Energetyka: w marcu ruszy budowa linii z Ełku na Litwę

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W całym mieście spółka Energa-Operator wymieniła 50 tys. liczników na liczniki zdalnego odczytu i zmodernizowała blisko 300 stacji energetycznych średniego i wysokiego napięcia oraz przyłącza. Koszt całej operacji wyniósł około 22 mln zł.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Na początku marca ruszy budowa linii energetycznej z Ełku (Warmińsko-Mazurskie) do granicy z Litwą. Większość prac wykonają firmy regionalne - poinformował we wtorek (25 lutego) rzecznik inwestycji Jacek Miciński.

Linia Ełk-granica państwa jest jedną z kilkunastu inwestycji w ramach budowy polsko-litewskiego mostu energetycznego.

Linia będzie biegła przez teren dziesięciu gmin w województwach warmińsko-mazurskim i podlaskim. Prace rozpoczną się w rejonie Ełku, Olecka i Wieliczek (Warmińsko-Mazurskie). W Nowej Wsi Ełckiej powstanie stacja oraz wychodząca z niej dwutorowa linia 400 kV, która będzie biegła do granicy z Litwą. Łącznie ma być zbudowanych ponad 300 słupów energetycznych.

"Dużą część prac, związanych chociażby z wylewaniem fundamentów wykonają regionalne firmy. Właśnie zawieramy pierwsze umowy" - informuje w przesłanym PAP komunikacie Krzysztof Miłosz z firmy IDS-BUD, która razem z firmą ENPROM wygrała przetarg na budowę linii z Ełku do granicy polsko-litewskiej.

Wykonawcy szukają lokalnych podwykonawców oraz firm, które mogłyby np. zaoferować utwardzone place do gromadzenia sprzętu budowlanego, noclegi, firm chętnych do wynajmowania sprzętu budowlanego (koparek, koparko-ładowarek, wywrotek, samochodów z podnośnikami), firm ochroniarskich. Potrzebny będzie też żwir i piasek, w który wykonawca chce się zaopatrywać na lokalnym rynku. W pierwszej fazie na budowie ma pracować około stu osób, w dalszych etapach około czterystu. Ogłoszenia dla firm mają być publikowane na stronie internetowej inwestycji: www.liniaelkgranica.pl.

Jacek Miciński poinformował, że obecnie inwestor ma wydane pozwolenia na budowę około 60 km linii i oczekuje na kolejne. Cała linia będzie miała ok. 111 km długości.

Most energetyczny Polska-Litwa to strategiczna inwestycja energetyczna w północno-wschodniej Polsce. Ma się przyczynić do poprawy bezpieczeństwa energetycznego tej części Polski. Inwestorem jest spółka PSE Operator SA. Projekt obejmuje 11 zadań w województwach: podlaskim, warmińsko-mazurskim i mazowieckim. Pierwotnie szacowano, że inwestycja będzie kosztować 2,2 mld zł; po przetargach inwestor informował, że będzie to 1,7-1,8 mld zł. Z UE z programu Infrastruktura i środowisko ma pochodzić 725 mln zł, pozostałe pieniądze to wkład własny inwestora. Wszystkie inwestycje mają być gotowe w 2015 r.

Linia Ełk-granica państwa ma być gotowa do końca 2015 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.