Facebook: Tyle zarabia górnik. Koniec kłamstw!

1421404654 tylezarabiagornik facebook com

fot: facebook.com/zarobkigornikow

2363,91 zł wynosił w listopadzie przelew na konto bankowe elektromontera pod ziemią w kopalni Bobrek-Centrum (4 lata stażu, 3 przepracowane dni świąteczne)

fot: facebook.com/zarobkigornikow

Już 12,5 tys. osób polubiło na Facebooku stronę, którą ledwie kilka dni temu, w poniedziałek, założył górnik z kopalni Bielszowice. Pod hasłem "Tyle zarabia górnik, koniec kłamstw" zamieszczane są zdjęcia pasków wypłat, które przeczą propagandzie o bajońskich zarobkach pracowników kopalń.

- Pokażmy, ile zarabia górnik! Na pewno nie 6 tys. zł miesięcznie! Masz odwagę/ Wyślij nam zdjęcie swojego paska z wypłaty, a dodamy go anonimowo! Niech wszyscy wiedzą, że tu nie ma kokosów - zaproponował kolegom górnik dołowy-pomysłodawca profilu.

Gdy w mediach i na portalach internetowych dziennikarze i eksperci powtarzali o rozbudowanych przywilejach, czternastkach, piętnastkach, flapsach, ołówkowych i przekonywali, jak "niegodziwie wysokie" są pensje górników, na Facebooku zaroiło się od pasków, które dokumentują, ile faktycznie wpływa co miesiąc na bankowe rachunki oszczędnościowo-rozliczeniowe pracowników kopalń.

Numery identyfikacyjne i nazwiska są zamazane, ale liczby widać wyraźnie na komputerowych wydrukach, których pojawiło się już ponad 30. Obok umieszczany jest krótki opis stanowiska, stażu pracy, niekiedy informacja czy ktoś spłaca ratę pożyczki (odejmowaną przez pracodawcę od przelewu).

Przykłady zaskakują nawet zatwardziałych głosicieli tezy o astronomicznych dochodach górnika dołowego. Oto najnowsze paski:

- w kopalni Bielszowice (KW) starszy ślusarz po 23 latach pracy dostał w listopadzie 2014 r. 1897,93 zł (potrącono mu 700 zł spłaty do Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej i 500 zł doraźnej zaliczki. Zarobiłby więc na rękę ok. 2900 zł).

- w kopalni Knurów-Szczygłowice (JSW) górnik z oddziału robót przygotowawczych, z 7 grupą zaszeregowania, po 3 latach pracy i technikum górniczym otrzymał na konto 2322,62 zł (nie brał żadnych pożyczek).

- w kopalni Pniówek (JSW), bez spłat pożyczek, po 5 latach i przepracowaniu w danym miesiącu dwóch sobót, kwotę do wypłaty na ROR wyliczono w wysokości 2353,31 zł

- w kopalni Makoszowy, górnik z 10-letnim stażem, 2 sobotami i 1 niedzielą przepracowanymi w miesiącu dostał 3051,28 zł (nie spłaca żadnych pożyczek).

Pod zdjęciami pasków wysypały się komentarze. Większość cieszy się, że prawda nareszcie wyszła na jaw, ale są i tacy, którzy kwestionują to, co widzą lub uważają, że zarobki netto zbliżające się do progu 3 tys. zł miesięcznie są w Polsce bardzo atrakcyjne i większość Polaków może tylko pomarzyć o podobnych dochodach.

Administrator przecina krytyki: - Przypominam wszystkim, że celem strony nie jest pokazanie, że górnik mało zarabia, tylko że nie zarabia tak wiele, ile mówią media! - napisał w jednym z postów.

Na stronie pomiędzy paskami wypłat zaczyna też przybywać bieżących wiadomości (ostatnia opisuje nocne wystąpienie posła Wiplera, który zarzucił pani premier, że jest lawirantką). Rośnie także ciekawość odwiedzających: zaczynają domagać się, by teraz również zarządy upubliczniły swoje paski.

Społeczność jest już na tyle duża i obejmuje tyle polskich miejscowości, że w czwartek pojawił się nowy pomysł admina:
- Piszcie w wiadomości prywatnej lub w komentarzu cenę tony węgla w danym mieście. Zobaczymy, ile prywatne składy węgla zarabiają na węglu. Oczywiście mówimy o polskim węglu. Chodzi mi także o inne miasta kraju, inne województwa - apeluje autor, zaznaczając, że koszt wydobycia w 2014 r. wynosił ok. 300 zł. Podaje pierwsze przykłady: Ruda Śląska - 700-730 zł, Zabrze - 450 zł, Janowiec Wielkopolski 770 - 800 zł, Garwolin 800 zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.