Energetyka: Niemcy zapychają polskie sieci

fot: Krystian Krawczyk

PSE Operator ma obecnie zawarte umowy o przyłączenie nowych mocy wytwórczych na poziomie prawie 20 tys. MW.

fot: Krystian Krawczyk

Europejska agencja ACER przyznała rację Polsce ws. niekontrolowanych tzw. kołowych przepływów energii na granicy z Niemcami. Jej zdaniem Niemcy, którzy sprzedają Austrii prąd z farm wiatrowych na północy kraju, nie mają do tego wystarczająco mocnych sieci. W efekcie prąd ten płynie częściowo przez sieci Polski i Czech i je zapycha.

Agencja ds. Współpracy Organów Regulacji Energetyki, ACER (ang. Agency for Cooperation of Energy Regulators) - to unijna agencja z siedzibą w Lublanie. Jej głównym zadaniem jest koordynacja i wspieranie współpracy krajowych organów regulacyjnych. W Polsce takim organem jest Urząd Regulacji Energetyki (URE).

To właśnie URE poprosił ACER o przyjrzenie się problemowi kołowych (nieplanowych) przepływów energii powodowanych przez transakcje handlowe między Niemcami i Austrią. Brak tzw. mechanizmu alokacji na granicy Niemcy-Austria powoduje, że transakcje te są zawierane bez żadnych ograniczeń i bez koordynacji z krajami sąsiadującymi. Z tym problemem operator polskiego systemu przesyłowego, spółka Polskie Sieci Elektroenergetyczne, boryka się już od wielu lat. Wraz ze wzrostem ilości energii z farm wiatrowych na północy Niemiec sprawa uregulowania zasad transgranicznego handlu energii w Europie staje się coraz bardziej nagląca.

"Połączenie austriacko-niemieckie nie ma wystarczającej zdolności przesyłowej do przyjęcia wszystkich przepływów wynikających z realizacji umów handlowych, tak więc fizycznie transakcje te realizowane są w dużej części, nawet w 30-50 proc, przez połączenia na granicy polsko-niemieckiej, polsko-czeskiej oraz czesko-niemieckiej i czesko-austriackiej. Przepływ energii jest tak duży, że praktycznie uniemożliwia wykorzystanie połączenia polsko-niemieckiego do realizacji innych transakcji handlowych, np importu energii z Niemiec do Polski, a tym samym nie ma możliwości udostępnienia dodatkowych zdolności przesyłowych importowych lub eksportowych uczestnikom rynku" - napisano w opinii ACER.

Polska i inne państwa regionu padają ofiarą przepływów kołowych prądu płynącego z niemieckich farm wiatrowych na północy kraju na południe, m.in. do Austrii. Korytarz przesyłowy sieci Niemcy-Austria nie jest jednak wystarczająco rozwinięty, by przyjąć tak wielkie ilości prądu, który - zgodnie z prawami fizyki - szuka sobie ujścia gdzie indziej. I znajduje je m.in. w polskich sieciach, co powoduje ich "zapychanie".

W sytuacjach awaryjnych jak np. na początku drugiej dekady sierpnia br., kiedy to w polskim systemie pojawił się deficyt mocy i trzeba było ogłosić - po raz pierwszy od niemalże trzech dekad - stopnie zasilania, nie mogliśmy skorzystać z połączenia z systemem energetycznym Niemiec, mimo że niemieckie farmy fotowoltaiczne produkowały w te upalne dni ogromne ilości prądu. Sieć była jednak w tym czasie tak "zapchana" energią z transakcji handlowych zawieranych z Austriakami, że konieczna była realizacja nadzwyczajnych operatorskich środków zaradczych z udziałem operatorów Niemiec, Austrii i Szwajcarii dla odciążenia granicy Niemcy-Polska. Innymi słowy, operatorzy z tych krajów musieli "odwracać" zawarte przez rynek transakcje handlowe wymiany energii. Musieli zatem zmniejszać poziom eksportu energii np. z Niemiec oraz zmniejszać import np. w Austrii. Jest to tzw. redispatching, czyli inaczej międzysystemowe przekierowanie mocy.

Jak mówi PAP osoba związana z rynkiem energii, na rynku wymiany transgranicznej panuje "wolna amerykanka". Brak koordynacji handlu, bałagan w sieci powodują, że w sytuacjach awaryjnych nie możemy skorzystać ze swojej sieci przesyłowej i istniejących interkonektorów by sprowadzić energię.

Choć opinia unijnej agencji nie ma charakteru wiążącego, jest krokiem w kierunku ustanowienia zasad dotyczących lokacji zdolności przesyłowych na wszystkich granicach państw regionu Europy Środkowo-Wschodniej.

ACER chce, by regulatorzy i operatorzy z naszej części Europy w ciągu 4 miesięcy, zobowiązali się do przyjęcia procedury alokacji zdolności przesyłowych na granicy Niemcy-Austria. Mają też potwierdzić, że do tego czasu wdrożą środki zaradcze.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rząd chce przyspieszyć atom. Bezterminowe decyzje lokalizacyjne dla elektrowni jądrowych

Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt kolejnej nowelizacji tzw. specustawy jądrowej (UD382). Zmiany mają usunąć bariery administracyjne i prawne w przygotowaniu oraz realizacji inwestycji atomowych, w tym pierwszej polskiej elektrowni jądrowej na Pomorzu.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 82 - Marek Popiołek | Dyrektor ds. rozwoju biznesu PSNM

Marek Popiołek z Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności był gościem studia nettg.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie mówi o Śląsku jako sercu polskiej motoryzacji, elektromobilności jako kierunku rozwoju regionu oraz o tym, jak pogodzić rozwój transportu elektrycznego z bezpieczeństwem energetycznym. 

Wiceprezes górniczej spółki zrezygnował z pełnionej funkcji. O kogo chodzi?

Bartosz Kępa, wiceprezes zarządu Polskiej Grupy Górniczej ds. finansowych złożył oświadczenie o rezygnacji z dniem 31 października 2026 roku z funkcji członka zarządu. Powodem rezygnacji Bartosza Kępy z pełnionej od 1 kwietnia 2024 roku funkcji są względy osobiste - poinformowała PGG.

W weekend i w poniedziałek benzyna 95 ma kosztować najwyżej 6,97 zł za litr, diesel 8,06 zł

W weekend oraz w poniedziałek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,97 zł, benzyny 98 - 7,85 zł, a oleju napędowego 8,06 zł - wynika z piątkowego obwieszczenia Ministra Energii. Ceny maksymalne wszystkich tych paliw będą wyższe niż w piątek.