ETS nie jest zły, ale skorygować go warto, by nie przejadać dochodów

System EU ETS nie jest zły, ale wymaga korekty. W związku z planowaną rewizją unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji, Instrat – przedstawia propozycje zmian i obala mity narosłe wokół niego. ETS był fundamentem unijnej polityki klimatycznej, jednak wymaga usprawnień, rekalibracji i lepszego zarządzania, aby spełnić zakładane cele.

fot: Maciej Dorosiński

ETS w przemyśle? Czy to się sprawdza?

fot: Maciej Dorosiński

System EU ETS nie jest zły, ale wymaga korekty. W związku z planowaną rewizją unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji, Instrat – przedstawia propozycje zmian i obala mity narosłe wokół niego. ETS był fundamentem unijnej polityki klimatycznej, jednak wymaga usprawnień, rekalibracji i lepszego zarządzania, aby spełnić zakładane cele.

System ETS sprawdził się w energetyce – ale sukces ten nie musi automatycznie powtórzyć się w przemyśle. ETS doprowadził do spadku emisji z wytwarzania energii elektrycznej i umożliwił miliardowe inwestycje w OZE, magazynowanie energii i efektywność energetyczną – bez subsydiów. Błędem byłoby jednak zakładanie, że ten sam mechanizm zadziała automatycznie w przypadku hut stali, cementowni czy zakładów chemicznych. Sektory te działają w fundamentalnie odmiennych warunkach: mają inne cykle inwestycyjne, struktury kosztów i presję konkurencyjną. Nie ma instrumentów one-size-fits-all - podkreślają eksperci Instratu.

Więcej finansowania, mniej nowych regulacji 

Ich zdaniem europejskie przedsiębiorstwa potrzebują przestrzeni finansowej do dekarbonizacji, a nie kolejnych instrumentów regulacyjnych. Kluczowym wyzwaniem nie jest brak ambicji czy przepisów, lecz brak pieniędzy. 

- Firmy potrzebują dostępnego kapitału i wsparcia na działalność operacyjną (OPEX), aby inwestować w nowe, czyste technologie – zanim te osiągną skalę, która pozwoli im stać się konkurencyjnymi. Komisja Europejska powinna ograniczyć mnożenie nowych ram prawnych (jak niedawno zaproponowany Industrial Accelerator Act) i skupić się na tym, co naprawdę istotne: a. mobilizacji nowego wspólnego unijnego finansowania dłużnego przez sprawdzone instrumenty, takie jak KPO i SAFE; b. uproszczeniu dostępu do pomocy publicznej, funduszy unijnych i bezpłatnych uprawnień w ramach jednego, przejrzystego systemu - czytamy w stanowicku fundacji.

Równy dostęp do wsparcia 

Fundacja proponuje: - Każda europejska fabryka gotowa inwestować w dekarbonizację powinna móc ubiegać się o wsparcie – niezależnie od kraju i lokalizacji. Programy wsparcia powinny być warunkowe: powiązane z konkretnymi zobowiązaniami inwestycyjnymi w czyste technologie – elektryfikację, wodór, wychwytywanie CO₂ czy inne opcje technologiczne. Nadzór nad tym procesem powinien spoczywać na instytucji szczebla unijnego – takiej jak proponowany przez KOBiZE Europejski Bank Węglowy – aby zagwarantować równe warunki gry we wszystkich państwach członkowskich i uzupełniać krajowe programy wsparcia (jak francuskie AO GPID).

Przejedzone dochody z ETS 

Kolejny postulat Instratu to - przychody z ETS powinny być inwestowane w transformację, a nie pomagać w bilansowaniu budżetu państwa.

- Państwa członkowskie muszą kierować całość przychodów z aukcji ETS na inwestycje (CAPEX) i wsparcie operacyjne (OPEX) – poprzez instrumenty takie jak kontrakty różnicowe (CfD) dla czystej energii elektrycznej, niskoemisyjnych produktów lub procesów przemysłowych. Zbyt duża część tych środków trafia dziś do budżetu bez żadnej weryfikacji czy są kierowane na rzeczywistą dekarbonizację. Instytucja unijna, taka jak proponowany Europejski Centralny Bank Węglowy, powinna sprawować nadzór nad wydatkowaniem tych funduszy – celem utrzymywania wyrównanej konkurencji między krajami i mierzenia realnego wpływu na klimat - podkreślają eksperci.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.

Zetki nie czekają na lepsze czasy. Chcą zawalczyć o wyższe zarobki

Niemal co druga osoba z pokolenia Z dobrze ocenia swoją sytuację na rynku pracy, ale młodzi z dużym realizmem patrzą w przyszłość. Tylko 15 proc. spodziewa się, że w kolejnym roku ich pozycja zawodowa się poprawi. Nie oznacza to jednak braku ambicji. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że więcej niż co trzeci młody Polak planuje zmianę pracy, a niemal siedmiu na dziesięciu chce zawalczyć o wyższe zarobki. 

Mniej nowych firm, stabilna liczba upadłości. Co mówią dane GUS za II kwartał 2026 r.?

W drugim kwartale 2026 roku Polacy zarejestrowali 80 566 nowych przedsiębiorstw – to o 9,2% mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie sądy ogłosiły 94 upadłości firm, czyli o cztery więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.