Europejskie lotnictwo musi gonić konkurentów

fot: Andrzej Bęben/ARC

Teraz tanimi liniami lotniczymi można polecieć wyłącznie za granicę...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Europejskie linie lotnicze by przetrwać, muszą dogonić przewoźników z Ameryki Łacińskiej, Bliskiego Wschodu, czy Azji oferując pasażerom lepszą ofertę - uważają eksperci, z którymi rozmawiała PAP. Ratunkiem może być konsolidacja, w której i LOT powinien wziąć udział.

Kryzys w Europie pogrążył wielu europejskich przewoźników, niektórych z nich doprowadzając do upadłości. Tymczasem linie lotnicze z Azji, Ameryki Łacińskiej, czy Bliskiego Wschodu mają się dobrze i zarabiają.

- Słaba perspektywa europejskich gospodarek, zwiększające się bezrobocie, a także wyższe podatki, jakie są nakładane na przewoźników lotniczych, powodują, że linie lotnicze w Europie są w bardzo trudnej sytuacji - uważa austriacki ekspert lotnictwa Kurt Hofmann. Według niego dodatkowym utrudnieniem jest również to, że nie na wszystkich lotniskach w Europie można startować i lądować przez całą dobę, co ma miejsce np. na Bliskim Wschodzie.

- Szefowie linii europejskich muszą się też zmagać ze związkami zawodowymi, które domagając się poprawy warunków pracy i podwyżek przeprowadzają strajki, narażając tym samym linie na jeszcze większe straty. Pracownicy muszą zaakceptować fakt, że lotnictwo jest teraz inne niż 10 lat temu. Jeśli tego nie zrozumieją, będą tylko na tym tracić - powiedział PAP.

Hofmann ma jednak jeszcze gorsze wiadomości. Uważa bowiem, że dla niektórych europejskich przewoźników jest już i tak za późno na jakieś zmiany.

- Wielu z nich na czas nie zdecydowało się na redukcję swoich kosztów, a ci co robią to teraz, mają bardzo utrudnione zadanie - zaznaczył.

Według eksperta rynku lotniczego Krzysztofa Moczulskiego europejski kryzys finansowy spowodował, że tradycyjni przewoźnicy jak np. LOT, czy Lufthansa, którzy w dużej mierze zarabiają na klientach podróżujących klasą biznes, nagle odczuli ogromny spadek liczby podróży służbowych. Dodatkowo - jak zauważa - linie te muszą zmagać się z ogromną konkurencją w Europie jaką są tanie linie.

- O ile Wizz Air i Ryanair zagospodarowują swój segment rynku, w jakimś stopniu tym samym kanibalizując przychody linii tradycyjnych, o tyle np. Norwegian, czy EasyJet celują właśnie w ich pasażerów latając na główne lotniska i dopasowując rozkłady do potrzeb pasażerów biznesowych - powiedział Moczulski.

Pytany, jaka będzie przyszłość europejskich przewoźników, odpowiedział, że dobrym przykładem są Stany Zjednoczone, gdzie funkcjonują jednocześnie tradycyjne linie, jak American Airlines, Delta i United, z drugiej zaś niskokosztowy Southwest Airlines. - Wszystkie linie liczą po kilkaset samolotów i są w stanie wyeliminować konkurencję np. liczbą oferowanych foteli, czy częstotliwością rejsów - ocenił. Jego zdaniem podobna sytuacja rysuje się w Europie. - Mamy Lufthansa Group skupiającą oprócz linii matki, czyli Lufthansy, także Austrian Airlines, Swiss i Brussels, a także IAG, czyli British Airways, Iberię and Vueling oraz Air France/KLM - wyjaśnił.

Według prezesa Polskich Linii Lotniczych LOT Sebastiana Mikosza, ratunkiem dla wielu europejskich przewoźników jest konsolidacja. - Konsolidacja linii lotniczych jest nieunikniona i LOT musi brać w tym udział - uważa Mikosz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.