert.

Jerzy Markowski, b. wiceminister przemysłu i handlu oraz gospodarki, podkreśla, że FST nie rzuca na kolana, chociaż trzeba pamiętać, że to zaledwie część środków, jakie możemy otrzymać z Unii.

- Wielkość tych środków jest upokarzająca i śmiesznie niska w porównaniu do potrzeb, które oceniono na niemal 500 mld zł. To pieniądze na zamknięcie kopalń, a my chcemy przebudować nasz system energetyczny – mówi ekspert.

Dla Polski najwięcej
Do skorzystania ze środków funduszu będą uprawnione regiony (spełniające kryteria) ze wszystkich państw członkowskich UE. Polska będzie jego największym beneficjentem, otrzymując około 2 mld euro z Funduszu, którego łączna wysokość to 7,5 mld euro. W wartościach procentowych będzie to około 27 proc. Z kolei z ponad 100 mld euro zmobilizowanych przez mechanizm sprawiedliwej transformacji, w ramach którego poza funduszem FST będą też inne środki z unijnego budżetu, a także nisko oprocentowane kredyty z programu Invest EU i Europejskiego Banku Inwestycyjnego, do Polski ma trafić ponad 27 mld euro, czyli 100 mld zł. To najwięcej ze wszystkich państw członkowskich. Na drugim miejscu są Niemcy, na trzecim Rumunia, na czwartym Francja.

„Zgodnie z konkluzjami Rady Europejskiej z grudnia 2019 r., Polska nie została zobowiązana do osiągnięcia neutralności klimatycznej już w 2050 r. Będziemy dochodzić do niej w swoim tempie, w sposób bezpieczny i odpowiedzialny, z uwzględnieniem krajowych warunków społecznych i gospodarczych” - przypomina resort klimatu na swojej stronie internetowej.

Żeby dostać pieniądze, państwa członkowskie będą musiały przygotować plany transformacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.