Farmy rosną tam, gdzie jeszcze niedawno wydobywano węgiel

1584442907 farma wiatrowa energa

fot: Energa

Rozruch technologiczny to jeden z ostatnich etapów realizowanego projektu Farma Wiatrowa Przykona. Jego celem jest przeprowadzenie prób i testów umożliwiających końcowy odbiór farmy

fot: Energa

Liczba osób zatrudnionych przy OZE (produkcji urządzeń, montażu, produkcji energii) za kilka lat już przekroczy liczbę pracowników przemysłu węglowego. Jak wylicza Polski Instytut Ekonomiczny, w naszym kraju w branży OZE pracuje już blisko 100 tys. osób. Według ekspertów najwięcej zatrudnionych jest w obszarze biomasy, ale przybywa ich także w fotowoltaice. Farmy rosną na terenach pogórniczych. Obecni pracownicy kopalń mogą w nowej, zielonej energetyce znaleźć w przyszłości pracę.

Inwestycji związanych z zieloną energią przybywa w ekspresowym tempie. Już nie tylko państwowi giganci, jak np. PGE czy Tauron, prześcigają się w inwestycjach. Robi to także sektor prywatny. Kontrolowany przez Zygmunta Solorza Zespół Elektrowni Pątnów Adamów Konin (ZE PAK) planuje budowę farmy fotowoltaicznej o mocy 180-200 MWp. Wartość tej inwestycji to niemal pół miliarda zł. Ta gigantyczna instalacja OZE ma powstać w gminie Przykona w Wielkopolsce na terenach po eksploatacji węgla brunatnego.

Jak wskazali analitycy PIE powołując się na szacunki Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej, na świecie sektor OZE zatrudnia prawie 12 mln osób. Z tego aż 38 proc. w Chinach. Najwięcej, jedna trzecia, jest zatrudnionych w sektorze fotowoltaiki. W Polsce w branży OZE pracuje już 100 tys. osób, ale ta liczba bardzo szybko się powiększa.

Zdaniem ekspertów docelowo potencjał tylko w obszarze morskiej energetyki wiatrowej może wynieść ok. 70 tys. nowych miejsc pracy. Początkowo tzw. local content, czyli udział firm krajowych w łańcuchu dostaw, nie będzie wysoki. Po 15 latach rozwoju branży wskaźnik ten może wzrosnąć z poniżej 10 proc. do 50 proc.

Zdaniem ekspertów PIE obecnie priorytetem jest przekwalifikowanie pracowników sektora węglowego, z których wielu posiada kompetencje i potencjał możliwy do zastosowania w gospodarce niskoemisyjnej.

Rosnące ceny prądu stanowią ważną część kosztów wielu przedsiębiorstw przemysłowych. Dlatego zaczynają produkować prąd na własne potrzeby. To m.in. inwestycja Orlenu na terenie rafinerii w Płocku. Opalana gazem elektrociepłownia produkuje prąd, który jest wykorzystywany w części na potrzeby koncernu, resztę odprowadza do krajowej sieci. Prąd na własne potrzeby produkuje także Jastrzębska Spółka Węglowa, KGHM. Także Polska Grupa Górnicza jest w trakcie inwestycji w fotowoltaikę. Na zieloną energię postawiły też takie firmy jak Unilever, Ikea, Wedel, Kompania Piwowarska, Żabka.

Polska energetyka, budowana głównie w latach 70., dogorywa. Jeśli nie pójdziemy w kierunku unijnego Zielonego Ładu, to i tak będziemy musieli poczynić ogromne inwestycje. Jak podaje PIE, dekarbonizacja to koszt 890 mld zł, a utrzymanie obecnego, opartego na węglu kamiennym i brunatnym sektora paliwowo-energetycznego – to inwestycje konieczne do zrealizowania do 2040 r., warte 1 bln 64 mld zł, czyli o niemal 20 proc. więcej. Polskie stare elektrownie węglowe, przestarzałe ciepłownie i nieocieplone budynki to powód wyższych rachunków Polaków za energię.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak zagospodarować potencjał zlikwidowanej kopalni? Mają na to pomysł

Nieczynne szyby kopalniane zostaną wykorzystane jako system poboru i zatłaczania wód

Większość Polaków chce wyjechać na wakacje latem

Wyjazd na wakacje w lecie planuje 79 proc. Polaków, a połowa z nich nie opuści kraju - wynika z badania Polskiej Organizacji Turystycznej i Travelist. Uczestnicy badania szacują, że koszt wyjazdu w tym roku na jedną osobę wyniesie od 1001 do 2000 zł.

Transformacja ciepłownictwa w kierunku niższych emisji, przy stabilnych cenach ciepła?

Zmniejszenie poziomu emisji dwutlenku węgla przez sektor ciepłownictwa przy zachowaniu bezpieczeństwa dostaw ciepła i akceptowalnych cen dla odbiorców - to główny cel projektu uchwały o strategii ciepłownictwa, którego założenia opublikowano we wtorek.

Znieśli zakaz budowy nowych elektrowni jądrowych

Szwajcarski parlament zatwierdził zniesienie zakazu budowy nowych elektrowni jądrowych, obowiązującego od 2017 r. Kraj reaguje na przewidywany wzrost zużycia energii elektrycznej i obawy o bezpieczeństwo dostaw, zwłaszcza w miesiącach zimowych. Nie podjęto jednak jeszcze decyzji w sprawie ewentualnej budowy nowych bloków.