Energetyka: PGE sprzeda energię przez Facebooka

fot: Krystian Krawczyk

Tzw. rynek mocy to rodzaj pomocy publicznej, która w skrócie polega na tym, że wytwórcy energii otrzymują pieniądze nie tylko za energię dostarczoną, ale też za gotowość jej dostarczenia

fot: Krystian Krawczyk

PGE, jako pierwsza firma energetyczna w Polsce, uruchomiła specjalne narzędzie, dzięki któremu użytkownicy Facebooka będą mogli skorzystać z oferty kupna prądu i ciepła - poinformowała w środę, 20 grudnia, Polska Grupa Energetyczna.

"Polska Grupa Energetyczna uruchomiła specjalne narzędzie digitalowe dla użytkowników Facebooka. Zadaniem chatbota jest szybka i sprawna identyfikacja potrzeb obecnych i potencjalnych klientów PGE na podstawie udzielonych przez nich odpowiedzi, a następnie zaproponowanie mu oferty sprzedażowej, która najlepiej do nich pasuje. Cały proces odbywa się w komunikatorze Messenger, który stanowi część portalu Facebook" - napisano w komunikacie PGE.

Spółka wyjaśniła, że po zalogowaniu na Facebooku, trzeba odnaleźć fanpage GK PGE i otworzyć okienko konwersacji. Wtedy pojawi się przycisk "Rozpocznij", a po kliknięciu do wyboru będą dwie opcje: "Oferta dla Ciebie" oraz "Obsługa". Ta druga uruchamia kontakt z pracownikiem obsługującym nasze konto na Facebooku i nie dotyczy sprzedaży energii z dodatkami. Po wybraniu "Oferty dla Ciebie" użytkownik uruchomi rozmowę z chatbotem, czyli odpowie na kilka pytań.

Na podstawie udzielonych odpowiedzi algorytm dokona obliczeń i odpowiednio je zakwalifikuje. Po kilku sekundach w okienku Messengera pojawi się link do oferty sprzedażowej najlepiej spełniającej podane kryteria, umieszczonej na stronach www.gkpge.pl oraz www.zapewniamyenergie.pl.

- Media społecznościowe, czyli m.in. Facebook, Twitter czy LinkedIn, już dawno przestały być +zabawkami+ w rękach zespołów od komunikacji, ale stały się multifunkcyjnymi narzędziami do realizacji celów biznesowych. Chatbot jest rozwiązaniem innowacyjnym i dlatego po niego sięgnęliśmy. Staramy się aktywnie reagować na trendy digitalowe i social mediowe. Nasze narzędzie, wyposażone w specjalny algorytm, jest tego najlepszym przykładem - powiedział, cytowany w komunikacie, prezes PGE Henryk Baranowski.

Dodał, że "chatbot stanowi kolejny etap rozwoju obsługi klienckiej i rozwijania oferty sprzedażowej na Facebooku". - Będziemy bacznie się przyglądać jak sprawdza się w praktyce. Zostawiamy sobie furtkę na doskonalenie i rozbudowę chatbota o kolejne funkcjonalności, być może już przy okazji najbliższych kampaniach sprzedażowych - mówił.

PGE informuje, że jednym z zadań chatbota jest odciążenie istniejących kanałów obsługi klienta, czyli m.in. infolinii i skrzynki kontaktowej. "Przede wszystkim jednak nowe narzędzie na Facebooku ma przynieść PGE nowe możliwości dotarcia z ofertą do klientów, którzy coraz częściej podejmują swoje decyzje zakupowe na podstawie informacji znalezionych w mediach społecznościowych. Narzędzie zostało zaprogramowane w sposób uniemożliwiający gromadzenie informacji na temat osób, które z niego skorzystają. Grupa PGE nie przetwarza więc w ten sposób żadnych danych osobowych" - napisano w komunikacie.

Spółka przypomina, że jest branżowym liderem w mediach społecznościowych. Na Facebooku spółka zgromadziła blisko 100 tys. aktywnych i zaangażowanych fanów. Grupa prowadzi również kanał na YouTube i Google+, a w październiku uruchomiła profil na LinkedIn.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.