Energetyka: Potrzebny jest nam dialog ponad podziałami

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Osiągnęliśmy ambitny kompromis, dzięki któremu Katowice stały się historycznym miejscem w globalnej polityce klimatycznej, tak jak wcześniej Kioto i Paryż - ocenił minister klimatu Michał Kurtyka

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Michał Kurtyka, minister klimatu i środowiska, podczas telekonferencji zorganizowanej przez Krajową Izbę Gospodarczą podkreślał, że transformacja ma coraz więcej wyzwań, ale i szans.

- Niestandardowe myślenie o energetyce musi nam towarzyszyć przez kilkadziesiąt następnych lat, byśmy mogli skorzystać z okna możliwości, które się przed nami otwiera. Wystartowaliśmy z monokulturą energetyczną, opartą niemal w całości na węglu. To zejście w ubiegłym roku z udziałem węgla w produkcji energii poniżej 70 proc. to głównie efekt pandemiczny. Wyspecjalizowaliśmy się w węglu, weszliśmy z tym dobrodziejstwem i ryzykiem, że mamy wszystkie jajka w tym samym koszyku – podkreślał.

Dodał, że nasze elektrownie były budowane głównie w l. 70-80 r. XX w. Aż jedna trzecia obecnie działających bloków pochodzi z tego okresu. W latach 90. i 2000. to były jeszcze moce w miarę nowe, teraz już - starszawe i zachodzi pytanie co dalej?

- W czerwcu 2020 r. testowaliśmy odporność naszego systemu i nieomal oparliśmy się o blackout. System zawiódł. Gdyby nie obniżenie zapotrzebowania ze względów pandemicznych - inaczej mówilibyśmy dzisiaj o systemie energetycznym – podkreślił Kurtyka.

Przypomniał, że potrzebny jest nam dialog ponad podziałami.

- Nasze działania, Polityka Energetyczna Państwa 2040, przyniesie owoce za 5-10 lat. Zmiany w energetyce wykraczają poza politykę. Tu musi być narodowy konsensus. To trudne wyzwanie, biorąc pod uwagę punkt startu, ale mamy nową perspektywę – zmiany technologiczne, OZE, baterie litowo-jonowe, których koszt spadł w dół dziesięciokrotnie – mówił minister klimatu.

Podkreślił, że PEP 2040 to ścieżka, która prowadzi nas przez 20 następnych lat do modelu energetyki, który pogodzi bezpieczeństwo energetyczne i wykorzystanie nowoczesnych technologii, tak aby transformacja energetyczna miała charakter naprawdę sprawiedliwy, by górnicy mieli szansę na pracę gdzie indziej, a regiony uzależnione od przemysłu węglowego szansę dla rodzin tych ludzi perspektywy pracy w innych sektorach.

- Nie chcemy powtórzyć szoku przemysłowego z początku l. 90 XX w., który przełożył się na zamykanie kopalń. Ze względu na ten szokowy charakter, piętno społeczne na wiele dekad odcisnęło się np. na Bytomiu. Trzeba do transformacji dołożyć dobrą umowę społeczną – mówił Kurtyka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.